Czas się obudzić! FC Barcelona-Sevilla FC 20:45

Karol Chowański 'Challenger'

20 października 2018, 11:00

54 komentarze

Dziwny to sezon. Po podbiciu Wembley i wygranym 6:0 secie z Chorwacją Hiszpania wyglądała w rewanżu z Anglią jak 11 nieszczęść. Polskę, na mundialu faworyta co najmniej do złota, ogrywa za słaba na rosyjski turniej Italia. Gnijąca od lat w kryzysie Holandia funduje srogie lanie Niemcom. Na arenie klubowej – jeszcze ciekawiej.

Ligę włoską zamiast Portugalczyka z Juve podbija Polak znikąd. Mające odjechać wszystkim w kraju i Lidze Czempionów City wywraca się o Wolverhampton, Huddersfield i Lyon. Z 5 golami w 171 minut nad Renem szaleje Alcácer – napastnik, któremu fachowcy z Camp Nou zmarnowali dwa lata kariery. Na śniadaniu, zwolnionych, mistrzów mogą się zaraz spotkać trenerzy Bayernu, Manchesteru United i Realu.

Hiszpania, otóż to. Czas na nią. #najciekawiej

Barça dysponuje defensywą bardziej dziurawą niż linia obrony Cristiano Ronaldo. W pobliskim Madrycie po kwartale oszukiwania samych siebie przekonują się, że plan zastąpienia 40 goli w sezonie Szklanym Bale’em i Mariano Díazem może się nie powieść. Trudno mi uznać, aby mrożenie na ławie Asensio było tu rozsądnym wyjściem. Dzięki zatrzymaniu Griezmanna i innym świetnym decyzjom kadrowym Atléti ma wszystko, by w takich okolicznościach wygrać mistrzostwo... Od początku sezonu robi wszystko, by je przegrać.

Sevilla – lider wyścigu żółwi czy kandydat do walki o mistrzostwo?

W kastylijsko-katalońskim wyścigu żółwi prowadzi zatem Sevilla. Najbliższy rywal Barçy otworzył krajowy sezon trzema porażkami i remisem w pięciu meczach. Przegrał do tej pory z Getafe, Betisem i Krasnodarem. Po czterech kolejkach ligowych rozgrywek Andaluzyjczycy zajmowali 12. miejsce.

Ostatnie tygodnie przyniosły zdecydowany wzrost formy drużyny Pablo Machina. Najzdolniejszy trener ligi zeszłego sezonu chce w mieście Alkazaru wprowadzić efektowny, ofensywny futbol ze skuteczną linią defensywną. Tym zaimponował jego poprzedni klub, Girona.

Sevilla FC przyjeżdża na Camp Nou podbudowana serią czterech kolejnych wygranych w Primera División. Bilans bramkowy ostatnich pięciu gier brzmi 15:6 na korzyść graczy Machina. Ostatnie tygodnie ekipy z Nervión, dzielnicy ludzi dumnych i pracowitych, mogą zwiastować dalszy postęp w nadchodzących tygodniach. Mogą też okazać się rekompensującym skokiem jakości zespołu o wyższym potencjale kadrowym niż jego otwarcie sezonu. Przebieg i wynik meczu z Realem mówią tyle samo o sile gospodarzy tamtego meczu, co obecnej sytuacji klubu z Madrytu.

Weryfikacja potencjału Sevilli na Camp Nou będzie stanowić podpowiedź, czy po zawirowaniach trenerskich ostatnich miesięcy Andaluzyjczycy ocknęli się na dobre, czy tylko na chwilę.

Obecna forma Barçy – wielka zagadka

Zgodnie z teorią Macklemore’a „strata jednego jest zyskiem drugiego”. W tym sensie stawka dzisiejszego pojedynku przypomina mi mecz tenisowy.

Prosta matematyka wskazuje, że zwycięstwo pozwoli Katalończykom przeskoczyć Sevillistas na szczycie ligowej tabeli, a wynik odwrotny – umocnić pozycję gościom. To wysoka stawka, przy czym gra będzie moim zdaniem toczyć się o więcej. Wygrana dowolnej z ekip może dać wielki haust świeżego powietrza, umożliwiający zapomnienie o rozczarowaniach, jakie w tym sezonie przeżywały oba kluby; dać spojrzenie z rosnącą w 90 minut nadzieją na cele, które w połowie rundy jesiennej zaczynają już majaczyć na horyzoncie całego sezonu.

Przed nami mecz o więcej niż trzy punkty. Przed nimi mecz o odrodzenie.

To, do czego zdolna jest w tym sezonie drużyna Ernesto Valverde, stanowi większą zagadkę niż przebieg trzeciego sezonu „Stranger Things”. Pozbawiony liczb Neymara i połowy formy Suáreza, z Dembélé na ławce, Messi nadal robi w ataku Barçy za trzech – rozgrywającego, podającego i finiszującego. Na ile wystarczy mu paliwa?

