Barça B wygrywa i zdobywa pierwsze punkty w sezonie

Błażej Gwozdowski

9 września 2018, 20:03

6 komentarzy
  • Barcelona B wygrała pierwsze spotkanie w sezonie dzięki samobójczemu trafieniu Aleixa
  • Ekipa Pimienty po raz kolejny zaprezentowała się słabo, nie potrafiąc stworzyć poważnego zagrożenia pod bramką rywali
  • Do gry po długiej przerwie spowodowanej kontuzją powrócił Carles Aleñá

Dwie porażki na rozpoczęcie sezonu mogły trochę podciąć skrzydła odmłodzonej drużynie Barçy B. Wyjazdowe spotkanie z Sabadell wydawało się jednak idealne, by pewność siebie trochę odbudować. Trenerzy dokonali kilku zmian w wyjściowej jedenastce, a największym zaskoczeniem był brak Puiga w środku pola. Tę absencję można tłumaczyć dolegliwościami, na jakie uskarżał się utalentowany pomocnik po ostatnim meczu ligowym. Dobrą nowiną była natomiast obecność Carlesa Aleñi na ławce rezerwowych – młody zawodnik pierwszego zespołu Barcelony będzie teraz pracował nad powrotem do pełni dyspozycji fizycznej w drugiej drużynie.

Początek dzisiejszego spotkania był nad wyraz spokojny. Oba zespoły starały się dłużej utrzymać przy piłce, a ponieważ jakość była po stronie gości, to przejęli oni inicjatywę i spokojnie rozgrywali swoje akcje. Niestety tempo, w jakim piłka krążyła pomiędzy zawodnikami Barcelony B, było tak mizerne, że gospodarze nie mieli najmniejszych problemów z zamknięciem drogi do własnej bramki. Dość powiedzieć, że na pierwszy strzał gości musieliśmy czekać do 21. minuty, a uderzenie Collado z dystansu z satysfakcją odnotowali jedynie znudzeni statystycy.

W środku pola nie można było mieć zastrzeżeń do Monchu, który ciekawymi podaniami starał się rozerwać szyki obronne Sabadell. Natomiast Collado zbyt często holował futbolówkę, podobnie jak Ballou Tabla i Kike na skrzydłach. O istnieniu środkowego napastnika można było wręcz zapomnieć, ponieważ Mújica jedynie wzrokiem śledził piłkę krążącą między pomocnikami. Desperackie próby z dystansu, jak ta Sarsanedasa z 38. minuty, tylko potwierdziły, że konieczne są roszady w jedenastce, jeśli rezerwy Barcelony mają powalczyć o komplet punktów.

Po przerwie obraz gry nie uległ znaczącej zmianie. Wciąż to Barça B dominowała, a gospodarze ze spokojem odpierali kolejne ataki. W 60. minucie na boisku pojawił się Carles Aleñá, zmieniając poturbowanego chwilę wcześniej Sarsanedasa. Niespełna kwadrans później doczekaliśmy się pierwszej dobrej okazji do zdobycia bramki. Kike świetnie wypatrzył w polu karnym Mújicę, ale ten uderzył niecelnie. W 75. minucie zawodników Barcelony B wyręczyli gospodarze – po dośrodkowaniu Mirandy piłkę do własnej bramki skierował bowiem Aleix.

Na pięć minut przed końcem meczu do interwencji zmuszony został Ezkieta i z pierwszym poważnym wyzwaniem dzisiejszego wieczora poradził sobie bez problemu. Chwilę później Sabadell wyrównało, jednak sędzia anulował trafienie. Pomimo odważnej gry do ostatniego gwizdka gospodarze nie zdołali już odmienić losów spotkania i pierwsze zwycięstwo rezerw Barcelony w sezonie stało się faktem.

Punkty zdobyte na wyjeździe muszą cieszyć. Gra była jednak równie porywająca, co pierwsze półtorej godziny rywalizacji chodziarzy na dystansie 50 km. Po raz kolejny zawiedli napastnicy, którzy nie potrafili zrobić różnicy ani na skrzydłach, ani w polu karnym gospodarzy. Takie problemy ze zdobywaniem bramek muszą niepokoić, ponieważ bez goli trudno myśleć o regularnym punktowaniu. Miejmy nadzieję, że z czasem zobaczymy lepszą wersję Barçy B.

Bramki:
0:1, Aleix (75’, bramka samobójcza)

CE Sabadell FC: Roberto, Óscar Rubio, Nicolás Delmonte, Aleix, Valentín, Adri Cuevas, Ángel, Gato, Arturo, Felipe Sanchón oraz Édgar, a także Néstor, Ballesteros i Josu.

FC Barcelona B: Ezkieta, Jaime, Chumi, Cuenca, Miranda, Monchu, Sarsanedas, Collado, Ballou Tabla, Mújica oraz Kike Saverio, a także Carles Aleñá, Mingueza i McGuane.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze