Na rok 2018 w wykonaniu Ousmane'a Dembélé można patrzeć z dwóch zupełnie różnych perspektyw. Francuz zaczyna być coraz bardziej kluczowym zawodnikiem w Barcelonie, ale jego rola w reprezentacji narodowej wyraźnie osłabła.
Dembélé wrócił do reprezentacji Francji pod koniec marca po wyleczeniu kontuzji. W meczach towarzyskich przed mundialem napastnik Barçy łączył grę w pierwszym składzie z występami w roli zmiennika, a w wygranym 3:1 spotkaniu z Włochami zdobył nawet gola. Didier Deschamps zaufał mu do tego stopnia, że nie tylko zabrał go na mistrzostwa świata, ale wystawił go nawet w podstawowym składzie na pierwszy mecz grupowy z Australią. Przeciwko Peru Dembélé zaczął już jednak jako rezerwowy, a następnie wystąpił od pierwszej minuty w pojedynku z Danią, w którym trener Francuzów zdecydował się na przeprowadzenie kilku zmian.
W żadnym z tych spotkań Dembélé nie pokazał się z najlepszej strony, dlatego w fazie pucharowej jego pozycja znacząco osłabła. Młody zawodnik spędził na boisku jedynie symboliczne dwie minuty w ćwierćfinale z Urugwajem, a pozostałe mecze, w tym finałowy triumf swoich kolegów, oglądał w całości z perspektywy ławki rezerwowych.
Po zdobyciu mistrzostwa świata Francja rozpoczęła rywalizację w Lidze Narodów, a Deschamps powołał kadrę w praktycznie tym samym składzie co na mundial. Dembélé ponownie nie był pierwszym wyborem selekcjonera: w meczu z Niemcami zagrał przez ostatnie 24 minuty, a przeciwko Holandii pojawił się na murawie w samej końcówce. W obu przypadkach napastnik Barçy zmieniał Oliviera Giroud, a przed sobą w hierarchii graczy ofensywnych ma jeszcze Antoine'a Griezmanna i Kyliana Mbappe, których pozycja w składzie wydaje się niezagrożona.
Zupełnie inaczej rozwija się kariera Dembélé w Barcelonie. Pierwszy sezon był trudny dla Francuza ze względu na presję związaną z ceną zakupu i mianowaniem na następcę Neymara, długi okres adaptacji przerywany kontuzjami, a także na pogłoski o mało sportowym trybie życia. Na wiosnę Dembélé zaczął jednak coraz częściej wchodzić do składu, a przez cały sezon zagrał w barwach Barçy 23 mecze, strzelił cztery gole i zanotował osiem asyst, w tym tylko jedną jeszcze jesienią 2017 roku.
W tym sezonie Dembélé jest już kluczowym zawodnikiem dla Ernesto Valverde, który postanowił zaufać Francuzowi i zwiększyć jego rolę w zespole. Główną gwiazdą Barçy pozostaje oczywiście Leo Messi, ale kiedy Argentyńczyk skupia na sobie uwagę zbyt wielu obrońców rywala, pojawia się przestrzeń dla byłego gracza Borussii Dortmund. Dembélé zanotował w tym sezonie najwięcej kontaktów z piłką w polu karnym rywala ze wszystkich zawodników LaLigi (32) przed Luisem Suárezem (27) i Sergim Enrichem (21). Messi zaliczył ich jedynie 17.
Dembélé tylko raz w tym sezonie rozegrał pełne 90 minut, ale we wszystkich czterech oficjalnych meczach wychodził na boisko w pierwszym składzie i w trzech z nich wpisał się na listę strzelców. Dwa razy to właśnie jego gole przesądzały o końcowym zwycięstwie Blaugrany. Po Francuzie widać też większą pewność siebie i lepsze zrozumienie z partnerami z linii ataku. To jednak zbyt mało dla Didiera Deschampsa, dla którego pozostaje jedynie zmiennikiem. W miarę rozwoju obecnego sezonu przekonamy się, czy Dembélé zdoła wywalczyć sobie lepszą pozycję także w reprezentacji mistrzów świata.
Fot. Кирилл Венедиктов / CC BY-SA 3.0
Komentarze (33)