W wywiadzie dla El Desmarque były piłkarz Barcelony Aleix Vidal wypowiedział się na temat stosunków Luisa Enrique i Jordiego Alby, swoich relacji z Leo Messim i innych kwestii związanych z pobytem w katalońskim klubie.
– W życiu trzeba być przede wszystkim realistą. W Barcelonie pod względem piłkarskim dotarłem na szczyt i nikt mi tego nie zabierze. Zaczynałem od zera, a potem grałem z najlepszymi piłkarzami na świecie. Jestem bardzo wdzięczny za szansę, którą otrzymałem w Barcelonie. Było dla mnie jasne, że muszę zrobić krok do tyłu, ponieważ odejście z takiego klubu zawsze będzie to oznaczało. Nie wpłynęło to jednak na mnie, ponieważ mogłem wrócić do Sevilli – powiedział Aleix Vidal na temat swojego odejścia z Barcelony.
29-latek został zapytany o relacje z Leo Messim. – Nie planowaliśmy wspólnych wyjść, ale mieliśmy świetne relacje. Wydaje mi się, że zyskanie szacunku szatni, w tym Messiego, Piqué, Iniesty, Jordiego Alby, Busquetsa czy Suáreza, jest bardzo ważne. To jedni z najlepszych zawodników na świecie. Wszystko, co widzimy podczas meczów, Messi wykonuje na treningach. Ma dar, urodził się z nim i gdy odejdzie na emeryturę, wciąż będzie najlepszym piłkarzem w historii.
Vidal odniósł się do współpracy z Luisem Enrique. – Jest trenerem o dużej osobowości. To prawda, że na początku przeżywałem z nim trudne chwile, ale jest świetnym szkoleniowcem. Osoby, które są szczere i pokazują prawdziwe oblicze, są cenne. Grałem dosyć rzadko, ale Luis Enrique był w porządku i kiedy wywalczyłem sobie możliwość występu, uznał, że jestem gotowy i dał mi miejsce w podstawowym składzie. Zatrzymała mnie jednak kontuzja. Uważam, że Luis Enrique świetnie poradzi sobie w reprezentacji.
Były piłkarz Barcelony potwierdził, że między Jordim Albą a Luisem Enrique panują nie najlepsze stosunki. – Mają skomplikowane relacje, a teraz Jordi nie otrzymuje powołań, choć moim zdaniem jest najlepszym lewym obrońcą, jakiego ma Hiszpania.
Komentarze (6)