Kontuzja Sergiego Roberto, która wyklucza go z gry na 3-4 tygodnie, sprawia, że Barcelona ma obecnie tylko jednego prawego obrońcę. Nélsona Semedo na tej pozycji może w najbliższych dniach wspomóc Moussa Wague sprowadzony do Barçy B z myślą o przejściu w przyszłości do pierwszego zespołu.
20-latek rozpoczął karierę w Barcelonie od drużyny rezerw, by lepiej się zaadaptować i poznać styl zespołu pod wodzą Garcíi Pimienty. Senegalczyk jest ofensywnie usposobiony, co pokazał już na Mundialu w Rosji, gdzie rozegrał trzy mecze i strzelił jedną bramkę. Tym samym stał się najmłodszym piłkarzem z Afryki, który trafił do siatki na mistrzostwach świata.
Barcelona od początku chciała, by obrońca dojrzał w Barcelonie B i złapał odpowiedni rytm. Powoli może on jednak zacząć występować również w drużynie Valverde. Nie ma jednak pośpiechu, ponieważ do tej pory zawodnik rozegrał jedynie cztery mecze w rezerwach. Problemy z dokumentami sprawiły, że Wague mógł zadebiutować dopiero 4 listopada w spotkaniu z Ebro. Od tego czasu gra jednak regularnie. Najpierw dostawał od trenera po kilkadziesiąt minut na złapanie rytmu, a teraz jest już nietykalny – rozegrał całe mecze z Teruel, Cornellą i Atlético Levante.
Klub jest zadowolony z postępów oraz postawy Senegalczyka mimo trudnych początków spowodowanych problemami biurokratycznymi. Kontuzja Sergiego Roberto może sprawić, że Wague zagra w pierwszym zespole już w meczu Pucharu Króla z drużyną Cultural Leónesa. Z kolei Semedo wyjdzie na boisko w konfrontacjach przeciwko PSV i Villarrealowi, a następnie będzie mógł nieco odpocząć. Na razie trzeba jednak poczekać na decyzję Valverde, który musi zaprosić obrońcę na trening.
Komentarze (9)