Zwycięstwo w jutrzejszym meczu z Interem dałoby Barcelonie pewne pierwsze miejsce w grupie B Ligi Mistrzów. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę historię dotychczasowych spotkań Katalończyków na stadionie Nerazzurrich, przekonamy się, że sięgnięcie po trzy punkty nie będzie łatwym zadaniem dla Blaugrany.
Ostatni raz Barcelona pokonała Inter na Giuseppe Meazza w 1959 roku. W rewanżowym spotkaniu ćwierćfinału Pucharu Miast Targowych Blaugrana wygrała 4:2, a po dwa trafienia zanotowali Ladislao Kubala i Eulogio Martínez. Dla gospodarzy bramki zdobyli Fimani i Mareghetti. Od tego czasu Barça grała na stadionie Interu cztery razy i ani razu nie potrafiła wygrać. W 1970 roku Katalończycy spotkali się z włoskim klubem w 1/8 finału Pucharu Miast Targowych, a na wyjeździe zremisowali 1:1. Carles Rexach odpowiedział na trafienie Boninsegny, ale to nie wystarczyło Barcelonie do awansu.
Do następnych meczów tych drużyn doszło już w XXI wieku. W sezonie 2002/2003 Barcelona mierzyła się z Interem w fazie grupowej Ligi Mistrzów, a na Giuseppe Meazza zremisowała 0:0. W rozgrywkach 2009/2010 Barça dwukrotnie trafiała na klub z Mediolanu. W fazie grupowej Katalończycy bezbramkowo zremisowali na stadionie Interu, a w półfinale przegrali 1:3. Wynik spotkania otworzył Pedro, ale później do siatki trafiali Wesley Sneijder, Maicon i Diego Milito. W rewanżu Barcelona nie zdołała odrobić strat, a Inter sięgnął po triumf w całych rozgrywkach.
O sile Interu na swoim stadionie świadczy nie tylko historia. Podopieczni Luciano Spalettiego mają na koncie serię pięciu wygranych meczów z rzędu na Giuseppe Meazza. Od porażki z Parmą (0:1) 15 września Inter pokonał Tottenham, Fiorentinę, Cagliari, Milan i Genoę. Dodatkowo w tych spotkaniach Nerazzurri mogli pochwalić się świetnym bilansem bramkowym 12:2.
Komentarze (25)