Podsumowanie LaLigi: 24. kolejka

Łukasz Lewtak

19 lutego 2019, 13:00

LaLiga.es/Twitter/własne

2 komentarze

LaLiga nie przestaje zaskakiwać. Real po serii zwycięstw przegrał u siebie z Gironą, która miała za sobą serię dziesięciu meczów bez zwycięstwa. Okropne męczarnie przeszły Barcelona i Atlético, ale ostatecznie obu zespołom udało się wygrać 1:0, przez co największym przegranym 24. kolejki zostali Los Blancos. Zapraszamy na przegląd najważniejszych wydarzeń z ostatniej serii gier LaLigi.

1. Po pięciu zwycięstwach z rzędu w LaLidze, wygranej z Ajaksem w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów oraz awansie do półfinału Pucharu Króla kosztem Girony Real Madryt przegrał w niedzielę u siebie... właśnie z Gironą, która na dodatek nie wygrała w dziesięciu ostatnich spotkaniach, a tydzień temu przegrała u siebie z czerwoną latarnią Primera División Huescą. Na koniec Sergio Ramos otrzymał jeszcze czerwoną kartkę... dzięki czemu pobił rekord! Gratulujemy!

To z całą pewnością było całkiem przyjemne niedzielne popołudnie dla kibiców Barcelony, którzy dzięki temu zapomnieli o sobotnich męczarniach swoich ulubieńców z Realem Valladolid...

2. ...a męczarnie Barçy były naprawdę straszne. Co prawda Katalończycy tak naprawdę powinni byli wygrać 3:0 lub 4:0, ale niepewność co do wyniku do samego końca oraz pozostawione złe wrażenie zawdzięczają głównie Luisowi Suárezowi, który w sobotę chyba kompletnie zapomniał, jak uderza się piłkę i jak strzela się gole. Urugwajczyk marnował wszystkie "setki", jakie tylko mógł. Cztery przestrzelone stuprocentowe sytuacje to najgorszy wynik Suáreza w Barcelonie i najgorszy wynik w tym sezonie LaLigi. Jednym słowem - najgorszy występ. Aż strach się bać, co by było, gdyby Luisito spędził na boisku więcej niż pół godziny...

3. Straszliwie męczyło się także Atlético, ale to raczej normalny stan dla zespołu Diego Simeone. Los Colchoneros wygrali na wyjeździe z Rayo po golu Griezmanna. Francuz zdobył już 130 bramek dla Rojiblancos, dzięki czemu awansował do czołowej piątki w klasyfikacji piłkarzy, którzy strzelili najwięcej goli w historii Atlético Madryt.

4. Dzięki porażce Realu drużyna Simeone wróciła na drugie miejsce w tabeli, które, jak pokazują niepodważalne dane, zawdzięcza przede wszystkim właśnie Griezmannowi. Francuski napastnik swoimi golami zapewnił zespołowi bezpośrednio aż 13 punktów. To rekord w tym sezonie LaLigi.

5. Poważna zadyszka w Sevilli. Wyjazdowa porażka 0:3 ze znajdującym się w strefie spadkowej Villarrealem każe bić na alarm. Sevilla jeszcze utrzymuje się w strefie Ligi Mistrzów, ale piąte Getafe i szóste Deportivo Alavés tracą do Andaluzyjczyków zaledwie jeden punkt. Po znakomitym początku sezonu w wykonaniu podopiecznych Pablo Machina nie ma już śladu. Sevilla wygrała tylko raz w ostatnich sześciu meczach i teraz powalczyć z nią może w zasadzie każdy.

Przy okazji warto wspomnieć, że Villarreal zakończył swoją najgorszą passę w XXI wieku, ponieważ w poprzednich dziesięciu meczach nie odniósł ani jednego zwycięstwa (sześć remisów i cztery porażki).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze