Jeison Murillo: Moją zaletą jest optymizm

Grzegorz Zioło

30 grudnia 2018, 19:00

FCBarcelona.cat

5 komentarzy

Nowy środkowy obrońca FC Barcelony Jeison Murillo udzielił wywiadu oficjalnej stronie internetowej katalońskiego klubu. Podczas przejażdżki samochodem po mieście zawodnik opowiedział o szczegółach dotyczących swojego życia prywatnego.

Witamy w Barcelonie, Jeisonie Murillo. Jak się czujesz?

Dobrze, jestem zadowolony i pełen emocji.

Wykorzystamy ten czas podczas przejazdu na Camp Nou, żeby kibice mogli poznać cię z nieco bardziej osobistej strony. Jaki jest Jeison Murillo poza boiskiem?

Bardzo pozytywny, radosny, a także spokojny. 

Co lubisz robić w wolnym czasie?

Wykorzystuję go, żeby spędzać czas z córką. Ma piętnaście miesięcy. Kiedy wracam do domu i widzę ją uśmiechniętą, jestem najszczęśliwszy.

Jak się nazywa?

Celeste.

Masz jakieś hobby?

Tak, bardzo lubię grać w kręgle, ponieważ to gra rodzinna. Lubię też grać na PlayStation i wychodzić jeść z rodziną. Jestem typem domownika.

Lubisz oglądać seriale? Oglądasz obecnie jakieś?

Telenowele, jak wszyscy w Kolumbii. Teraz jestem trochę do tyłu, ale oglądam La reina del flow. Bardzo ją polecam.

Kim byś został, gdybyś nie był piłkarzem?

Nie wiem, ponieważ zawsze skupiałem się na piłce. Od małego robiłem wszystko z myślą o futbolu.

Masz jakieś przesądy?

Jestem bardzo wierzący. Modlę się i przed meczami oraz po nich zawsze dzwonię do rodziców.

Masz tatuaże?

Tak, mam osiem gwiazdek na ręku, które symbolizują moją rodzinę. Idą od największej do najmniejszej. Najmniejsza to ja, ponieważ jestem najmłodszy. Mam sześcioro rodzeństwa, a dwie gwiazdki są dla mamy i taty. Mam też wytatuowane imiona rodziców, a także siebie trzymającego zegar z datą i godziną urodzin córki. W środku ma on też różaniec. Na dłoni mam też krzyż, ponieważ jestem wierzący.

Jakie jest twoje ulubione danie?

W moim kraju nazywamy je pollo sudado. To kurczak w sosie z różnymi kolumbijskimi dodatkami. Z dań hiszpańskich lubię ryż po kubańsku, ponieważ najłatwiej go przyrządzić. To ryż z jajkami, sosem pomidorowym i bananem. Lubię też owoce morza i makaron. Najchętniej przyrządzam pollo sudado i kiedy mieszkałem sam, jadłem to danie najczęściej.

A ulubiona muzyka?

Bardzo lubię salsę, dobrze tańczę. Moja ulubiona piosenka to De donde vengo yo kolumbijskiego zespołu ChocQuibTown. Nie jest z mojego miasta, ale dużo dla nas znaczy.

Ulubione miejsce?

Mój dom w Cali. Tam czuję się spokojny.

Twoja największa zaleta i wada?

Optymizm. Zawsze chcę wygrywać i dawać z siebie wszystko. Jeśli chodzi o wady, momentami bywam zarozumiały.

O co prosisz w 2019 roku?

O najwyższą możliwą formę w barwach Barçy.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Myślę, że się sprawdzi i Barca sprowadzi go jako następce Vermy ;)
konto usunięte

Pograć sobie nie pogra, ale co się w mediach po udziela to jego. Atencjusz normalnie

Z oczu dobrze mu się patrzy, fajnie jak by to samo pokazał na boisku, nie kosztuje fortuny, liczę na niego.

Powodzonka Jeison!