Dziennik Marca zwraca uwagę na poważny problem Barcelony, który dotyczy znalezienia odpowiedniej alternatywy dla Jordiego Alby na pozycji lewego obrońcy. Valverde może mieć kłopot w meczu wyjazdowym z Athletikiem.
Jordi Alba otrzymał piątą żółtą kartkę w spotkaniu z Valencią i tym samym przekreślił swoje szanse na występ w następnym meczu ligowym w Bilbao. To oznacza spory ból głowy dla trenera Ernesto Valverde. Barça nie może obecnie liczyć na żadnego piłkarza, który jest w stanie zagwarantować najwyższy poziom, zastępując Albę.
W tej chwili jest oczywiste, że Valverde nie ma ochoty na korzystanie z usług młodego Mirandy. Nie przekonali go również Nélson Semedo i Sergi Roberto, którzy nominalnie są przypisani do roli prawego obrońcy. Zdaniem Marki Portugalczyk zawiódł w meczu z Sevillą. Nie czuł się na boisku swobodnie i cierpiał z powodu akcji Sarabii i Jesúsa Navasa. Katalończycy przegrali tamto spotkanie. W meczu z Valencią Valverde wypróbował natomiast Sergiego Roberto i efekt był jeszcze gorszy. Wychowanek Barçy przegrywał pojedynki z Wassem i sprokurował rzut karny, zamieniony następnie na gola przez Parejo.
Marca uważa, że pozycja lewego obrońcy jest najbardziej newralgiczną w zespole Barcelony. W innych strefach boiska Valverde jest w stanie rotować zawodnikami w taki sposób, aby zmiany nie miały znaczącego wpływu na funkcjonowanie drużyny. Obsada pozycji zajmowanej przez Jordiego Albę stanowi natomiast prawdziwy problem zawsze, kiedy Katalończyk odpoczywa lub nie może grać z innych przyczyn.
Komentarze (101)