Ernesto Valverde: W derbach gra się sercem i tylko trochę rozumem

Julia Cicha

7 grudnia 2018, 20:50

Marca/AS

13 komentarzy

Ernesto Valverde odpowiedział na pytania dziennikarzy przed jutrzejszymi derbami Barcelony.

Przed wami derby. Ostatnio odzyskaliście pozycję lidera LaLigi, a Espanyol przegrał trzy mecze z rzędu. Ma to jakieś znaczenie?

Różnica punktowa między nami nie ma znaczenia, bo mowa o meczu, który w dużej mierze gra się sercem, a tylko trochę głową. Espanyol jest w dobrej formie. To prawda, że ostatnio przegrał u siebie z Gironą, ale wcześniej wygrał pięć spotkań z rzędu. Na Cornella jest bardzo silny i z pewnością będzie to dla nas próba ognia. Wszystkim zespołom gra się teraz trudno na wyjeździe, dlatego liga jest wyrównana. Z tego powodu te trzy punkty są dla nas warte nieco więcej.

Łatwiej jest poradzić sobie ze spóźnieniami Dembélé czy spadkiem formy Coutinho?

Pogubiłem się, nie wiem.

Espanyol Rubiego jest bardziej niebezpieczny od tego Quique?

Jest inny, nie mogę powiedzieć, że mniej lub bardziej niebezpieczny. W poprzednim sezonie rozegraliśmy na Cornella dwa mecze. W Pucharze Króla przegraliśmy, a w lidze zremisowaliśmy po trudnym pojedynku. Rok temu Espanyol lepiej bronił i grał z kontry, teraz stara się mieć piłkę, choć wciąż ma szybkich piłkarzy, którzy mogą dobić nas kontratakiem.

Jakiego meczu oczekujesz – zarówno na boisku, jak i na trybunach? Wydaje się, że szczególnie na Cornella derby bywają „gorące”.

Oczekuję dobrej atmosfery i wzajemnego szacunku. Espanyol ma swoje szanse i może się zdarzyć, że dojdzie do otwartego pojedynku z wieloma okazjami. Postaramy się, by były one na naszą korzyść.

Espanyol przypomina teraz grą Barcelonę?

Jest za wcześnie, by to ocenić. Rywale mają zawodników takich jak Roca, Dardor czy Granero, którzy mogą grać systemem 4-3-3. Myślę też, że Borja Iglesias jest dla nich dużym wzmocnieniem.

Piqué był wielokrotnie krytykowany za swoją postawę przeciwko Espanyolowi. Myślisz, że przeciwnicy spróbują wyprowadzić go z równowagi? Uważasz też, że możliwe jest indywidualne krycie Messiego?

Piqué rozgrywa dobry sezon i nie ma o czym rozmawiać, dopóki coś się nie wydarzy. Mam nadzieję, że nastawienie obu drużyn będzie jak najlepsze. Krycie Messiego to sprawa Rubiego. Do tej pory nie widziałem, by coś takiego robił.

Czy tegoroczne derby wydają ci się spokojniejsze?

Wszystko dzieje się szybko, staramy się wszystko unormować. Nasze relacje są dobre, ale rywalizacja jest w nich obecna. Wiemy, co dla każdej ze strono znaczy zwycięstwo. Trzeba grać i później pogratulować zwycięzcy. Pojawia się dużo szumu, a tak naprawdę ważne jest to, co dzieje się na boisku.

Jaką rolę będzie odgrywał w zespole Riqui Puig?

Nie jestem w stanie tego przewidzieć. Dobrze, że zawodnicy Barçy B radzą sobie w pierwszym zespole. Riqui tak jak inni jest jednym z nich. Musi skupić się na dobrej grze w rezerwach i wie o tym. Na razie jest trochę między obiema drużynami, ale zapewne dostanie więcej szans. Mamy nadzieję, że szybko dołączy do pierwszego zespołu tak jak Aleñá. Musi jednak przejść wszystkie etapy, zobaczymy, jak będzie się rozwijał. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni.

Rubi powiedział, że ma nadzieję stworzyć historię i po raz pierwszy wygrać z Barceloną na Cornella. Dotychczas Espanyol robił to jedynie na Montjuic, ostatni raz pod twoją wodzą.

Te dane pokazują, że bardzo trudno jest wygrać z Barçą, nie tylko Espanyol ma z tym problem. Jeśli dobrze pamiętam w spotkaniu, o którym mówisz, gola strzelił Saviola. W drugiej połowie chyba wyszliśmy na prowadzenie… Nie pamiętam za dobrze. Minęło dużo czasu, myślę, że Rubi mówi to jako zachętę dla swoich piłkarzy. Pierwsze zwycięstwo na Cornella znaczy jeszcze więcej niż zwykła wygrana. Myślę, że chodzi o motywację.

Luis Suárez i Arthur są gotowi do gry?

Poczekajmy do treningu. Jeden ma się lepiej niż drugi, zobaczymy. Mamy wątpliwości, ale jesteśmy optymistami.

Jakie znaczenie ma dla ciebie osobowość każdego piłkarza?

Nie wszyscy są tacy sami. Zarządzając zespołem trzeba brać pod uwagę charakter zawodników. Grać może tylko jedenastu, a osiemnastu znajduje się na liście powołanych. Na jednych pewne rzeczy mają wpływ. Staram się sobie z tym radzić, czasem lepiej, a czasem gorzej.

Martwi cię stan kolana Suáreza?

Jest w trakcie leczenia i myślimy, że będzie mógł jutro zagrać. Nie chcę martwić się bardziej niż zwykle. Nieobecność Suáreza mocno wpłynęłaby na nasze plany. Munir jest specyficznym zmiennikiem, możemy też wykorzystać Messiego, wtedy Arturo Vidal mógłby łatwiej podejść w pole karne.

Pozyskanie stopera w zimowym okienku transferowym jest konieczne?

Sytuacja nie zmieniła się za bardzo. Musimy poczekać na rozwój wydarzeń. Kiedy Umtiti wróci, podejmiemy decyzję. Nie chcemy mieć zbyt wielu środkowych obrońców.

Jakie znaczenie ma fakt, że w tym sezonie gole strzelało już 14 zawodników?

To dobra statystka, nie musimy skupiać się na 2-3 piłkarzach.  

Akceptujecie chwile buntu Arturo Vidala?

On już taki jest, daje z siebie wszystko. Czasem można by go powstrzymać, ale to jego zaleta, pcha drużynę do przodu. Musimy mieć różnych graczy. Nie wszystko opiera się na grze pozycyjnej.

Czego brakuje wam, gdy nie ma Arthura?

Arthur daje nam kontrolę gry, chce mieć piłkę, dzięki niemu jesteśmy bardziej zjednoczeni. Musi się rozwijać, by posyłać zróżnicowane podania, ale jest inni niż zawodnicy, którzy mogą grać zamiast niego. Arturo wchodzi bardziej w pole karne i skupia się na pressingu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze