Bernd Schuster: Barcelona przerasta Ousmane'a Dembélé

Grzegorz Zioło

23 listopada 2018, 16:30

AS/Onda Cero

22 komentarze

Trener chińskiego Dalian Tifang Bernd Schuster rozmawiał z dziennikarzami Onda Cero w programie "El Transistor" i wypowiedział się na temat bieżących spraw trzech hiszpańskich klubów, w których występował jako piłkarz: FC Barcelony, Realu Madryt i Atlético. Szkoleniowiec wyraził swoją opinię na temat jutrzejszego meczu Blaugrany z Rojiblancos oraz zamieszania wokół Ousmane'a Dembélé.

Dembélé: Są zawodnicy, którzy pasują do Barçy, i tacy, którzy nie pasują. Widać to od początku i nie potrzeba do tego trzech sezonów. Niektórzy gracze nie mają odpowiedniej mentalności, żeby odnieść sukces w Barcelonie, i Dembélé do nich należy. Barça nie zadała sobie trudu, żeby poznać charakter tego zawodnika poza boiskiem. To był błąd. Barcelona przerasta Ousmane'a Dembélé.

Spóźnienia: Miałem w Realu zawodnika takiego jak Dembélé, który zawsze się spóźniał. Oni niczego się nie uczą. Przekazałem kapitanom, żeby z nim porozmawiali.

Transfery między Realem i Barçą: Było wiele wymian piłkarzy pomiędzy Barceloną i Realem, ale istniały ku temu powody. Teraz jest znacznie trudniej o taką sytuację.

Atlético - Barcelona: Mecze pomiędzy tymi drużynami są bardzo piękne. Zawodnicy skupiają się na grze w piłkę, nie ma takiej rywalizacji między nimi jak w pojedynkach z Realem. To piękne i spokojniejsze spotkania. Barcelona to inny zespół w ataku i obronie. Atlético o tym wie i postara się to wykorzystać. Jest w stanie wygrać bezpośrednie starcie z Barçą, ale gra dobrze w inny sposób. Czeka na rywala i nie musi wdawać się w otwarty pojedynek.

Wpływ mundialu na LaLigę: Zdziwiło mnie, że liga hiszpańska przeszła taką rewolucję w tym sezonie, ale z drugiej strony to normalne. Mundial kosztuje zawodników wiele wysiłku. Taki turniej bardzo ich obciąża i nie są oni w stanie zregenerować się w ciągu trzech tygodni.

Fot. Florian K / CC BY-SA 3.0

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
konto usunięte

Bzdury. Dembele ma odrobinę szaleństwa i robi różnicę, podobnie jak Messi. Straty są wpisane w ten styl. Neymar zresztą też ma tę cechę. Tego właśnie brakowało Barcy po odejściu Naymara. Podobne walory, choć na innej pozycji daje Vidal. Wszystkich byście chcieli zrobić takimi grzecznym chłopcami a potem pretensje że grając atak pozycyjny, biją głową w mur. Statystyki jak na minuty gry ma lepsze od tego całego Mbappe, który gra w lidze ogórkowej. Gadanina o tym że nie broni, też glupawa bo Messi, Coutinio czy Neymar a tym bardziej Mbappe nic nie bronią a strat maja niewiele mniej.

Ten transfer coraz bardziej mnie rozczarowuję. Ech, wolałbym Mbappe, no ale teraz można się mądrzyć. Coś mi się wydaję, że Ousmane odejdzie.

Gada, że piłkarze nie są w stanie zregenerować się w 3 tygodnie? Rakiticiowi wystarczą 3 dni przecież.

Hehe, jakoś miałem dziwne wrażenie że chodziło o Robinho :D
Dla sprawdzenia wpisuje w google zapytanie: bernd schuster spoznialski.
Drugi wynik to artykuł o Julio Baptiście i Robinho którzy spóźnili się na trening, po mocno zakrapianej imprezie. Warto dodać, że był tam też R10, który został odsunięty od składu na jeden mecz :D

https://eurosport.tvn24.pl/archiwum,133/spoznialscy-imprezowicze-z-realu-madryt,38042.html

Trener z twardą ręką i jajami taki jak Enrique albo Guardiola który wie jak wprowadzać młodych zawodników może by coś zdziałali i byłaby jakaś nadzieja a taki Valverde ani nie ma jaj ani nie potrafi pracować z młodymi zawodnikami.

Myślę że niektórych da się zmienić. Ale jak ma się takie podejście to się nic nie zrobi. Są przypadki zawodników którzy się zmienili. Może ma problemy ale nie wolno mówic oni się niczego nie nauczą i koniec bo nie chce mieć problemów tylko wszystko ma być pięknie i prosto.

Powiedział gość który ledwo co utrzymał się w pierwszej lidze chińskiej

Dokładnie. Barca tak przerasta Dembele, że ten miał lepsze statystyki mając 1000 minut od Isco i Asensio, którzy mieli po 2-3k minut. Dokładnie. Tak go przerasta, że rok temu strzelił z Chelsea bramkę i uratował nas od straty gola, bo tam gdzie powinien być Roberto, go nie było. Tak go przerasta, że asystuje przeciwko Realowi, strzela gole na wagę zwycięstwa i na tę chwilę jednego pucharu.