Wsparcie Coutinho wciąż jest za niskie w statystycznych konkretach. Mimo istotnego postępu w defensywie, profil Dembélé nie pasuje do każdych warunków taktyczno-meczowych. Arthur pozostaje nieostrym zdjęciem przed włączeniem Photoshopa. Wieczór na Wembley wyglądał na zapowiedź walki o World Press Photo. Tylko na tej pozycji w tym klubie trzeba tak grać co mecz; nie raz na kwartał.

Główny problem: obrona

Dwadzieścia dziewięć zdobytych goli sugeruje, że jeśli z ofensywą Barçy nie jest dobrze, to przynajmniej jest całkiem nieźle.

To sąsiednia kolumna przyprawia świadomych sytuacji culés o jeżenie się włosów. Żeby tylko na głowie.

W sezonie 18/19 ekipa Valverde uzyskała czyste konto zaledwie trzykrotnie we wszystkich rozgrywkach. Personalia dwóch z trzech rywali – Valladolid i Eindhoven – mogą robić wrażenie najwyżej na klubach drugiej połówki tabeli. Trzeci rywal jest na dziś przejściowym liderem Primera División. Wielkodusznie mogę to uznać za jakieś osiągnięcie.

Myśląca o odzyskaniu prymatu w Europie i obronie mistrzostwa Hiszpanii FC Barcelona straciła gole z Sevillą, Huescą, Sociedad, Gironą, Leganés, Athletikiem, Tottenhamem i Valencią. Myśląca o wygraniu wszystkiego FC Barcelona nie wygrała od czterech kolejek ligowych, a wynik z Tottenhamem był moim zdaniem ze dwa gole lepszy od jej gry.

Myśląca o wygraniu wszystkiego FC Barcelona straciła wreszcie 12 bramek w 11 meczach – 1,1 gola/mecz. Wskaźnik ten stanowi tylko wierzchołek góry lodowej, ponieważ Piqué, Busquets, Umtiti i Lenglet popełniają najwięcej indywidualnych błędów w swoich karierach. Obaj stoperzy z Francji zdążyli już osłabić zespół bezmyślnymi czerwonymi kartkami. Z Gironą przyniosło to stratę 2 pkt. Myśląca o wygraniu wszystkiego FC Barcelona broni lekkomyślnie i broni za wysoko. Decyzje kadrowe Valverde – na czele z niechęcią do częstszego stawiania na parę Busquets-Vidal – wskazują, że trener nie widzi przyczyn bezradnej momentami postawy swoich defensorów.

Najwyższy czas znaleźć odpowiedzi. Sevilla prezentuje odpowiedni poziom, aby test ambitnych celów Barçy dał wiarygodny wynik.

Czas się obudzić!

Nie podzielam entuzjazmu części obserwatorów, że obecny początek rozgrywek stanowi nowe, ekscytujące rozdanie w Hiszpanii. Cała reszta ligi jest silna problemami Barçy i Realu.

Machin jest piątym trenerem klubu z Estadio Sánchez Pizjuán od maja ubiegłego roku. Wątpię, aby Alavés, Espanyol i Valladolid zachowały swoje pozycje przynajmniej do końca grudnia. Gdy poprzednim razem – w sezonie 2015/16 – Simeone próbował nadać Atléti oblicze ekipy ofensywnej, skończyło się to panicznym powrotem do starych schematów w połowie rozgrywek i nerwowymi transferami Augusto Fernándeza i Matiasa Kranevittera.

Obecna sytuacja w tabeli i 30 meczów do końca sugerują mi, że nadal to Barça i Real mają wszystkie karty w ręku przy rywalizacji o mistrzostwo Hiszpanii. Kto pierwszy pokona swoje demony?

Jedną z ważniejszych odpowiedzi poznamy po zakończeniu dzisiejszego meczu.

¡Visca el Barça i visca Catalunya!

Zobacz mecz  Barça - Sevilla w jakości HD w Player.pl - kliknij tutaj

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Real spieprzył mecz to my też mozemy, relaks ;)

Jak się dziś Suarez będzie rzucał znowu z rękoma w niebiosa po każdej straconej piłce to mnie szlag trafi...Dzis ma ostatnią szansę na to żeby pokazać że jest w stanie grać w pierwszym składzie..Paco w BD zagrał 3 mecze i strzelił juz 6 bramek a Suarez nawet z przeciętniakami ma pretensje do wszystkich.

Macie jakiś link do fajnej transmisji bez jakiegoś gówna

Fantastycznie napisany tekst!!!Obyśmy po meczu też byli w fantastycznych nastrojach!!!!

