Messi zaczyna show, Barcelona - PSV 4:0

Makaj

18 września 2018, 17:47

384 komentarze

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

4:0

Herb FC Barcelona

PSV Eindhoven

PSV

  • Lionel Messi 31', 77', 87'
  • Ousmane Dembélé 74'
  • Wtorek, 18 września 18:55
  • Camp Nou
  • Polsat Sport Premium 1

Barcelona w wielkim stylu zaczęła nowy sezon Ligi Mistrzów, odprawiając z kwitkiem PSV.

Od początku spotkania inicjatywę przejęli podppieczni Ernesto Valverde, którzy prowadzili grę na połowie gości. Pierwszą dogodną sytuację stworzył jednak zespół PSV, a konkretnie Bergwijn, który niecelnie uderzył z narożnika pola karnego. W odpowiedzi Leo Messi wypuścił w uliczkę Luisa Suáreza, ale Urugwajczyk z ostrego kąta nie trafił w bramkę.

Wynik spotkania otworzył w 31. minucie ten, który najbardziej pragnie zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Leo Messi perfekcyjnie wykonał rzut wolny, posyłając piłkę w samo okienko bramki Zoeta. Jeszcze przed przerwą z dystansu strzelał Alba, ale bramkarz PSV poradził sobie z tym uderzeniem.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Barcelona wciąż była w natarciu i dążyła do podwyższenia rezultatu, ale albo napastnicy strzelali niecelnie, albo na drodze stał dobrze dysponowany Zoet. W miarę upływu czasu goście radzili sobie coraz lepiej, momentami przejmując inicjatywę i stwarzając zagrożenie pod bramką ter Stegena.

W 68. minucie Barcelona kilkoma podaniami szybko przedostała się pod bramkę Zoeta. Piłka spadła w końcu pod nogi Suáreza, który delikatnym uderzeniem był bardzo bliski zdobycia drugiego gola, ale trafił tylko w poprzeczkę. Kilka chwil później gospodarze dopięli swego za sprawą Dembélé. Mistrz świata wspaniale poradził sobie z dwójką piłkarzy gości, pobiegł w kierunku bramki i niezwykle precyzyjnym i mocnym strzałem nie dał szans Zoetowi.

Kiedy kibice oklaskiwali jeszcze piękne trafienie Francuza, na Camp Nou po raz kolejny dzisiaj rozległo się głośne "Meeeesssiiii! Meeeesssiiii!". Po zagraniu Ivana Rakiticia w pole karne nadbiegający Argentyńczyk płaskim strzałem podwyższył wynik meczu.

Bramka Messiego zamknęła spotkanie, ale warto odnotować jeszcze trzy wydarzenia. Pierwsze z nich to druga żółta i w konsekwencji czerwona kartka dla Umtitiego, druga to wejście na murawę Lengleta, Arthura oraz Vidala i trzecia - trzeci gol Leo Messiego, który wykorzystał kapitalne przedłużenie piłki przez Suáreza i posłał piłkę obok wychodzącego Zoeta.

Barcelona pewnie wygrała dzisiaj z PSV, zostawiając bardzo dobre wrażenie. Kapitan zespołu - Leo Messi - pokazał z kolei, że jego słowa przed sezonem nie były rzucone na wiatr, a jego pragnienie wygrania Ligi Mistrzów jest większe niż kiedykolwiek.

FC Barcelona: ter Stegen - Roberto, Piqué, Umtiti, Alba - Rakitić, Busquets, Coutinho - Messi, Suárez, Dembélé.

PSV Eindhoven: Zoet - Dumfries, Viergever, Schwaab, Ángeliño - Rosario, Gastón Pereiro, Hendrix - Lozano, de Jong, Bergwijn.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jak tym meczem Dembele nie uciszył maruderów z La Rambli to ja nie wiem co on musi zrobić

@patry295: wypic redbulla i bawic sie w boga xD

@patry295: W sumie to nigdy jego nie negowałem bo to jest taki diamencik nieoszlifowany ale będąc szczerym to dziś miał zbyt dużo strat bez sensownych w środkowej części boiska i niedokładnych podań które z mocniejszym przeciwnikiem może się skończyć dość boleśnie ale za rajdy i kilka kluczowych podanek plus brameczka w kolejnym meczu cieszy i czekam na więcej :D

@patry295: Ładne przerzuty, genialny gol, ale kurcze... Tak jak byłem za nim bardzo mocno, to trochę czuję rozczarowanie tymi stratami których jest dużo.
Trzymam kciuki za niego jednak cały czas.

@wonsz_w_pomidorach: Ludzie, nie patrzcie na jego straty tylko pod wzglem statystycznym...

@patry295: Trochę narzekalem na niego ale wczoraj zamknął mnie oby tak dalej. Ale odrazu mówię że wierzę w niego od początku tylko denerwowaly mnie jego straty za dużo ich było. Za wczorajszy mecz 9/10
« Powrót do wszystkich komentarzy