FC Barcelona rozpoczęła sezon 2018/19 od zwycięstwa w meczu o Superpuchar Hiszpanii i zdobycia kompletu punktów w dwóch pierwszych kolejkach LaLigi. Po udanym starcie już wkrótce przyjdzie czas na trudniejsze wyzwania, kiedy rozpocznie się rywalizacja w Lidze Mistrzów. Prawdziwa próba czeka Blaugranę w październiku, kiedy drużynie Ernesto Valverde przyjdzie mierzyć się z rywalami z bardzo wysokiej półki.
Między 3 i 28 października Barcelonę czekają mecze z Tottenhamem, Valencią, Sevillą, Interem Mediolan i Realem Madryt. Do spotkań z ligowymi potentatami doszły pojedynki z trudnymi rywalami w grupie B Ligi Mistrzów. W połowie miesiąca zaplanowana jest także kolejna przerwa na mecze reprezentacji, która dla niektórych zawodników oznacza odpoczynek, a dla innych dodatkowy wysiłek i wzmożone ryzyko kontuzji.
W październiku sezon 2018/19 będzie się dopiero rozkręcał, jednak wyniki uzyskane przez Barcelonę w tym miesiącu mogą mieć olbrzymie znaczenie w kontekście walki o mistrzostwo Hiszpanii i Ligę Mistrzów. Natężenie spotkań na wysokim poziomie w krótkim okresie pokaże też, jaka jest rzeczywista siła szerokiej kadry Blaugrany, ponieważ rotacje w tym miesiącu będą niezbędne dla odpowiedniego funkcjonowania drużyny.
Przybycie Arturo Vidala, Arthura, Malcoma i Clementa Lengleta, nowe role Philippe Coutinho oraz Ousmane'a Dembélé, a także eksplozja talentu Riquiego Puiga i Juana Mirandy dają Ernesto Valverde spore pole manewru. Trener Barçy nieczęsto dokonuje zmian w swojej żelaznej jedenastce, jednak tylko dzięki sprawnemu systemowi rotacji zespół będzie w stanie osiągnąć optymalną formę w najważniejszych momentach sezonu.
3 października Barcelona uda się do Londynu na mecz z Tottenhamem, który wydaje się najgroźniejszym rywalem Katalończyków w walce o pierwsze miejsce w grupie B. Cztery dni później, 7 października, Blaugrana zagra na Estadio Mestalla z Valencią w ostatnim spotkaniu przed przerwą na mecze reprezentacji, która potrwa od 8 do 16 października. W tym okresie na odpoczynek będzie mógł sobie pozwolić między innymi Leo Messi, który tymczasowo zrezygnował z gry dla Argentyny. Po powrocie do rywalizacji klubowej terminarz Barcelony nabierze mocnego tempa. 21 października Blaugrana podejmie na Camp Nou Sevillę, następnie 24 października do stolicy Katalonii przyjedzie Inter Mediolan, a na 28 października zaplanowano pierwsze w tym sezonie El Clásico, które również odbędzie się na stadionie Barçy.
Najpierw podopiecznych Ernesto Valverde czeka spokojniejszy wrzesień, podczas którego zespół będzie budował formę na trudne październikowe mecze. W najbliższym miesiącu Barça rozegra sześć spotkań. Na pierwszy ogień pójdzie Huesca, która już w niedzielę zawita na Camp Nou. Po przerwie na mecze reprezentacji Blaugrana uda się na zawsze niewygodne Estadio Anoeta, po czym rozpocznie rywalizację w Lidze Mistrzów meczem z PSV. Do końca miesiąca Barcelona rozegra jeszcze spotkania ligowe z Gironą, Leganés i Athletikiem.
Październik będzie próbą ognia dla odnowionej Barcelony Ernesto Valverde. Wówczas okaże się, ile wart był wysiłek klubu podczas letniego okienka transferowego, żeby zapewnić trenerowi szeroką, wyrównaną i silną kadrę, a także czy sam Txingurri wyciągnął wnioski z zeszłego sezonu dotyczące konieczności rotacji w składzie. Żeby wyjść z tarczą z trudnego miesiąca drużyna będzie musiała wykazać się odpowiednim przygotowaniem fizycznym i mentalnym.
Komentarze (31)