Trener Barcelony B Francisco Javier García Pimienta wypowiedział się na temat jutrzejszego meczu z Ebro i wyraził przekonanie, że miejsce Carlesa Aleñi jest w pierwszym zespole.
García Pimienta był zadowolony z debiutu swoich piłkarzy w pierwszej drużynie Barcelony w meczu z zespołem Cultural Leónesa w Pucharze Króla. – Głównym celem jest szkolenie zawodników i to się udaje. Jestem bardzo szczęśliwy.
44-letni szkoleniowiec w meczu z Ebro nie będzie mógł skorzystać z Carlesa Aleñi, który otrzymał powołanie do pierwszego zespołu. – Zostało mu tutaj niewiele czasu, to dla mnie jasne. Zawsze będziemy gotowi, żeby mu pomóc, gdy będzie potrzebował minut, ale jego drużyną jest pierwszy zespół Barcelony. Aleñà otrzymał powołanie, ponieważ na to zasłużył. Mamy nadzieję, że nie wróci tu więcej, ponieważ będzie to oznaczało, że zostanie na stałe w pierwszym zespole.
W spotkaniu z Ebro García Pimienta nie będzie mógł liczyć nie tylko na Aleñę, ale również na Chumiego, który znalazł się na liście powołanych na mecz Barcelony z Rayo Vallecano. Trener Barcelony B nie zamierza lekceważyć rywali, choć obecnie zajmują oni ostatnie miejsce w tabeli. – Chcemy wygrać tak samo jak w każdym meczu. Nasi rywale mierzyli się z Valencią w Pucharze Króla, a od 30. minuty musieli grać w dziesiątkę. Mimo to spisywali się bardzo dobrze i zdołali nawet otworzyć wynik spotkania. Są na ostatnim miejscu w tabeli, ale nie zasługują na to ze względu na jakość swoich piłkarzy. Ebro może utrudnić nam grę, a jego zawodnicy wiedzą, co mają grać. Musimy bardzo ciężko pracować, aby móc sięgnąć po trzy punkty.
Trener Barcelony B dodał również, że chce wygrać z Ebro i móc zadedykować to zwycięstwo Ferranowi Sarsanedasowi, który przeszedł operację kolana i którego czeka siedem miesięcy rehabilitacji.
Fot. LessterKal / CC BY-SA 4.0
Komentarze (3)