Barça w wielkim stylu melduje się w półfinale Pucharu Króla

Makaj

30 stycznia 2019, 20:16

532 komentarze

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

6:1

Herb FC Barcelona

Sevilla FC

SFC

  • Philippe Coutinho 13' (k.), 53'
  • Ivan Rakitić 31'
  • Sergi Roberto 54'
  • Luis Suárez 89'
  • Lionel Messi 90'
  • 67' Guilherme Arana 
  • środa, 30 stycznia 21:30
  • Camp Nou
  • Brak transmisji w Polsce

FC Barcelona we wspaniałym stylu pokonała Sevillę 6:1, odrabiając z nawiązką straty z pierwszego meczu.

Barça od początku spotkania zabrała się za odrabianie strat. Ataki gospodarzy przyniosły skutek już po 12 minutach, gdy w polu karnym Sevilli Promes bezmyślnie sfaulował Messiego. Argentyńczyk oddał futbolówkę Coutinho, a Brazylijczyk pewnym, mocnym strzałem otworzył wynik meczu.

Po kwadransie naporu gospodarzy do głosu doszli goście. Podopieczni Pablo Machina już w swojej pierwszej akcji byli o krok od zdobycia gola, gdy po strzale André Silvy piłka zmierzała w światło bramki, ale Cillessen w wielkim stylu zdołał obronić to uderzenie. Dwie minuty później Holender znalazł się w jeszcze trudniejszej sytuacji, kiedy przyszło mu bronić uderzenie Evera Banegi z rzutu karnego, jednak bramkarz Barcelony znowu wyszedł z tarczą, ratując swoją drużynę z opresji.

Niewykorzystana sytuacja zemściła się na Sevilli już po pięciu minutach. Arthur posłał cudowne podanie z głębi pola do wybiegającego na czystą pozycję Rakiticia, a Chorwat tylko musnął piłkę, kierując ją do siatki obok zdezorientowanego Juana Soriano.

Po zmianie stron Barça bardzo szybko zdobyła dwa gole, które dały podopiecznym Valverde komfort gry. Najpierw po dośrodkowaniu Suáreza trafił Coutinho, a kilkadziesiąt sekund później wbiegający w pole karne Sergi Roberto wykorzystał podanie od Messiego i silnym strzałem w długi róg zmusił bramkarza Sevilli do czwartej tego wieczoru kapitulacji.

Gdy wydawało się, że piąty gol dla gospodarzy wisi w powietrzu, do siatki trafili goście. Doskonale dysponowany dziś Cillessen popełnił duży błąd, podając piłkę wprost pod nogi rywala. Szybko rozegrana futbolówka trafiła do Arany, a ten mocnym strzałem z szesnastu metrów dał nadzieję kibicom Sevilli. Barcelona błyskawicznie mogła odpowiedzieć na gola Andaluzyjczyków, ale Leo Messi w sobie tylko wiadomy sposób nie skierował piłki do siatki, będąc pięć metrów przed Juanem Soriano.

Emocji nie brakowało niemal do samego końca, bowiem w 89. minucie po świetnym kontrataku do siatki trafił Luis Suárez, co oznaczało koniec marzeń Sevilli. Pieczęć na zwycięstwie Barçy postawił w doliczonym czasie Leo Messi, który z najbliższej odległości tym razem nie miał kłopotu z umieszczeniem piłki w bramce po cudownej akcji całego zespołu.

Barça w wielkim stylu awansowała do półfinału Pucharu Króla, pokazując dzisiaj wszystkie swoje najjaśniejsze strony. Mecz miał wielu bohaterów, ale na pierwszy plan wysunąć należy Cillessena, który podtrzymał nadzieje zespołu na awans, zdobywcę dwóch goli Coutinho oraz Arthura, który momentami przypominał Xaviego z najlepszych lat.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (532)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy