Valverde: Jestem już bliżej końca niż początku

Łukasz Lewtak

1 grudnia 2018, 18:09

AS/Marca

56 komentarzy

Ernesto Valverde wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Villarrealem. Szkoleniowiec Barçy był pytany m.in. o Samuela Umtitiego, możliwe transfery w zimowym okienku oraz finał Copa Libertadores.

Jutro zagracie z Villarrealem. Czy ten mecz może być podobny do ostatniego spotkania przeciwko Atlético Madryt?

Jutro czeka nas bardzo ważny mecz. Sevilla wyprzedziła nas w tabeli i chcemy odzyskać prowadzenie i ponownie odnieść zwycięstwo w LaLidze. Spodziewam się, że Villarreal będzie stosował wysoki pressing. Dobrze gra piłką i nie sądzę, żeby z tego rezygnował. Przypominam sobie, że w ubiegłym sezonie Villarreal bardzo mocno pilnował przestrzeni w środku boisku. Ten zespół zawsze ma szybkich piłkarzy z przodu. Jutro czeka nas trudny mecz. Rywale na pewno przyjadą, żeby urządzić nam bitwę.

Samuel Umtiti jest kontuzjowany. 

To ważny piłkarz dla nas wszystkich. Niestety w tym sezonie ma problemy. Staramy się go odzyskać. Ostatnio zagrał, ale pojawił się kolejny problem. Mamy nadzieję, że dojdzie do zdrowia. Najważniejsze jest to, żeby piłkarz czuł się pewnie. Musimy pomóc Umtitiemu, aby wyzdrowiał. Nie będzie to proste, jednak jest, jak jest. To do niego należy ostatnie słowo.

Czy w związku z kontuzją Umtitiego Barcelona planuje jakieś ruchy na rynku w zimowym okienku transferowym? Wzmocnicie linię defensywną?

Do momentu otwarcia zimowego okienka będziemy musieli korzystać z naszych piłkarzy lub graczy Barçy B. Później trzeba będzie ocenić sytuację. Zobaczymy, jak przez najbliższy miesiąc będzie się rozwijać sytuacja zdrowotna Umtitiego.

Oprócz Umtitiego w drużynie jest jeszcze aż siedmiu kontuzjowanych piłkarzy...

Thomas Vermaelen już odbył część treningu z drużyną i mamy nadzieję, że dziś przez całe zajęcia będzie ćwiczył z kolegami. Jest już na ostatnim etapie rekonwalescencji. Wczoraj nie trenował Arturo, ponieważ otrzymał uderzenie od rywala w trakcie meczu. Myślimy, że dziś Vidal i Arthur będą mogli już ćwiczyć.

Co sądzisz o sytuacji wokół finału Copa Libertadores?

To dziwne. To tak, jakby finał Ligi Mistrzów był rozgrywany w Rio de Janeiro. Wszystkich to zaskoczyło. Nie wyrobiłem sobie żadnej opinii na ten temat. Podejrzewam, że to sami uczestniczy meczu muszą dojść do porozumienia. To będzie widowisko, jednak dla mnie to robi się dziwne.

Jutro po raz 400. zasiądziesz na ławce trenerskiej w meczu Primera División.

Nawet nie wiedziałem, że to już tak okrągła liczba. Minęło sporo czasu. Kiedy człowiek trenuje, nie liczy kolejnych meczów. To inni o tym przypominają. Teraz jestem już bliżej końca niż początku.

Czy Barcelona może grać bez klasycznej "dziewiątki"?

Już tak robiliśmy. Postawiliśmy na takie rozwiązanie m.in. w ostatnim meczu z Villarrealem. Oceniamy to. Luis bardziej skupia uwagę środkowych obrońców, a Leo porusza się z większą swobodą.

Drużyna jest krytykowana, straciła pozycję lidera? Jak odpowiesz na tę krytykę?

Zawsze będzie pojawiać się krytyka. Interesują mnie zwycięstwo w jutrzejszym meczu i odzyskanie pierwszego miejsca w ligowej tabeli, a reszta...

A czy martwi cię, że zespół traci tyle goli?

Musiałbym pomyśleć, co mnie najbardziej martwi... Lepiej byłoby tracić mniej goli. To interesująca perspektywa. Tak jednak myślą wszyscy trenerzy w Primera División. Przygotowuję się do jutrzejszego meczu, patrzę wstecz i staram się dostrzec np. to, że Atlético stworzyło bardzo mało okazji w spotkaniu z nami, a my mieliśmy wiele szans na gola w konfrontacji z PSV.

Jaka jest sytuacja Denisa Suáreza? Dlaczego to on pojawił się na boisku w drugiej połowie meczu z PSV?

Trzeba by zapytać, co takiego ma Denis, czego nie mają inni. Wszystko zależy od okoliczności. W trakcie sezonu wszyscy mają swoje szanse i muszą być na nie przygotowani. Takie pytanie można by powtórzyć w odniesieniu do każdego piłkarza.

Czy jest jakiś powód tak dużej liczby kontuzji w zespole?

Kontuzje są najgorsze, ponieważ w pewnym stopniu nie da się ich kontrolować. W jednym momencie pojawiło się wiele urazów. To trochę zaburza wszystko. Odzyskaliśmy jednak Coutinho i Rakiticia.

Jaka jest sytuacja Sampera i Aleñi?

Sytuacja tych dwóch piłkarzy jest bardzo odmienna. Mimo że obaj przeszli przez poważne kontuzje, są inni. Aleña mieści się w kadrze meczowej i musi poczekać na swoją szansę. Jednak rywalizacja w środku pola jest ogromna. Przyszedł Arturo Vidal, w zespole zadomowił się Arthur...

Czy Arthur jest gotowy do gry?

Jeśli znajdzie się na liście powołanych, to będzie oznaczać, że jest gotowy. Jeśli nie, to nie.

W poniedziałek poznamy wyniki Złotej Piłki. Tym razem wśród kandydatów nie ma Leo Messiego. Zaskakuje cię to?

Zaskakuje mnie to tak samo jak wszystkich innych. To dziwne. Leo Messi był najlepszym piłkarzem pierwszej, drugiej i piątej kolejki Ligi Mistrzów. W trzeciej i czwartej był kontuzjowany. I to nie my przyznaliśmy mu te wyróżnienia, tylko UEFA.

Fot. Tunde Eludini / CC BY-SA 4.0

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (56)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze