Zwycięstwo nie bez problemów

Daniel Olbryś

3 października 2018, 19:56

235 komentarzy

Tottenham Hotspur FC

TOT

Herb Tottenham Hotspur FC

2:4

Herb Tottenham Hotspur FC

FC Barcelona

FCB

  • Harry Kane 52'
  • Erik Lamela 66'
  • 2' Philippe Coutinho 
  • 28' Ivan Rakitić 
  • 56', 90' Lionel Messi 
  • środa, 3 października 21:00
  • Wembley
  • Polsat Sport Premium 2

Po zaciętej rywalizacji Barça pokonała Tottenham na stadionie Wembley w Londynie 4:2. Bramki dla Blaugrany zdobywali Coutinho, Rakitić i Leo Messi (dwie). Z kolei dla Spurs trafiali Kane oraz Erik Lamela.

W porównaniu z jedenastką wystawioną w miniony weekend na mecz przeciwko Athletikowi Ernesto Valverde powrócił do koncepcji, którą możnaby nazwać "once de gala". W składzie znaleźli się bowiem Busquets i Messi, kontuzjowanych Umtitiego i Sergiego Roberto zastąpili Lenglet i Semedo, zaś w pomocy pojawił się Arthur.

Od początku Barça zdecydowanie narzuciła swoje tempo gry i zdominowała spotkanie. Na dowód tego po zaledwie dwóch minutach padł pierwszy gol dla Dumy Katalonii. Piłkę na dobieg do Jordiego Alby posłał Leo Messi, a lewy obrońca Blaugrany wycofał do Philippe Coutinho, który z zegarmistrzowską precyzją trafił do bramki opuszczonej przez Hugo Llorisa. Zawodnicy Tottenhamu przez długi czas nie byli w stanie otrząsnać się po ciosie zadanym przez przyjezdnych. Dopiero po nieco ponad dwudziestu minutach Harry Kane i spółka zaczęli dochodzić do głosu. Kiedy jednak już wydawało się, że gospodarze poszukają wyrównania, kolejną piłkę za plecy obrony rzucił Messi. Suárez zgrał do Coutinho, lecz jego strzał obronił Lloris. Brazylijczyk nie poddał się i wycofał na dwudziesty metr do nadbiegającego Rakiticia, który pięknie przymierzył z woleja przy samym słupku. Bramkarz Spurs po raz kolejny musiał wyciągać piłkę z siatki. Po golu na 2:0 Barça odzyskała nieco kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Szczególnie imponował Arthur, który niektórymi ruchami i zagraniami mógł do złudzenia przypominać Xaviego. Do przerwy wynik się nie zmienił i culés mogli z optymizmem spoglądać na drugą część spotkania.

Ta jednak rozpoczęła się w zgoła odmienny sposób. Co prawda Messi dwa razy trafił w słupek, ale już w 52. minucie Harry Kane zakręcił Semedo i niewiele się zastanawiając, huknął w dalszy róg bramki, zdobywając kontaktowego gola i dając swojej drużynie sygnał do ataku. Zaledwie kilka minut później rosnące nadzieje gospodarzy zatrzymał jednak Leo Messi, który po raz kolejny świetnie rozrzucił piłkę do Jordiego Alby, aby chwilę potem pojawić się w polu karnym i dostawić stopę do zwrotnego podania Hiszpana. Wydawało się zatem, że gol dla Tottenhamu był kwestią przypadku i nic Blaugranie nie może się już stać. Okazało się jednak, że podopieczni Mauricio Pochettino nie zamierzają tak łatwo dać za wygraną. Około 60. minuty Barça ewidentnie opadła z sił i po raz kolejny można było mieć o to pretensje do Valverde, który wciąż zwlekał ze zmianami. Tymczasem Tottenham konsekwentnie naciskał i starał się zaskoczyć dość średnio grającą w drugiej połowie defensywę gości. Na efekty nie trzeba było długo czekać - w 66. minucie Erik Lamela przejął piłkę przed polem karnym i technicznym uderzeniem pokonał bezradnego ter Stegena. Używając żargonu boiskowego, Spurs ewidentnie "rośli", zaś Barça "puchła" z każdą chwilą. Raz za razem obrońcy Blaugrany rozpaczliwie wybijali piłkę z pola karnego po groźnych wrzutkach przeciwników. Bardzo bliski wyrównania był Lucas, jednak jego strzał w ostatniej chwili zablokował Lenglet. Drużyna z Londynu starała się grać odpowiedzialnie i utrzymywać się przy piłce, mając na względzie coraz większe zmęczenie Barçy. Wystarczył jednak jeden jedyny błąd przy wyprowadzaniu piłki i strata Momo Sissoko, by piłka trafiła do Jordiego Alby. Hiszpan szybko dograł do Messiego, który zapewnił Dumie Katalonii ważne trzy punkty.

