Trener Hueski Leo Franco nie martwi się niedzielnym spotkaniem z FC Barceloną, ponieważ wierzy, że jego zespół ma odpowiednie środki, by sprawić niespodziankę na Camp Nou i pozostać niepokonanym po trzech meczach LaLigi.
− My również mamy naszą „broń”. Zagramy jedno z trzech najtrudniejszych spotkań, ale pojedziemy na Camp Nou z pewnością i chęcią gry. 15 dni temu być może miałoby znaczenie, że mierzymy się z Barceloną na początku sezonu, ale teraz piłkarze trenują już od półtora miesiąca i są w lepszej formie. W tym tygodniu trenowaliśmy jak zwykle w ataku i w obronie. Zobaczymy, czy uda się podzielić starcie między te dwa aspekty – powiedział szkoleniowiec.
− Jeśli ustawi się wielu zawodników koło Messiego, inni rywale zostają wolni. Trzeba być uważnym, najbliższy gracz musi kryć Messiego. Powinniśmy być realistami i przyznać, jakie mamy zalety i jak możemy skrzywdzić przeciwnika. Wszyscy piłkarze nie mogą doczekać się gry, ale nie podchodzą do tego starcia w inny sposób. W takich meczach zawodnicy zawsze wiele się uczą. Wierzę we wszystkich moich podopiecznych i nawet ci, którzy jeszcze nie grali, mogą to zrobić – dodał Franco.
Komentarze (12)