Ernesto Valverde skomentował awans Barcelony do półfinału Pucharu Króla na konferencji prasowej po meczu z Sevillą.
Co było kluczem do zwycięstwa?
W każdym dwumeczu są kluczowe momenty. Wyszliśmy na to spotkanie zdeterminowani, często docieraliśmy w pole karne rywali. Można jednak wyróżnić jeden moment - obronę rzutu karnego przez Cillessena. Przy stanie 4:0 straciliśmy bramkę po naszym błędzie, ale utrzymaliśmy dobrą grę. Brakowało nam definitywnego rozstrzygnięcia, ale ostatecznie do niego doprowadziliśmy.
Z czego jesteś najbardziej zadowolony - z postawy piłkarzy, z gry, z szóstego gola po fantastycznej akcji?
Najważniejsze jest to, że mamy pewność siebie i potwierdziliśmy, że kiedy musimy wykonać krok do przodu, robimy to.
Puchar był dla was ważny...
Nie interesuje nas to, co się mówi w otoczeniu. Jesteśmy Barçą, mamy obowiązki wobec kibiców i historii i trzeba walczyć o wszystkie trofea. Kiedy w kluczowych momentach dokonuje się zmian, wydaje się, że ktoś z czegoś rezygnuje, a tak nie jest.
Czy wysiłek włożony w dzisiejszy mecz może dać o sobie znać?
W sobotę zmierzymy się z drużyną, która wczoraj rozegrała bardzo intensywny mecz. Rzeczywiście jest mało czasu na regenerację. Trzeba będzie wystawić taką jedenastkę, aby zdobyć trzy punkty, jednak wiemy, że w przyszłym tygodniu jest kolejny mecz.
Jakiego rywala chciałbyś wylosować?
Obojętnie.
Jak oceniasz grę Cillessena?
Mamy dwóch znakomitych bramkarzy. Cillessen prezentuje wspaniały poziom. Wykonuje swoją pracę i robi to bardzo dobrze.
Jak ważny jest Piqué i solidna gra w defensywie?
Teraz tracimy mniej goli niż na początku sezonu. Sevilla miała dwie klarowne okazje w pierwszej połowie. Gerard bardzo nam pomaga.
Girona czy Real Madryt?
Girona rozgrywa dobry sezon, a Real ma korzystny wynik z pierwszego spotkania. Co ma być, to będzie.
Dwa gole Coutinho oznaczają poprawę jego sytuacji?
Coutinho zawsze jest odważny we wszystkim. Być może brakuje mu skuteczności w wykończeniu, ale potrafi znaleźć się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i wypracować sytuacje. Leo oddał mu rzut karny. Coutinho wziął na siebie wielką odpowiedzialność i zdobył gola na 1:0. Mam nadzieję, że zyska większą pewność siebie.
Komentarze (7)