Dylematy kadrowe Ernesto Valverde przed meczem z Espanyolem

Grzegorz Zioło

7 grudnia 2018, 10:22

AS

87 komentarzy

Na dzień przed derbami stolicy Katalonii wciąż nie możemy być pewni, w jakim składzie rozpocznie ten mecz FC Barcelona. Nawet jeśli założymy, że Luis Suárez wróci do wyjściowej jedenastki po wyleczeniu kontuzji kolana, do obsadzenia pozostają dwie pozycje, na których Ernesto Valverde będzie musiał dokonać trudnych wyborów.

Arthur zostawił już za sobą problemy spowodowane przeciążeniem mięśni, które wykluczyły go z meczów z PSV, Villarrealem i Cultural Leónesa. Brazylijczyk jest gotowy do gry i może wrócić do środka pola Barçy. Pod jego nieobecność dobrze radził sobie Arturo Vidal, jednak w tym tygodniu Chilijczyk zmagał się z gorączką i nie zagrał w spotkaniu pucharowym. Szansę na występ przeciwko Espanyolowi mają obaj zawodnicy. W zespole z Cornellà-El Prat piłka najczęściej jest w posiadaniu Estebana Granero, Marca Roki i Sergiego Dardera, a w Barcelonie odpowiada za to Arthur. Jeśli Ernesto Valverde uzna jednak, że w meczu derbowym drużyna będzie potrzebować bardziej walecznych graczy, prawdopodobnie postawi na Arturo Vidala. 

Drugi dylemat Ernesto Valverde dotyczy linii ataku. Leo Messi ma niepodważalną pozycję, do zdrowia wraca Luis Suárez, więc w ofensywie pozostaje jedno miejsce dla Philippe Coutinho lub Ousmane'a Dembélé. Brazylijczyk nie może na razie dojść do optymalnej formy po kontuzji, której doznał po jednym ze swoich najlepszych meczów w sezonie na Giuseppe Meazza. Na korzyść byłego gracza Liverpoolu działa jednak jego profil, ponieważ jest on lepiej przystosowany do gry na lewej stronie ataku, a tylko ta flanka pozostaje wolna, gdy na boisku przebywają Messi i Suárez.

Coutinho dobrze współpracuje z tą dwójką, ale to Dembélé ma za sobą trzy dobre mecze: z Atlético (jako zmiennik), PSV i Villarrealem. Przerwanie tej dobrej passy przez posadzenie Francuza na ławce rezerwowych wydawałoby się nierozsądnym posunięciem, jednak Dembélé lepiej czuje się na prawej stronie i pokazał już, że może być jokerem, który wchodzi na boisko jako zmiennik i odmienia losy rywalizacji. Młody napastnik potrzebuje też zaufania, zwłaszcza po niedawnej nagonce związanej z kłopotami z dyscypliną. Brak miejsca w podstawowym składzie w momencie, w którym wydaje się, że Dembélé zostawił kolejne problemy za sobą, mógłby być dla niego dużym zawodem. Wszystko pozostaje w rękach Ernesto Valverde, który z takimi dylematami musiał radzić sobie już wielokrotnie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ja nie widzę żadnego dylematu w tej chwili :) Jak Coutinho nie przejdzie do pomocy, to powinna czekać go ławeczka. Dembele go zjada na śniadanie na skrzydle. Wszystkim dosłownie. Jak nie zagra Dembele, który jest najlepszym zawodnikiem w ataku w Barcie w tej chwili, to ja już nie wierzę w tego trenera i w tę drużynę. Jeśli chce się wygrać LM, to muszą grać zawodnicy w formie, a nie pupilki trenera.
« Powrót do wszystkich komentarzy