Niewątpliwie cieszy powrót Barcelony na zwycięską ścieżkę po trudnym tygodniu. Wreszcie zespół zagrał na odpowiedniej intensywności, z właściwym nastawieniem i przede wszystkim skutecznie (a mogło być jeszcze lepiej, gdyby nie te przeklęte słupki...). Po raz kolejny martwią jednak brak asekuracji oraz indywidualne błędy w defensywie, które skutkują okazjami dla rywali. O ile osłabiony Tottenham mógł tego nie wykorzystać, to silniejsi przeciwnicy takich pomyłek nie wybaczą. Oby jednak dzisiejszy triumf na Wembley był zwiastunem zwyżki formy Barçy przed nadchodzącymi starciami z Interem, Valencią i Sevillą.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

jak zagrał Semedo i Lenglet???

Obrona oprócz Lengleta i Nelsona(choć miał kilka "genialnych"akcji) wygląda tragicznie.Ale za to w ofensywie jesteśmy piekielnie mocni.Pomoc też wygląda w miarę ok,a Arthur to niesamowity kocur,to co on z piłką przy nodze wyczynia to jest poezja :D

O ile w ataku było w miarę ok. To obrona dalej słabo.

konto usunięte

Rezerwowy Tottenham pokonany i czym tu się jarać? To żadna weryfikacja aktualnej formy.

Ta 3 bramka Barcy to akcja niczym pipe siatkarski albo podwójna krótka:) takie skojarzenie:).

Gramy źle ale może to i dobrze że teraz a nie pod koniec rozgrywek. Artur będzie graczem światowej klasy.

coz za mecz barcelony snajlepszy w tym sezonie co robil mesi i coutinho artur tez dobrze bramka rakiticia tez niemozliwa

Krytykowałem ostatnio Pique bo powinien czasem usiąść na ławce, choć bardzo chciałbym go widzieć w wysokiej dyspozycji. Wczorajszy mecz mi uświadomił że Pique chce bardzo ale coś tam u niego nie gra. Myślę że nie do końca jest to tylko lekki spadek formy co jego głowa, jakby był czasem myślami gdzieś indziej. Martwi mnie to bo coś jest nie tak, nie ma już tego przewidywania, sprytu, gubi się.. Man nadzieję że w Barcelonie ludzie to widzą a Gerard się nie napina bo ma tam plecy i że wszyscy zrobią wszystko żeby chłopak wrócił do formy.

Arhur genialny mecz nalezy mu sie 1 sklad

Alba zagrał znakomity mecz w stylu poprzedniego sezonu. Trudna zagadka dla Valverde: czy w ważnych meczach powinien rezygnować z Dembele i dawać więcej miejsca Jordiemu? Efekty widzieliśmy wczoraj.

Ale nareszcie można było obejrzeć mecz z uśmiechem na twarzy

Suarezowi powinni dwie asysty zapisać ;) heh to co zrobił przy tych dwóch bramkach Messiego, poezja ;) swoją drogą Rakitica już nie chcą co niektórzy wywalać ? ;)

Nareszcie mamy długo wyczekiwane zwycięstwo po naprawdę dobrej i widowiskowej grze.
Jeśli chodzi o postawę naszej obrony to nasz szczególne wyróżnienia zasłużył Semedo, który po raz kolejny pokazał w jak dobrej formie się znajduję napędzając nasze ataki. Mimo udziału przy straconej bramce podobał mi się również występ Francuza. Były gracz Sevilli pokazuje, że nie ma większych problemów z adaptacją w naszej drużynie co bardzo cieszy. Na kolejne pochwały zasługuję nasza piękna gra z kontry w dodatku na pamięć co zdało egzamin. Wyglądało to fenomenalnie dając nam dwie bramki. Taką grę naszej drużyny chciałbym oglądać zawsze. Miejmy nadzieję, że wczorajsze zwycięstwo to dobry prognostyk w tym maratonie jaki rozpoczęliśmy.
VEB!

Taką Barcelonę chciałbym widzieć w każdym meczu, jeszcze tylko poprawić grę w defensywie. Odpowiednia intensywność i dużo tiki taki.

Pan Daniel Olbryś meczu nie oglądał. To był zacięty mecz? To był KOSMICZNY mecz najlepszej drużyny, a Tottenham miał 2 akcje przez cały mecz i strzelił po kontrze i rykoszecie... Koguty zostały zgniecione. Ale każda drużyna jest gnieciona, jeśli Barça gra w taki sposób.

Messi kosmos Suarez genialnie ale najbardziej zbudował mnie Arthur swoją postawą.

Mecz z Tottenhamem był najlepszym co mogło spotkać Barcę po 3 słabych meczach. Porażka nie byłaby niczym strasznym, a zwycięstwo tylko pomoże.
Szkoda tylko tych głupich strat. Zwłaszcza 2gi gol... Powinien być zablokowany,nie rozumiem dlaczego oboje środkowych obrońców stanęli i patrzyli się, co wyprawia przeciwnik. Do tego przypadkowy rykoszet...

W mojej opinii od początku kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Ok - przy stanie 2-3 gospodarze poczuli krew, mocno zaatakowali. Ale wtedy na wysokości zadania stanął nasz zespół na czele z defensywą i nie pozwolił sobie na stratę gola. Być może te minuty, gdy Tottenham był w natarciu i fakt, że mimo wszystko nie padła dla nich bramka przywrócą naszej defensywie pewność w grze, której w ostatnich meczach brakowało.
Miejmy nadzieję, że po meczu na Wembley wrócimy do regularnego punktowania za 3 oczka.

najbardziej podobały mi się miny totków , gdy po 20 minutach ostrego pocisku Messi ich obudził z pięknego snu :) Suarez też niezgorszy występ....zrozumienie się z Messim to klucz do zwycięstwa w tym spotkaniu.

Zachodzę w głowę i za cholerę nie wiem co znaczy - once de gala. A wystarczyło napisać - galowa. Ale z powyższym zwrotem, tekst (według autora) nabiera bardziej kozackiego wydźwięku. Szkoda, że wobec tego nie zachował konsekwencji działania i całego tekstu nie wystukał piękną mową Szekspira. A co, jak iść to na ostro!

Tkwi w naszym narodzie fascynacja i głębokie zamiłowanie do langłicza. Nie znam i nie potrafię przywołać w pamięci, drugiej nacji, która z takim obłędem i szaleńczą konsekwencją wspiera swoje wypowiedzi obcojęzycznymi zwrotami. Wkładamy te obce formy w co drugie, albo nawet w każde zdanie. Taka ogólnonarodowa dyscyplina sportowa. Zastanawiam się czy to kompleksy, próba oznakowania jako oczytanych i wyrobionych światowców, czy jedno wynika z drugiego?

Tak właśnie musimy grać na wyjazdach w LM, widać było zaangażowanie i chęć zwycięstwa. Messi po raz kolejny udowadnia że jest bezkonkurencyjny w tej dziedzinie sportu.

4 gole na wyjeździe nic dodać nic ująć!!!

Gdyby ktoś nie oglądał z powodu pracy czy coś to tu szczegółowy skrót:
[Zobacz link: https://www.youtube.com/watch?v=d12qvH5b_jw]

Świetna gra Alby - nie dość, że zdobył hattricka asyst, to jeszcze świetnie zachowywał się w obronie.

A druga bramka dla Barcelony to istny majstersztyk. Poezja

Mecz meczem.. Mnie bardziej ruszyła puszczona zaraz po meczu powtórka finału LM 2009. W jednym rzędzie Puyol, Xavi, Iniesta, Messi, Eto'o, Henry.. Po drugiej stronie w barwach MU Ronaldo, Giggs, Rooney itd. Pokazali urywki tego meczu ale jak było widać tą magię w kilka minut to nie mam słów. Łezka się w oku zakręciła. Rozprowadzenie piłki przez Generała i Andresa, Puyol walczący w polu karnym MU, gol Messiego z GŁÓWKI, coś pięknego.. Nie pamiętam nawet kiedy Messi strzelił ostatnio gola głową.

Jestem usatysfakcjonowany i dumny z postawy drużyny ! Barca zagrała genialny mecz , po za ostatnimi 20 min cały czas w zasadzie dominowała i nie dała szans Totenhamovi . Po za Messim zachwycił mnie Artur , fantastyczny mecz tego gościa . Dla mnie jest to facet na pierwszy skład właśnie jego nam brakowało , z jego pomocą odzyskujemy tożsamość Barcelońską , gośc wyglądał jakby wywodził się z La massi . Z całyszm szacunkiem dla Dembele i jego gry w tym sezonie Arthur daje nam więcej równowagi i dzięki niemu Barca może grać to co lubi i potrafi .

Jak w paru ostatnich komentarzach karciłem Suareza to tutaj czuję się zobowiązany powiedzieć, że miło się patrzyło na jego pracę dla całego zespołu!

Zwycięstwo nie bez problemów, ale zwycięstwo :) Messi unosi się ponad światem rzeczywistym, Lenglet dla mnie slabiutki..

Pozytywnie zaskoczył Arthur.
Semedo, Lenglet to nie poziom Barcy.
Szkoda ze Vidal tak mało gra, Rafinha tez zasługuje na więcej szans.

Dla mnie Artur bardzo dobry mecz, I chciałbym taka 11 oglądać częściej bo naprawdę wyglądało to jakby grała Barca z Xavim, Pique dalej daleki od formy , Messi to Messi, walczący Suarez też jak najbardziej na plus.. dalbym też trochę więcej gry Vidalowi:)

Jaki zacięty mecz? Totek miał zrywy ale bez przesady. Więcej zrobili bo błędach barcy niż sami z siebie. Druga bramka fart po rykoszecie.
Barca - widać błędy ustawienia i brak formy u większości. Napadzie dziś na przyzwoitym poziomie. Dwie bramki króla po „takich samych” akcjach? Ćwiczone było? ;)

Arthur - jakbym widział generała... jakby pograł ten rok w 60% spotkań to będzie z niego koak. Bo niewiele mu brakuje.

Messi - wiadomo. Wszystko dzisiaj cacy.

Rewanż - nawet jak totek przyjedzie z pełnym składem to nie widzę jakoś zagrożenia. Pod warunkiem ze zagramy co najmniej tak jak dziś.

Visca!

Kto dzisiaj widział Xaviego na boisku ?

Nie wiem czy wy tez to zauwazyliscie czy nie ale Messi po bramce na 4:2 spuszcza powietrze z pluc i zaczyna oddychac ze spokojem a to swiadczy tylko o tym ze wie jak zle sie dzieje i ile jest do poprawy. Mam wielka nadzieje ze zaczniemy grac w lidze i LM na najwyzszym poziomie.

Końcówka meczu pokazała jak ważny jest pressing. Kiedy przez dłuższy czas tylko się broniliśmy, Tottenham miał dużo sytuacji do strzelenia bramki, natomiast kiedy Barcelona przycisnęła koguty, padła ostatnia bramka na 2:4. Dobry mecz, pokazujący, że kryzysu raczej nie ma, ale obrona jeszcze mocno do poprawy. Dobrej nocy wszystkim!

Komentarz usunięty przez użytkownika

Semedo to dzisiaj mi zaimponował jak mało kto (no może jeszcze Arthur). Przez większość meczu całe lewe skrzydło Totków trzymał w kieszeni, szczególnie w pierwszej połowie, gdzie albo wszystko kasował albo przeciwnicy go faulowali. Szkoda, że przy pierwszej bramce dla Spurs dał się położyć, ale to i tak nie na jego konto i bramka. Momentami aż mnie przerażał ryzykiem jakie podejmował, ale układu nerwowego to On chyba nie posiada, bo zachowywał spokój i wychodził z większości sytuacji obronną ręką. Mógł odważniej w ofensywie działać, ale i tak niejeden raz fajnie poklepał z innymi przy linii bocznej.

Gary Lineker: "Does anyone really genuinely think there has ever been a better footballer than Leo Messi? I mean seriously?"
Gary Lineker: "Czy ktoś naprawdę myśli, że kiedykolwiek był lepszym piłkarzem niż Leo Messi? Mam na myśli poważnie?"

[Zobacz link: https://www.whoscored.com/Matches/1328393/LiveStatistics/Europe-UEFA-Champions-League-2018-2019-Tottenham-Barcelona]
Oceny whoscored za spotkanie,statystyki ,heatmapy itd.
Ernesto powrócił do gry 2 napastnikami i czwórką pomocników czyli systemu,który dał w zeszłym sezonie dublet.Ekipa wyglądała znacznie lepiej jak w meczach ligowych ale Tottenham był osłabiony brakiem dwóch kluczowych graczy co widocznie przełożyło się na ich grę w środku pola.Mimo tego i tak strzelili Barcelonie 2 bramki.Pomoc nadal wygląda średnio,do rozegrania cofał sie Leo często operujący blisko środkowej linii.Na plus Lenglet,który nabiera pewności siebie i Arthur,który miał zdecydowanie lepszą I połowę.
Sergio Busquets-100 % celność podań naprawdę imponuje.Owocne spotkanie Alby i Coutinho.Oglądało się przyjemnie i mam nadzieję,że będzie tylko lepiej.

Dzisiaj leo zasuwal niezle !! Na koniec po golu ledwo dyszal

Dawno nie widziałem Messiego zmęczonego po meczu. Dzisiaj był wszędzie, jak prawdziwy kapitan, zachęcał do walki, aż miło się to oglądało! Szkoda tylko tych słupków

Piękny mecz brawo Barca!!!

Napiszę tyle. Dziś, jak poznałem pierwszą jedenastkę to aż nie mogłem uwierzyć w decyzję EV. W KOŃCU!!! Moim zdaniem obecnie to najlepsze zestawienie. Kogoś może dziwić obecność Arthura ale według mnie to bardzo dobre rozwiązanie. W końcu dziś zagrał i to na najlepszej dla siebie pozycji. Wcześniej nie występował dużo, dodatkowo mocno cofnięty, ale już w tych fragmentach było widać, że to jest piłkarz, który nie traci piłek, co dziś potwierdził i to grając dużo wyżej. To jest jego pozycja, a nie Vidala gdy będą razem na boisku. Największym mankamentem w grze Barcelony od początku tego sezonu była ogromna liczba strat. Dziś został niemal wyeliminowane i chyba nikt nie zaprzeczy, że gra wyglądała zupełnie inaczej. Moim zdaniem udało się to osiągnąć poprzez zrezygnowanie z dwóch piłkarzy: Dembele, który jest chyba najczęściej tracącym piłki zawodnikiem grającym kiedykolwiek w Barcelonie (tak wiem ma też zalety ale w grze FCB praktycznie nie może ich wykorzystać) i Vidala, który wszedł na ostatnie minuty wyłącznie z zadaniami defensywnymi. Nie można Vidalowi zarzucić braku zaangażowania natomiast jego dotychczasowe występy zazwyczaj z taktyką nie miały nic wspólnego. Na boisku jest wszędzie przez co zazwyczaj w krytycznej sytuacji nie ma go akurat tam gdzie być powinien. Na szczęście dziś przez te kilka minut zagrał poprawnie. Żeby nie było, nie twierdze, że to są źli zawodnicy (wręcz przeciwnie) ale nadal nie potrafią nawet w 50% wykorzystać własnych zalet grając w Barcelonie. Wpuszczanie ich razem do tego w połączaniu ze słabo broniącym Messim, Suarezem i Couthinio to wręcz sabotaż. Efekty takiego zestawienia mogliśmy "podziwiać" już kilka razy w tym sezonie w La Liga.
Podsumowując dziś w ofensywie, dzięki takiemu zestawianiu pomocy, to w końcu była Barcelona jaką chcemy oglądać. Niestety nadal przytrafiają się błędy obrońcom. Co więcej od słabej gry stoperów (wierzę, że niedługo złapią formę) bardziej martwi mnie postawa zawodników na prawej obronie i to za równo Roberto jak i Semedo. W ofensywie praktycznie zero pożytku, a w obronie wiecznie spóźnieni.
Ale dziś nie ma co narzekać, oby ten mecz był początkiem powrotu do dobrego grania.

Tu jak zwykle awaria

nie ma co sie czepiac detali. mecz bardzo dobry przede wszystkim wybiegany czego brakuje w lidze (motywacja?). Totki czy z kontuzjami czy bez to silny i poukladany zespol ze swietnym trenerem. Barca stworzyla mnostwo okazji i gdyby nie standardowy slupkowy pech Messiego to by bylo na luzie 6:1 badz 6:2. Pierwszy gol Totko to juz czysty Kane, Semedo mial prawo sie pomylic przy tak swietnym napastniku, troche za daleko stal Pique u nie bylo asekuracji. Drugi gol to slabe uderzenie Lameli ktore MAtS na luzie by wylapal gdyby sie od Langleta nie odbilo.

Swietny mecz Langleta wlasnie i Arthura. Jak na nowych zawodnikow bardzo dobrze sie pokazali. Messi w koncu widac bylo ze mu sie chce i biega. Suarez zagral nie najgorzej, w koncu jakies przepuszczenie mu sie udalo i nawet pare dryblingow pojedynczych mial. Komentatorzy do bani sa bo wychodza z zalozenia ze Barca z takimi Totkami to bedzie ciagle przy pilce i ciagle bedzie super biegac a tak sie nie da. Barca na chwile odpuscila stracila pechowo bramke ale ladnie odpowiedziala. Jedyne czego zaluje to ze nie wszedl Dembele za Cou. Jak Totki przycisnely to za obrona byly polacie wolnego miejsca, Dembouz idealnie by to wykorzystal. No i VIdal powinien za Rakitica wejsc ktory widac ze jest zmeczony. Gol kapitalny uderzenie bez namyslu bramkarz bez szans, W pierwszej polowie w obronie tez swietnie natomiast w drugiej juz gorzej.

Jakos najbardziej cieszy mnie wystep Lengleta bo przy naszej obronie tak dobrze zagrac to napawa nadzieja:)

Messiosie, słowa zamienione w czyn i to rozumiem!

Pique mógł uświetnić swój jubileusz golem, jednak (na szczęście) Ter Stegen był na posterunku.

Zawsze jak widzę Arthura to ruchami jakbym Xaviego widział ;)

Wyrzucenie ze składu Dembelame pomogło. -Dembele +Arthur. Powrót do starego ustawienia 4-4-2 dało efekt, oby tak pozostało. Zmieniłbym Rakitica na Vidala/Roberto jeszcze

Bramka zaklamuje grę Rakiticia.

Cieszy wygrana i bardzo dobra gra Arthura! Ale nie mogę pojąć dlaczego gdy drużyna ma problemy wchodzi Vidal tak późno, potrzebny był dużo wcześniej aby powalczyl fizycznie z rywalami i dal świeżej krwi...

Dobry mecz arthura. Nie wiem co oni robili przy drugiej bramce? Dlaczego nikt do niego nie doskoczyl stali i się patrzyli.

Messi genialny mecz, 3 punkty zgarnięte z Wembley i o to chodzi !
[Zobacz link: www.youtube.com/Karolfree]

Studio Polsatu fatalne, Dziekanowski nigdy nie ma nic ciekawego do powiedzenia, Wichniarek cwaniaczek też. O poziomie komentowania nawet nie ma co mówić, nie mogą iść drogą Elevenu i zaprosić pasjonatów danych lig? Przecież widać, że te Matyski, Wichniarki, Dziekanowskie czy Łapińskie kompletnie tym nie żyją i się na tym nie znają.

Feddek dzisiaj też pokazał, że niech zostanie przy byciu reporterem i ewentualnie komentowaniu polskiej I ligi, bo na takie wielkie mecze po prostu jest słabiutkim komentatorem.

Ciężki zacięty mecz, ktory mam nadzieje wskazuje na dobra drogę z wyjścia z małego dołka. Valverde wrócił do 4-4-2 z zeszłego sezonu i gra oraz wynik pokazują, ze to nie był zły pomysł. Dwie rzeczy które mnie zmartwiły w tym meczu to słaba kondycyjnie końcówka meczu i bardzo słaba postawa Semedo. Był mocno niepewny w swoich interwencjach.

Komentarz usunięty przez użytkownika

Arthur to jakaś poezja co grał dzisiaj, naprawdę może być drugim Xavim...

Jestem zadowolony. Wygrana na wyjeździe z mimo wszystko silnym rywalem, przerwanie złej passy (zobaczymy czy na dłużej), dublet Leo i trzy asysty Jordiego, które mogą ich przybliżyć do wygranych w klasyfikacjach indywidualnych (mimo że jeszcze za wcześnie, żeby cokolwiek stwierdzić). Pewne elementy pozostają do poprawy, ale wydaje się, że w lidze mimo trudnych spotkań też będzie lepiej niż ostatnio.

Mecz bardzo dobry do stanu 2:3.Potem kupa jak w ostatnich meczach. Messi jak zwukle zrobil roznice. Valverde jest betonem (Rakitic, Busquets o muerte!)... ale przynajmniej byl Arthur-co by nie bylo bardzo dobre spotkanie. Niestety, gdy pomoc przestala grac miedzy 60 i 70 min w postaci dwoch swietych krow zdjal jedynego chlopaka, ktory potrafil przytrzymac pilke i doskoczyc do przeciwnika. Znow zmiany za pozno. Kryzys moze nie jest zazegnany, ale daleka droga do optymalnej gry i osobiscie nie wierze w pelne, mocne 90 min z para Rakitic-Busquets w skladzie. Czekam naVidala za jednego z nich. Martwia znow stracone bramki, pomimo nielicznych sytuacji przeciwnika. Ciesza bardzo 3 pkt., Arthur i walka.

Suarez dwie asysty nie dotykając piłki ;) Artur znakomite zawody, oby tak dalej.