Ernesto Valverde: Podoba mi się, że piłkarze tak bardzo chcą wygrać Ligę Mistrzów

Julia Cicha

17 września 2018, 20:38

11 komentarzy

Ernesto Valverde odpowiedział na pytania dziennikarzy przed meczem z PSV Eindhoven. Trener nie lekceważy rywali oraz podkreśla, że cieszy go dodatkowa motywacja zawodników związana z Ligą Mistrzów

[Pol Martínez, Barça TV] PSV jest jedną ze słabszych drużyn w waszej grupie. Co w tym zespole zwraca twoją uwagę?

Nie powiedziałbym, że PSV jest słabsze. Nie analizowałem jeszcze tak szczegółowo pozostałych zespołów, ale to dobra, młoda drużyna, która dobrze atakuje i ma interesujących skrzydłowych oraz głęboko grających bocznych obrońców. Bergwijn strzela głową jak z armaty. Musimy bardzo uważać, szanujemy rywali i traktujemy ich poważnie.

[Marta Ramon, RAC1] Czy z powodu porażki z Romą w tym sezonie ciąży na was większa presja w Lidze Mistrzów?

Kiedy myślę o przeszłości, przywołuję to, co może nas wzmocnić, np. wygraną 3:0 z Juventusem. Każdy skupia się na tym, co uważa za słuszne. Ja myślę, że teraz ważny jest dobry początek.

[Germán García, Radio Nacional] Barcelona zawsze chce wygrać wszystko, ale czy ze względu na ostatnie sukcesy Realu w tym sezonie szczególnie istotna będzie dla was Liga Mistrzów?

Chcielibyśmy wygrać te rozgrywki. Twoje pytanie na pewno jest powtarzane na wielu konferencjach prasowych innych zespołów, które jutro lub pojutrze rozpoczynają grę w Lidze Mistrzów i chcą wygrać. Myśl o triumfie daje nam wiele radości, tak samo jak Atlético, Realowi, Valencii, City, Bayernowi, PSG, Juventusowi… To inne rozgrywki, krótkie, więc nie można popełniać w nich błędów, a nawet jeśli się to udaje, i tak można odpaść.

[Jordi Blanco, ESPN] Van Bommel powiedział, że jego drużyna nie zmieni stylu gry i dalej będzie chciała atakować. Czy to bardziej zaleta, a może przeszkoda dla was?

Często widać to w grze PSV, które jest aktualnym mistrzem Holandii. Ma obowiązek przejęcia inicjatywy i nie sądzę, by zmieniło to na jeden mecz. To dobrze, ja zawsze uważam, że trzeba zachować swój styl niezależnie od tego, z kim się gra. Rywale na pewno wezmą pod uwagę niektóre aspekty gry, my również. Wciąż pozostaną jednak ofensywnie usposobionym zespołem.

[Jordi Gil, Sport] Oczekujesz jutro innej Barcelony, bardziej widowiskowej, odważnej?

Oczekuję tej samej drużyny co na początku sezonu. W niektórych meczach mieliśmy więcej trudności, ale tak czy inaczej poradziliśmy sobie z nimi.

[Maria Fernández, TV3] Jutro po raz pierwszy zagracie o 18:55. Czy wpłynie to jakoś na Camp Nou, na frekwencję na stadionie?

Mam nadzieję, że nie. To nowa godzina i musimy się do niej przyzwyczaić. Liczę, że kibice przyjdą, w końcu to Liga Mistrzów. Wiemy, jak bardzo pomagają nam fani.

[La Republica] Dembélé jako jeden z ostatnich dołączył do zespołu w trakcie presezonu, a mimo to stawiasz na niego, a nie na Malcoma. Robisz to, by dać mu szansę w pierwszym składzie, której nie miał w poprzednim sezonie?

W poprzednim sezonie również grał, choć teraz występuje częściej. Zobaczymy, jak będzie w przyszłości. Wiele od niego oczekujemy i mamy nadzieję, że dalej będzie dobrze się prezentował.

[Roger Torreló, Mundo Deportivo] Nowi zawodnicy nie grali za wiele w pierwszych meczach. To kwestia adaptacji?

Co mam ci powiedzieć? Gdyby ta czwórka grała, inna czwórka nie pojawiłaby się na boisku i pytałbyś o nią. To kwestia okoliczności. Rywalizacja jest ważna, nowi gracze dostaną swoją szansę. Nie jest to łatwe.

[Bernat Aguilar, Nacional.cat] PSV ma dobrych skrzydłowych. Czy w związku z tym jest większa szansa na występ Semedo, który jest szybszy od Roberto?

Zobaczymy. Rozumiem, o czym mówisz. Zawodnicy, o których mówisz, są dobrzy w pojedynkach jeden na jednego i świetnie strzelają. Musimy brać to pod uwagę oraz pamiętać o możliwościach ofensywnych naszych bocznych obrońców. Trzeba to zrównoważyć.

[pytanie z Meksyku] Niedawno zapytano Hirvinga Lozano, czy chciałby grać w Barcelonie. Widziałbyś go w swoim zespole?

To piłkarz innej drużyny, świetnie zagrał na mundialu, ale nie wiem, jaka będzie jego przyszłość. Trzeba szanować inne kluby. Nie mam nic do powiedzenia na ten temat.

[Xavi Hernández, Diario Marca] Na Anoeta musiałeś wrócić do podstawowej jedenastki, przez co Coutinho i Busquets nie odpoczęli tyle, ile mogli. Wpłynęło to na twoje plany odnośnie jutrzejszego meczu?

Zawsze przewiduje się przebieg wydarzeń oraz możliwe rozwiązania. W trakcie meczu trzeba mieć mniej więcej pojęcie, jak wszystko może się potoczyć. Nigdy nie wiadomo tego dokładnie, czasem trzeba poprawiać niektóre elementy z marszu. Moje plany na jutro nie uległy jednak zmianie. Wiedziałem, że Coutinho wejdzie na boisko, odnośnie Busquetsa też była taka możliwość.

[David Bernabéu, Deportes Cuatro] Coutinho powiedział, że trudno jest wyjaśnić, jak Barcelona z Messim wygrała tylko jedną z pięciu ostatnich edycji Ligi Mistrzów. Widzisz w piłkarzach tę chęć zwycięstwa? Boisz się, że zmieni się ona w obsesję?

Nie, wręcz przeciwnie. Cieszę się, że mają chęci. To najlepsze, mają dodatkową motywację.

Fot. Tunde Eludini / CC BY-SA 4.0

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze