Były dyrektor sportowy FC Barcelony Robert Fernández w programie „Noche de Champions” telewizji Movistar wypowiedział się na temat problemów Ousmane’a Dembélé, jego wczorajszego występu w Lidze Mistrzów i potencjału.
Gol strzelony Tottenhamowi: To była bardzo szybka akcja, która pokazuje jego wspaniały talent. Zaczęła się od pressingu, choć Dembélé jest często krytykowany, że go nie stosuje.
Spóźnienia: Prasa jest rozbawiona tym całym zaspaniem. Do pewnego stopnia nie jest to takie złe. Widziałem wiele przypadków zawodników, którym zdarzało się zaspać. Zastanawiam się natomiast, dlaczego te wiadomości rozchodzą się tak błyskawicznie. Jak to jest możliwe, że tak łatwo można się o tym dowiedzieć? Nie mówię, że to efekt działań klubu, ale uważam, że trzeba chronić piłkarza. To prawda, że popełniał błędy w kilku sytuacjach, ale trzeba go bronić, tak samo jak broni się pozostałych zawodników w Barcelonie i każdej innej drużynie na świecie.
Świadomość problemów Dembélé: Zawsze istnieli piłkarze, którym zdarzało się zaspać. Mówimy o młodym zawodniku, który popełnia błędy. Trzeba być blisko niego. Wiedzieliśmy, że zdarza mu się zaspać, ale chcieliśmy go sprowadzić, ponieważ ma wspaniałe możliwości. Ten problem można zlikwidować. Gdyby miał 27 lat, nie kupilibyśmy go, ale ma 21 lat i uważam, że Barcelona jest w stanie to naprawić.
Ewolucja gry: W poprzednim sezonie doznał poważnej kontuzji, a potem znów miał problemy zdrowotne. Nie grał przez pięć miesięcy i ponadto ciążyła na nim wielka presja ze względu na to wszystko, co oznaczał jego transfer. Odbyło się w tym czasie sporo rozmów, a piłkarz wiele musiał znieść. W poprzednim sezonie miał przebłyski, dokonał kilku ważnych rzeczy. W tym sezonie zaprezentował wysoki poziom po mistrzostwach świata.
Relacje z trenerem: Szkoleniowiec jest szefem i myślę, że traktuje go bardzo dobrze. Pewnego dnia na konferencji prasowej powiedział, że jemu też zdarzyło się kiedyś zaspać. Nikt nie może powiedzieć, że Valverde jest nieodpowiedzialny. Mnie również zdarzało się spóźniać na treningi i nikt nie może mi powiedzieć, że byłem nieodpowiedzialny w trakcie mojej kariery sportowej.
Rola towarzyszy: Czytałem, że kapitanowie rozmawiali z Ousmane’em. Jeśli to prawda, jest to bardzo ważne. Piłkarz znacznie szybciej zrozumie pewne rzeczy, jeśli docierają one do niego z szatni, a nie spoza niej. W drużynie są zawodnicy, którzy mogą go wiele nauczyć.
Komentarze (3)