Trener Tottenhamu jest przekonany, że jego zespół może wywalczyć awans do następnej fazy Ligi Mistrzów na Camp Nou. Musi jednak wygrać z mistrzem Hiszpanii, który ma już zapewnione zwycięstwo w grupie B, bądź osiągnąć taki sam rezultat jak Inter w meczu z PSV (w takiej sytuacji awansowaliby Anglicy, ponieważ mają lepszy bilans bramkowy).
- Nie liczę na żaden prezent ze strony Barçy. Wszystko jest możliwe, również nasze zwycięstwo. Nigdy nie mówię, że coś jest niewykonalne. W futbolu wszystko może się wydarzyć i trzeba wierzyć do końca.
- Barça zdobyła 13 punktów. Nasz zespół ma na koncie siedem punktów, tyle samo co Inter. Barcelona kocha rywalizację i mamy do niej ogromny szacunek. Jest jednym z największych klubów w Europie i ma w kadrze niesamowitych piłkarzy. Jeśli jednak postawimy się jej i uwierzymy w zwycięstwo, wszystko może się zdarzyć - dodał Pochettino.
Również szkoleniowiec Interu Mediolan Luciano Spaletti jest przekonany, że Barcelona zagra 11 grudnia w meczu z Tottenhamem na 100%, mimo że zagwarantowała już sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów z pierwszego miejsca. - Nie wątpię w to, że w ostatniej kolejce Barça zachowa się odpowiednio. Ma przecież Messiego, Suáreza... To poważni profesjonaliści - podkreślił trener Interu.
Tottenham pokonał wczoraj Inter Mediolan 1:0, dzięki czemu znajduje się na drugim miejscu w grupie B. Ostateczne rozstrzygnięcia zapadną 11 grudnia, kiedy to Spurs zagrają na Camp Nou z Barceloną, a Nerazzurri podejmą PSV Eindhoven.
Tabela grupy B Ligi Mistrzów po pięciu kolejkach:
| Miejsce | Klub | Punkty |
| 1. | FC Barcelona | 13 |
| 2. | Tottenham | 7 |
| 3. | Inter Mediolan | 7 |
| 4. | PSV Eindhoven | 1 |
Fot. Mithcell Sauvare / CC BY-NC 2.0
Komentarze (30)