Luis Suárez i Benzema mogą pochwalić się bardzo podobnymi statystykami w tym sezonie. Francuz strzelił osiemnaście bramek (gol co 152 minuty), a Urugwajczyk - szesnaście. Jednak to napastnik Barcelony statystycznie częściej trafiał do siatki (co 150 minut), ponieważ występował rzadziej od piłkarza Realu. Wydaje się, że ostatnio w nieco lepszej dyspozycji jest Benzema, który strzelił sześć goli w poprzednich czterech meczach. Suárez bardzo dobrze rozpoczął 2019 rok (cztery bramki w trzech spotkaniach), ale teraz jego skuteczność spadła (jedno trafienie w czterech starciach).
Benzemie udało się dorównać osiągnięciom strzeleckim Urugwajczyka bez negatywnego wpływu na grę zespołową. W obecnym sezonie Francuz wykonał 1174 podania, z czego 993 były celne (84,6%). Luis Suárez zanotował 854 podania, z czego 636 było skutecznych (74,4%). El Pistolero był jednak bardziej decydujący w ostatniej fazie akcji. Suárez zaliczył osiem, a Benzema - pięć asyst, mimo że Urugwajczyk rozegrał o 338 minut mniej.
Benzema wystąpił w 35 meczach, a w całym sezonie opuścił tylko dwa spotkania z Melillą (odpoczynek) i Leganés (kontuzja). Natomiast Suárez z powodu kontuzji lub odpoczynku nie zagrał w sześciu starciach. W obecnej edycji Pucharu Króla Benzema strzelił cztery gole w czterech meczach (276 minut na murawie), a Suárez wystąpił w podstawowym składzie tylko w spotkaniu z Sevillą, w którym zdobył bramkę i zaliczył asystę. Urugwajczyk spędził na boisku tylko 144 minuty w tych rozgrywkach.
Porównując obecny sezon z poprzednim, możemy dostrzec znaczną poprawę formy Benzemy. Napastnik Realu w sezonie 2017/2018 strzelił raptem 12 goli w trakcie 3237 rozegranych minut, a do siatki trafiał co 269 minut. Suárez miał ponad dwa razy lepszy dorobek, ponieważ zdobył 31 bramek podczas 4447 minut spędzonych na murawie, a więc wpisywał się na listę strzelców co 143 minuty. Benzema wielokrotnie był obiektem szyderstw, a jednak w tym sezonie znacznie poprawił swoje statystyki i stał się godnym rywalem dla Luisa Suáreza. Jego rywalizacja z Urugwajczykiem może być ozdobą dzisiejszego El Clásico.
Komentarze (42)