Bruno Génésio: Nie istnieje żaden plan, który mógłby powstrzymać Messiego

Radek Koc

18 lutego 2019, 15:24

Marca

5 komentarzy

Głównym tematem wywiadu przeprowadzonego przez Marcę z trenerem Lyonu Bruno Génésio był dwumecz francuskiego zespołu z Barceloną. Szkoleniowiec mówił m.in. o największym niebezpieczeństwie, jakie może czekać na jego piłkarzy w spotkaniu na stadionie Groupama.

Jaką drużynę Olympique'u Lyon zobaczymy w meczu z Barceloną? 

Zobaczymy taki Lyon, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Zagramy naszą piłkę, którą już zresztą pokazywaliśmy w Lidze Mistrzów w tym sezonie. Myślę, że ten mecz będzie podobny do naszych spotkań z Manchesterem City. Różnica będzie taka, że tutaj zagramy bezpośrednio o awans do kolejnej rundy, a wielkie drużyny w takich sytuacjach wznoszą się na wyższy poziom. My będziemy musieli być jednak dobrze przygotowani, na 100% albo i więcej. Będziemy musieli zagrać nasz futbol i mieć trochę szczęścia. Przyda nam się szczególnie w pierwszym spotkaniu. 

Gdyby dwumecz z Manchesterem City odbył się w fazie pucharowej, to wy byście awansowali. Wierzysz w powtórzenie takiego wyczynu z Barceloną? 

Trudno powiedzieć. W dwóch spotkaniach rozegranych z Manchesterem City z całą pewnością zasłużyliśmy na cztery punkty z sześciu możliwych. Coś takiego trzeba będzie powtórzyć z Barçą. 

W tych dwóch meczach media zauważyły, że dostosowujecie się taktycznie do systemu 4-4-1-1 i przeprowadzacie akcje ofensywne w bocznych sektorach. Planujesz powtórzenie takiego rozwiązania?

Zobaczymy! Najważniejsze dla nas jest to, abyśmy pozostali wierni naszym własnym wartościom. Musimy być wierni temu, co chcemy zrobić na boisku. Wiemy, że ryzykujemy, rezygnując z takiego posiadania piłki, jakim może się pochwalić Barcelona. Przy okazji meczu z Manchesterem City zobaczyliśmy jednak, że jesteśmy w stanie rywalizować w tym elemencie. Prawie dorównaliśmy rywalom. Jeśli zadowolimy się jedynie obroną bądź próbą wyłączenia z gry Messiego, nie będziemy mieć żadnych szans. 

Jaki jest klucz do pokonania Barcelony? 

Musimy zagrać na 150% naszych możliwości. W tego typu meczach należy mieć trochę szczęścia. Wiemy, że tak jest w spotkaniach na najwyższym poziomie. Poza tym musimy być zdolni do destabilizacji rywali. Nie powinni znaleźć swojego rytmu ani rozwinąć swojej gry. Ale to tak łatwo powiedzieć! Potem o wiele trudniej dokonać tego na boisku. Przygotujemy się odpowiednio, aby jak najbardziej utrudnić życie piłkarzom Barcelony. 

Uważasz, że Barcelona jest faworytem w starciu z Lyonem?

Tak, zdecydowanie. 

Czy zwycięstwo Romy z Barçą w zeszłym sezonie jest dla ciebie pewnym punktem odniesienia? 

Tak. Pokazuje, że to jest możliwe. Pokazuje również, co trzeba zrobić. W meczu rewanżowym Roma bardzo mocno naciskała na Barçę i zakłóciła jej równowagę. Myślę, że piłkarze Barcelony byli przekonani, że już im się udało wywalczyć awans. Jeśli chodzi o nas, to uważam, że tamten mecz będzie bardziej pomocny dla samej Barçy, dlatego że nie popełni tego samego błędu po raz kolejny. 

Masz plan na powstrzymanie Messiego? 

Zatrzymanie Messiego jest niemożliwe. Niezależnie od planu przeciwnika Messi zawsze jest w stanie grać tak, jak chce. To geniusz futbolu. Naszym planem jest kolektywna organizacja gry, która pozwoli ograniczyć nieco wpływ Messiego na grę Barçy. Jesteśmy jednak świadomi tego, że kiedy ma swój dzień, to nie można go zatrzymać. A zatem nasz plan będzie polegał na znakomitym zorganizowaniu się całej drużyny, tak jak w meczu z Manchesterem City. Postaramy się w ten sposób ograniczyć pole działania Messiego. On ma taki wpływ na grę, że kiedy jest w trochę słabszej dyspozycji, możemy odnieść wrażenie, że cała Barcelona jest słabsza. Wymyślenie planu na powstrzymanie Messiego jest bardzo trudnym zadaniem. 

Po raz pierwszy spotkasz się ponownie z Umtitim. 

Jesteśmy dumni, ponieważ on sam jest zadowolony ze swojego rozwoju. Znaliśmy jego potencjał. Wiedzieliśmy, że zajdzie wysoko, i udowadnia to w jednym z największych klubów na świecie. Wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie i zdobył uznanie wśród kibiców. 

Po nieobecności spowodowanej kontuzją Umtiti w końcu znalazł się na liście powołanych. Martwi cię to, że nie mógł wyjść na boisko w tylu meczach? 

Miałem nadzieję, że zdoła się wyleczyć na mecz z nami. To będzie piękny moment dla wszystkich. 

Piłkarze Lyonu przejawiają dużą ochotę do zmierzenia się z Messim? 

Właśnie z tym będziemy musieli sobie jakoś poradzić, szczególnie w rewanżu na Camp Nou. Będziemy musieli powalczyć z emocjami spowodowanymi grą przeciwko Messiemu na stadionie Barcelony, przy niesamowitej atmosferze. Nie możemy się zamienić w widza. A to jest małe niebezpieczeństwo dla tak młodej drużyny jak nasza, która nie ma zbyt dużego doświadczenia w takich meczach. Piłkarze mogą być pod wrażeniem stadionu i atmosfery na trybunach. Mogą być onieśmieleni obecnością Messiego czy innych piłkarzy Barçy i w konsekwencji zamienić się w widza, rezygnując z roli aktora przedstawienia. To ogromne niebezpieczeństwo i będziemy musieli z tym powalczyć. Będziemy musieli wejść w ten mecz na 100%, tak jak powiedziałem wcześniej. I przede wszystkim nie zwracać uwagi na to wszystko, co będzie się działo dookoła nas. 

Umtiti, Mariano, Diakhaby, Lacazette, Tolisso, Mammana, N'Jie... Martwi cię to, że Lyon nie potrafi zatrzymać swoich najlepszych piłkarzy i zawsze jest drużyną "w budowie"?

Nie o to chodzi, że nie możemy tego zrobić. Obecnie wielcy piłkarze, w szczególności nasi wychowankowie lub zawodnicy, którzy się u nas wybili, chcą trafiać do większych klubów. To jest frustrujące, ale jednocześnie satysfakcjonujące i podnoszące na duchu. Klub wychowuje zawodnika, daje mu szansę rozwoju, a w końcu widzi, jak ten piłkarz zaczyna grać na wyższym poziomie. 

Uważasz, że Fekir ma umiejętności potrzebne do odniesienia sukcesu w La Lidze?

Tak. Myślę, że ma jakość, technikę oraz inteligencję. W lidze hiszpańskiej największy nacisk kładzie się przede wszystkim na grę piłką. Nabil ma wszystkie potrzebne umiejętności, aby móc grać w którymś z wielkich hiszpańskich klubów. 

Jaki jest sekret spektakularnego powrotu Depaya na najwyższy poziom? 

Jest kilka powodów. Na samym początku, kiedy Memphis do nas trafił, miał za sobą rok przerwy w grze. Było ciężko. Potem została mu zmieniona pozycja i zaczął grać bardziej jak typowa "dziesiątka". Swoją rolę odegrały również jego większa wiara w siebie, zbudowana dzięki kolejnym dobrym występom, oraz coraz lepsza aklimatyzacja w drużynie. To sprawiło, że Depay ustabilizował formę i stał się decydującym piłkarzem. 

Dembélé, Umtiti, Lenglet... Myślisz, że Adrien Rabiot będzie w stanie zaadaptować się w Barcelonie tak dobrze jak oni? 

Tak, bez wątpienia. To dlatego, że jest do nich podobny. Jego jakość techniczna oraz inteligencja piłkarska w grze sprawiają, że jest w stanie przystosować się do hiszpańskiego futbolu.

Co jest trudniejsze - wyeliminowanie Barcelony w 1/8 finału Ligi Mistrzów czy wydarcie tytułu mistrza Francji PSG? 

Och, oba zadania są bardzo trudne. To skomplikowane pytanie. Myślę, że trudniej jest zakończyć rozgrywki ligowe na pierwszym miejscu, ponieważ trzeba rozegrać 38 spotkań. Bardzo trudno jest przebić PSG, Barçę, Manchester czy Bayern pod kątem regularności, a co za tym idzie, zakończyć sezon przed nimi w tabeli. Również jest bardzo ciężko wyeliminować Barcelonę w dwumeczu, ale to chyba bardziej prawdopodobne.

Twój kontrakt wygasa w czerwcu. Myślisz, że twoja przyszłość w klubie zależy od wyniku dwumeczu z Barçą? 

Nie, nie sądzę. Według mnie moja przyszłość nie będzie zależeć od konfrontacji z Barceloną. Prawdą jest, że los wszystkich trenerów jest uzależniony od jednej rzeczy - wyników. Dla mnie najważniejszym zadaniem był awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów, a drugim - ukończenie sezonu w Ligue 1 na podium i zakwalifikowanie się do Champions League w przyszłym sezonie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze