Rozczarowujący remis Barcelony B z CD Castellón

Błażej Gwozdowski

6 stycznia 2019, 21:30

5 komentarzy
  • Barça B tylko zremisowała 1:1 na własnym boisku z przedostatnią drużyną Segunda B
  • Wynik otworzył Collado, a goście jeden punkt zawdzięczają samobójczemu trafieniu, które zanotował Rafa Mújica
  • Gospodarze dominowali przez 90 minut, ale nie potrafili udokumentować przewagi kilkoma bramkami

Rezerwy Barcelony przystępowały do dzisiejszego meczu, mając za sobą sześć spotkań bez porażki. Aż trzy z nich zakończyły się jednak remisami, co nie pozwoliło drużynie wskoczyć do ścisłej czołówki. W przypadku ewentualnej wygranej z CD Castellón podopieczni Garcíi Pimienty mogli zbliżyć się do czwartej pozycji na zaledwie jeden punkt.

Tylko remis pomimo pełnej dominacji

Gospodarze rozpoczęli spotkanie z animuszem, którego z pewnością oczekiwali wszyscy kibice. Zamknęli rywali na własnej połowie i spokojnie budowali swoje akcje. Mújica mógł otworzyć wynik w 11. minucie, ale lepszy okazał się bramkarz przeciwników. Pierwszy kwadrans podsumował strzałem zza szesnastki Ballou Tabla, niestety piłka poszybowała obok bramki. Chwilę później również z dystansu uderzył Puig, jednak Campos nie dał się zaskoczyć. Przewaga Barcelony B rosła z każdą minutą i w 23. wreszcie udało się trafić do siatki. Autorem gola był Collado, który płaskim strzałem umieścił piłkę w siatce. Asystę zanotował Wagué.

Wszystko zmierzało we właściwym kierunku. Podopieczni Garcíi Pimienty dominowali i nie pozwalali gościom na wiele więcej niż wybijanie piłki przed siebie. Niestety w 28. minucie Mújica pomógł bezradnym rywalom i skierował piłkę do własnej bramki. Jeszcze w pierwszej połowie Rafa próbował trafić również po drugiej stronie boiska, ale wyraźnie przestrzelił. W efekcie gospodarze schodzili na przerwę wyraźnie rozczarowani wynikiem.

Bez skuteczności i bez zwycięstwa

Po zmianie stron gra się nieco wyrównała. Goście częściej przedzierali się pod pole karne Barçy B, choć trzeba zauważyć, że zwykle niewiele z ich obecności w szesnastce wynikało. Niestety gospodarze także mieli problemy z tworzeniem okazji bramkowych. Dopiero w 60. minucie Pérez zdołał oddać strzał, po którym piłka minęła jednak słupek, a wcześniej otarła się o nogi obrońców. Kilka minut później gorąco zrobiło się po drugiej stronie boiska. Na szczęście Iñaki Peña wyborną paradą uratował swój zespół od utraty bramki.

Kiedy napastnicy Barçy B zawodzili, do ataku musieli włączyć się także defensorzy. W 77. minucie znany z dobrej gry głową Araújo trafił w poprzeczkę. Jak się później okazało, była to najlepsza okazja gospodarzy w drugiej połowie. W 88. minucie swoją szansę miał co prawda wprowadzony w końcówce Alejandro Marqués, ale był on zdecydowanie dalej od osiągnięcia celu niż rosły stoper rodem z Urugwaju. Już po upływie 90 minut sędzia wyrzucił z boiska Jaime z Barçy B i Delgado z Castellonu, a później zakończył spotkanie. Remis należy traktować jako poważne potknięcie Katalończyków, zwłaszcza że ich dzisiejsi rywale zajmują przedostatnią pozycję w tabeli i było to widać na boisku. Zabrakło skuteczności, po raz kolejny w tym sezonie.

Bramki:
1:0, Collado (23’)
1:1, Mújica (28’, bramka samobójcza) 

FC Barcelona B: Iñaki Peña, Wagué (min. 55, Guillem Jaime), Araújo, Chumi, Miranda, Oriol Busquets, Riqui Puig, Collado, Ballou Tabla (min. 70, Monchu), Pérez oraz Mújica (min. 85, Alejandro Marqués).

CD Castellón: Álvaro Campos, Ramon Verdú, Delgado, Satrústegui, Gálvez, Castells, Caballero, Kilian (min. 81, Rubén García), Muguruza, Cubillas (min. 87, Mayor) oraz Jairo Cárcaba (min. 65, Pablo Roig).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze