Ernesto Valverde wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Interem Mediolan. Trener opowiedział o stanie zdrowia Messiego oraz o występach Barçy pod nieobecność Argentyńczyka.
[Pol Martínez, Barça TV] Gracie jutro o ważne trzy punkty. Oczekujesz innego, bardziej agresywnego Interu?
Oczekujemy podobnego rywala, choć bardziej agresywnego w pressingu, bo gra u siebie. Inter prowadzi intensywną grę i chce zdominować mecz. Chce naciskać i robić wszystko to, co daje mu wiele sukcesów w tym sezonie. Drużyna jest w dobrej formie, znajduje się wysoko w lidze i Lidze Mistrzów. Spotkanie na pewno będzie trudne, na tym stadionie nie może być inaczej.
[Helena Condis, Cadena COPE] Jak się czuje Leo Messi? Widzieliśmy, że uśmiechał się, wychodząc z samolotu. Ustalisz to, czy zagra, sam, razem z nim, z lekarzami?
Musimy poczekać do treningu, zabrałem ze sobą wszystkich dostępnych piłkarzy. Leo jest w takim momencie, że może już być dostępny. W kwestii gry i zakresu ruchu ma się dobrze, ale musimy zaczekać, by zobaczyć, czy czuje się pewnie. Musi być pewny, zobaczymy.
[Ferran Martínez, Mundo Deportivo] Po meczu na Vallecas powiedziałeś, że przeprowadziłeś zmiany, bo zespół musiał być przekonujący. Jutro oczekujesz czegoś podobnego czy może skupicie się na kontrolowaniu gry?
Piłka nożna polega na jednym i drugim. Musimy kontrolować grę, by móc tworzyć sytuacje bramkowe. Staramy się zdominować grę z pomocą posiadania piłki, Inter robi to samo. Ma bramkarza, który dobrze gra nogami, oraz pomocników, którzy starają się wyprowadzać akcje od linii obrony. Równocześnie jednak trzeba być przekonującym w obu polach karnych, jeśli chce się wygrać. To nie tylko kwestia przemieszczania się z piłką, trzeba kończyć akcje.
[Xavi Lemus, TV3] Jak oceniasz to, że jutro możecie zapewnić sobie awans z pierwszego miejsca w grupie? Jak podchodzisz do spotkań, które wam zostały?
Zarówno my, jak i Inter jesteśmy w dobrej sytuacji w trudnej grupie. Nie chcę jednak za dużo myśleć, przygotowujemy się do jutrzejszego meczu i nie wybiegamy dalej w przód. Chcemy wygrać i zapewnić sobie awans, ale na razie nic sobie jeszcze nie zagwarantowaliśmy.
[Marta Carreras, Catalunya Radio] Jak wyjaśnisz to, że w lidze radzicie sobie w tym sezonie gorzej niż w Lidze Mistrzów?
Czasem pytania sugerują, że mamy już pewny awans, a tak nie jest, musimy zachować spokój. Wygraliśmy trzy mecze w Lidze Mistrzów i jest to sukcesem, ale cierpieliśmy w obu rozgrywkach. W pierwszym meczu z Interem aż do końca nie byliśmy pewni wyniku. Jutrzejsze starcie będzie jak inne spotkania Interu w Serie A – rywale wyjdą po zwycięstwo od samego początku. Postaramy się wygrać.
[pytanie z Włoch] Co się zmieni, jeśli jutro zagra Nainggolan?
Nie będziemy się oszukiwać, on daje drużynie dużo energii dzięki wejściom z drugiej linii i strzałom. Bierzemy pod uwagę, że jutro może zagrać. Ostatnio Borja Valero również pokazał się z dobrej strony.
[Adrià Albets, Cadena SER] Jeśli Messi będzie czuł się pewnie i dostanie zielone światło od lekarzy, zagra od pierwszej minuty czy wejdzie na boisko w końcówce, by zmniejszyć ryzyko?
Są cztery opcje – dwie, które wymieniłeś, oraz ławka rezerwowych przez cały mecz lub brak powołania. Nie wiem, co wydarzy się na treningu. Na pewno nie będziemy ryzykować.
[Germán García, Radio Nacional] Przygotowując się do tego meczu, wzorowałeś się bardziej na spotkaniu z Camp Nou czy na ostatnim starciu Interu w lidze wygranym 5:0?
Na wszystkim. Nainggolan wszedł ostatnio w końcówce i strzelił gola. Pamiętamy o wszystkich meczach, także o tym z Lazio (3:0).
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Luis Suárez był liderem zespołu pod nieobecność Messiego. Niektórzy mówią, że tej cechy zabrakło Coutinho. Myślisz, że brakuje mu regularności w grze?
Chcemy, by Coutinho wchodził do gry, bo tam jest naszym pewnym punktem. Trzeba brać jednak pod uwagę również kontekst. Mecz z Realem był zupełnie inny niż ten z Rayo. Na Vallecas przeciwnicy czekali na nas z tyłu i trudno było nam grać między liniami. W El Clásico Coutinho strzelił gola. Uważamy, że może nam pomóc, tak jak to pokazywał do tej pory. Zawsze można być jeszcze lepszym, wszyscy nad tym pracujemy.
[pytanie z Włoch] Nigdy nie przegrywa się meczu z powodu tylko jednego zawodnika, ale czy ważniejsze jest dla ciebie odzyskanie Messiego czy obecność Nainggolana?
Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Spalletti powiedziałby, że obecność Nainggolana, ja powiem, że Messiego ze względu na to, co dla nas znaczy. To dwaj ważni gracze, za którymi tęsknią ich drużyny. Piłka nożna to gra zespołowa, nie wygrywa się przez jednego, a przegrywa przez drugiego zawodnika.
[pytanie z Włoch] Spalletti powiedział, że bardzo zdziwiła go wasza zaledwie 10-minutowa rozgrzewka przed meczem na Camp Nou. Według niego gdyby takie coś miało miejsce we Włoszech, przegraliby 0:18. Co o tym sądzisz?
Jeśli tak jest, to chciałbym, by jutro Inter rozgrzewał się tylko 10 minut. Każdy zespół ma swoją rutynę, z którą jest mu wygodnie.
[Jordi Quixano, El País] Podoba ci się gra drużyny Spallettiego? Mówi się, że przykłada dużą wagę do szczegółów.
Nie zaprzeczam, podoba mi się. Inter to odważna drużyna, ma plan, którego przestrzega, i atakuje rywala. Do tego ryzykuje, jest agresywna i dobrze broni. Widać, że ma ducha zwycięzcy, który teraz przynosi rezultaty w postacie świetnej serii. Bardzo podoba mi się styl gry Interu.
[Marta Ramon, RAC1] Jak ważne jest odzyskanie Messiego już jutro?
Naprawdę? [śmiech] Myślę, że lepiej, żeby był z nami. Głównie dlatego, że dzięki temu będę miał większy wybór. To ważne, by jak najszybciej wrócił do zdrowia.
[Carles Escolán, Radio Marca] Jak bardzo martwi cię utrata bramek z gorszymi przeciwnikami?
Pracujemy nad kreowaniem okazji bramkowych i wiem, że gramy ryzykownie, Barça zawsze tak grała. Sprawia to, że rywale mogą wyprowadzać kontrataki. Chcemy tracić jak najmniej bramek i mamy na to swoje sposoby. W poprzednim sezonie szło nam nieco lepiej, teraz gorzej. Wiemy, że musimy się poprawić oraz że najważniejsza jest różnica bramek. Kiedy mamy problemy z tyłu, chcemy rozwiązać je w ataku. Skupiam się też na liczbie okazji przeciwników, czasem jest ich więcej, a czasem bardzo mało, ale rywale umieją je wykorzystać.
[Jordi Blanco, ESPN] Czy mecz w Rzymie z poprzedniego sezonu ma w kontekście jutra jakieś znaczenie?
Trochę tak, bo zagra Nainggolan. Na wszystkich porażkach trzeba się uczyć. Staramy się to robić i rozwiązywać problemy, które sprawiają nam przeciwnicy. Nie znaczy to jednak, że czasem nie przytrafią nam się klęski. Chcemy jednak powtarzać spotkania, w których radziliśmy sobie dobrze, tak jak to z Tottenhamem.
[Mediaset Italia] Myślałeś o jakimś specjalnym sposobie na zatrzymanie Icardiego?
Chcemy zrobić to z pomocą naszej gry i myślę, że Inter ma takie samo zdanie o nas. Według mnie kluczowe będzie to, kto zdominuje grę.
[FOX Sports] Często wprowadzasz na boisko Vidala w miejsce Arthura. Jaka jest między nimi różnica? Co zmieniają na boisku?
To zupełnie różni zawodnicy. Wyczuwam, co może nam dać jeden i drugi. Zależy to też od przebiegu meczu. Czasem potrzebujemy energii i wejścia w pole karne, które ma Vidal. Arthur daje nam spokój, kontrolę i posiadanie piłki.
[Sport] Chciałbyś, by Jordi Alba niedługo przedłużył umowę?
Chciałbym, by był zadowolony i szczęśliwy. Jeśli jest to tutaj, to świetnie. To sprawa jego i klubu.
[Xavi Hernández, Diario Marca] Czy Arturo Vidal wykonał krok do przodu, by zasłużyć sobie na grę od pierwszej minuty?
Kiedy przychodzą nowi piłkarze, zawsze zastanawiam się, jak mogą wpasować się w zespół. Aż do samego meczu nie można jednak wiedzieć, kto zagra, bo nie zna się przebiegu wydarzeń. Vidal dobrze trenuje, ma entuzjazm, a na boisku daje nam dodatkowy impuls. Rozważamy jego występ od pierwszej minuty, może nam dać coś innego. Zobaczymy.
Komentarze (39)