Obecna gra drużyny, mowiac delikatnie, nie zachwyca i kazdemu wydaje sie, ze to przez brak rotacji, ja rowniez po czesci przychylam sie do tego. Zastanawia mnie, jednak czemu nie widzi tego EV, koniec koncow jest inteligentny facet z doswiadczeniem. Jak slaby musi byc Malcom na treningach, ze trener go tak zlewa? Czy naprawde nie ma zadnego zaufania do Vidala? Wydaje mi sie, ze EV nie potrafi/nie chce ryzykowac i woli zachowawcza gre dlatego stawia na rakitica busq, a nie dembele malcoma. Neymar tez mial ogromna liczbe strat, ale gwarantowal bramki, to samo robi Demebele, ale niestety trafil na nieodpowiedniego trenera.

Karma powraca,Florentino rozbił Hiszpanię na mundialu, tak teraz ma efekty

I znowu najeżdżanie na trenera, że nie słucha "rozsądnych głosów" La Rambli w obronie utalentowanych zawodników. W ubiegłym roku posłuchał raz i w meczu z Levante wystawił "podgrzewaczy trybun". I wynik taki jak dziś Realu. Super talenty z Barcy B tak się na Valverde obraziły za brak powołań do 1 zespołu, że aż spadły do Segunda B.
Radzę większości zapisać się na kurs trenerski UEFA i zastąpić nieudacznika ;)

A Paco znów strzela :-) i to jak :-)

Takiego obrotu sprawy to ja się nie spodziewałem.1-2 z Levante niezły wynik.Coś dziwna ta LLiga w tym sezonie.

Z taką formą Realu jest szansa na manite w Gran Derbi:)

Cóż za genialna zapowiedź!!! Chapeau bas!
Jedyna rzecz, z którą się nie zgadzam, to ocena meczu z Tottenhamem. Przecież to 1 z najlepszych meczów Barçy od 5 lat. Koguty grały tylko od 70 do 80 minuty.

Od początku pracy velverde gramy hu*owo tylko w zeszłym sezonie broniły go wyniki, ponadto irytuje mnie że nie daje szans młodzieży i ciągle gra swoimi ulubieńcami nawet kiedy co nie mają formy ( pique Suarez ) moim marzeniem jest zatrudnienie bezrobotnego Conte,gość z charakterem i swoim zdaniem który poukłada nasze święte krowy . Ale niestety czuje że real go wezmie

Mam nadzieję, że dziś nasi nie nawalą i w końcu zdobędą pewne 3 pkt. Vamos!

Liczę,że dziś w końcu się przełamiemy.Idealny przeciwnik i miejsce,aby zdobyć 3 pkt.Vamos!!

Dziś jak Barca nie wygra to może się skończyć nawet 7 miejscem w tabeli.To nie byłoby przyjemne po 9 kolejkach rozgrywek.Muszą to wygrać po prostu.Ale przynajmniej Alaves może się cieszyć choć przez krótki moment pozycją lidera.Jakby nie było to mała niespodzianka.

Cytując klasycznego Janusza:
Fajny ten real, taki nie za mocny. :D

Oby Valverde przestał się ślizgac. Nie chce punktów wyłącznie dzieki geniuszowi Leo.

Ernesto w skowronkach, większość graczy wypoczęta przez 2 tygodnie to znowu będzie można ich zajechać bez rotacji.

Oby Roberto został na ławie, boje się jednak ze z marszu wróci do pierwszego składu

Czas się obudzić? heheh Podejrzewam, że co niektórzy niestety obudzą się dopiero pod koniec sezonu jak już nie będzie co zbierać
Co do samego meczu, to zważając na przerwę reprezentacyjną mamy szanse na zwycięstwo. W innnym wypadku biorąc pod uwagę ostatnie mecze obydwu zespołów dawałbym nam marne szanse

Panowie błagam, dobry stream bez virusow i innych pierdół, polecicie coś? Nie musi być polski komentarz

Co do meczu hisz-ang to bym powiedział, ze to by świetny występ Anglii, a nie slaby Hiszpanii. Anglikom wszystko wychodziło, szczególnie w pierwszej połowie, można powiedzieć, ze mieli tzw. dzien konia.

Przykro to pisać, ale dzisiaj Sevilla powinna dolać zimnej wody na nasze głowy.

Nie wiem czy lepiej się obudzić czy lepiej przespać jeszcze parę meczów i liczyć na to, że wyj***ą trenera

Po 2 akapitach zwróciłem uwagę, że zapowiedź pisał ktoś wybitny. Przeczytałem do końca i sprawdziłem autora. Challenger, ty pieprzony geniuszu!

'czas się obudzić' a Ernest to wstał w ogóle?
Nudny gość to taka gra potem

"Gironą skończyło się to stratą 3 pkt."
To był mecz z Leganes. Z Girona było 2:2

" Decyzje kadrowe Valverde – na czele z niechęcią do częstszego stawiania na parę Busquets-Vidal"
Busi - Vidal? Co to za absurd? Ile razy w poprzednim sezonie mieliśmy duet Busi -Paulinho?