Antoine Griezmann: Bardzo trudno było odmówić Barcelonie

Dariusz Maruszczak

19 listopada 2018, 15:30

AS

28 komentarzy

Antoine Griezmann podczas pobytu we Francji udzielił wywiadu dla telewizji Canal Plus, w którym opowiedział o powodach swojej decyzji o odrzuceniu oferty Barcelony i pozostaniu w Atlético.

Canal Plus: Trudno było odmówić Barcelonie?

Griezmann: Bardzo trudno. Wiedziałem, że Barcelona mnie chce, kontaktuje się ze mną i moją rodziną, wysyła wiadomości za pośrednictwem piłkarzy. Jednak było też Atlético, gdzie byłem ważnym zawodnikiem i wokół mnie budowano projekt. Podejmowano wysiłki na poziomie sportowym i finansowym, żebym zdecydował się zostać.

Co skłoniło cię do podjęcia takiej decyzji?

Reakcja moich kolegów i trenera po meczu, w którym zostałem wygwizdany. Simeone przyjechał niespodziewanie do mojego domu, ponieważ chciał ze mną porozmawiać i mnie uspokoić. Pokazał mi, że ma do mnie pełne zaufanie.

Bycie w cieniu Messiego, jak to miało miejsce w przypadku Neymara, Coutinho czy Suáreza, mogło mieć swój wpływ?

Być może podświadomie miało to swój wpływ. Chcę jednak podkreślić, że moi koledzy z drużyny i klub robili wszystko, co mogli, żeby pokazać mi, że tu jest mój dom i nie powinienem odchodzić. Przyjeżdżali, aby ze mną porozmawiać, podnieśli moje wynagrodzenie, przedstawili interesujący projekt sportowy. Wiem, że mogę pomóc klubowi się rozwijać, a klub może w ten sam sposób pomóc mnie.

Ta sytuacja bardzo na ciebie wpłynęła?

To były naprawdę skomplikowane czasy. Zwłaszcza w domu z moją żoną. Budziłem ją o 3 nad ranem, żeby o tym porozmawiać.

Fot. Антон Зайцев / CC BY-SA 3.0

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Temu Panu już podziękujemy, jak dla niego najważniejsza jest kasa a nie cele sportowe to niech zostanie w AM a za parę lat niech przejdzie do PSG, taki typ człowieka.
Barcelona bdb płaci ale tutaj chodzi głównie o cele sportowe, tu przychodzą ludzie z talentem, dla których najważniejsze jest wygrywanie.

Szanuję gościa za umiejętności sportowe ale niech już nie piep... głupot, bo każdy zna prawdę.

Przeciez oprocz pieniazkow w atletico nic nie dostal. Jesli chcial osiagnac wiecej na poziomie sportowym to mial by sprawe przemyslana od dawna i wystarczajaco argumentow zeby przejsc do Barcy. Jest w Atletico ktore musialo by sie bardzo mocno wzmocnic zeby sie wlaczyc do walki o lige i lm. Jedynym argumentem mogla byc zmiana otoczenia, jednak watpie zeby byl tak bardzo zżyty z wiecej niz kilkoma pilkarzami i trenerem.
konto usunięte

Bardzo dobrze, że nie przyszedł. Znacznie powiększyłby wydatki na pensje, a do tego całkowicie zablokowałby Dembele, w którym cały czas drzemie potencjał na top 3 na świecie w przyszłości.

Na szczęście pieniążki rozwiały wątpliwości!

Typowe polaczki. Nie mówię, że taki nie był plan Griza, a może właśnie klub, sztab i koledzy zrobili wszystko co w ich mocy żeby utrudnić mu decyzje ? Jestem cholernie ciekaw, jak każdy z was by zrobił będąc na jego miejscu (?) Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a jako jeden z najlepszych na świecie miał zarabiać tak mało w porównaniu do innych wielkich zawodników ? Większość z was by stawała na uszach o każde 100€.
Komentarz usunięty przez użytkownika

-Halinka śpisz?
-Spie,bo co?!
-Bo ja jakoś nie mogie
-Jelopie, jest czecia w nocy,daj mi spać bo muszę rano do roboty wstać.

Jak większość piłkarzy czekał tylko na lepszy kontrakt od klubu, takich piłkarzy można wymieniac i wymieniać

Szkoda, aczkolwiek niewielu piłkarzy jest w stanie odmówić Barcelonie. A samą decyzję szanuję

Normalnie dostali byśmy autobiografię, ale Antoine jest ambitniejszy i nakręci o tym film.

Ciekawe, gdzie by Ernosto znalazł dla niego miejsce? Na ławce ścisk, a na boisku grają Ci sami.

Szkoda, że Barça go nie kupiła, ale przynajmniej wiemy, że aż tak mu na grze w FCB nie zależało.

Niech sobie siedzi w tym Madrycie. To już lepiej dać szanse Malcomowi.

I dobrze, że nie przyszedł. Nigdy nie byłem za tym transferem.

Na tych filmikach sprawiał wrażenie jakby się świetnie bawił całą sytuacją grając na nosie kibicom obydwu klubów.

Bardzo trudno do czasu, az Atletico sypnęło hajsem.