Trudny październik pokaże, jak silna jest Barcelona 2018/19

Grzegorz Zioło

31 sierpnia 2018, 19:20

Sport

31 komentarzy
  • W październiku FC Barcelona zmierzy się kolejno z Tottenhamem, Valencią, Sevillą, Interem Mediolan i Realem Madryt
  • W międzyczasie zaplanowana jest przerwa na mecze reprezentacji
  • Natężenie spotkań z trudnymi rywalami oznacza konieczność rotacji w składzie, które pokażą, jakim potencjałem kadrowym dysponuje Blaugrana

FC Barcelona rozpoczęła sezon 2018/19 od zwycięstwa w meczu o Superpuchar Hiszpanii i zdobycia kompletu punktów w dwóch pierwszych kolejkach LaLigi. Po udanym starcie już wkrótce przyjdzie czas na trudniejsze wyzwania, kiedy rozpocznie się rywalizacja w Lidze Mistrzów. Prawdziwa próba czeka Blaugranę w październiku, kiedy drużynie Ernesto Valverde przyjdzie mierzyć się z rywalami z bardzo wysokiej półki.

Między 3 i 28 października Barcelonę czekają mecze z Tottenhamem, Valencią, Sevillą, Interem Mediolan i Realem Madryt. Do spotkań z ligowymi potentatami doszły pojedynki z trudnymi rywalami w grupie B Ligi Mistrzów. W połowie miesiąca zaplanowana jest także kolejna przerwa na mecze reprezentacji, która dla niektórych zawodników oznacza odpoczynek, a dla innych dodatkowy wysiłek i wzmożone ryzyko kontuzji. 

W październiku sezon 2018/19 będzie się dopiero rozkręcał, jednak wyniki uzyskane przez Barcelonę w tym miesiącu mogą mieć olbrzymie znaczenie w kontekście walki o mistrzostwo Hiszpanii i Ligę Mistrzów. Natężenie spotkań na wysokim poziomie w krótkim okresie pokaże też, jaka jest rzeczywista siła szerokiej kadry Blaugrany, ponieważ rotacje w tym miesiącu będą niezbędne dla odpowiedniego funkcjonowania drużyny.

Przybycie Arturo Vidala, Arthura, Malcoma i Clementa Lengleta, nowe role Philippe Coutinho oraz Ousmane'a Dembélé, a także eksplozja talentu Riquiego Puiga i Juana Mirandy dają Ernesto Valverde spore pole manewru. Trener Barçy nieczęsto dokonuje zmian w swojej żelaznej jedenastce, jednak tylko dzięki sprawnemu systemowi rotacji zespół będzie w stanie osiągnąć optymalną formę w najważniejszych momentach sezonu.

3 października Barcelona uda się do Londynu na mecz z Tottenhamem, który wydaje się najgroźniejszym rywalem Katalończyków w walce o pierwsze miejsce w grupie B. Cztery dni później, 7 października, Blaugrana zagra na Estadio Mestalla z Valencią w ostatnim spotkaniu przed przerwą na mecze reprezentacji, która potrwa od 8 do 16 października. W tym okresie na odpoczynek będzie mógł sobie pozwolić między innymi Leo Messi, który tymczasowo zrezygnował z gry dla Argentyny. Po powrocie do rywalizacji klubowej terminarz Barcelony nabierze mocnego tempa. 21 października Blaugrana podejmie na Camp Nou Sevillę, następnie 24 października do stolicy Katalonii przyjedzie Inter Mediolan, a na 28 października zaplanowano pierwsze w tym sezonie El Clásico, które również odbędzie się na stadionie Barçy. 

Najpierw podopiecznych Ernesto Valverde czeka spokojniejszy wrzesień, podczas którego zespół będzie budował formę na trudne październikowe mecze. W najbliższym miesiącu Barça rozegra sześć spotkań. Na pierwszy ogień pójdzie Huesca, która już w niedzielę zawita na Camp Nou. Po przerwie na mecze reprezentacji Blaugrana uda się na zawsze niewygodne Estadio Anoeta, po czym rozpocznie rywalizację w Lidze Mistrzów meczem z PSV. Do końca miesiąca Barcelona rozegra jeszcze spotkania ligowe z Gironą, Leganés i Athletikiem.

Październik będzie próbą ognia dla odnowionej Barcelony Ernesto Valverde. Wówczas okaże się, ile wart był wysiłek klubu podczas letniego okienka transferowego, żeby zapewnić trenerowi szeroką, wyrównaną i silną kadrę, a także czy sam Txingurri wyciągnął wnioski z zeszłego sezonu dotyczące konieczności rotacji w składzie. Żeby wyjść z tarczą z trudnego miesiąca drużyna będzie musiała wykazać się odpowiednim przygotowaniem fizycznym i mentalnym.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

czyli sezon skończy się już w październiku?

Nie wygląda to różowo ale na pewno na naszą korzyść przemawia to że gramy u siebie większość z tych meczy.

No to będzie trudny miesiąc dla Messiego, chociaż ominą go trudy reprezentacji. Chciałbym wierzyć w rotacje, ale z Valverde? jak nie zobaczę to nie uwierzę!

Spokojnie... Real nigdy w lidze, ani w grupie nie wydawał się silny, a wygrywał ligę mistrzów raz za razem. Liczy się tylko to co na koniec sezonu.

Wszyscy Ci najmądrzejsi mówią trenerowi poprzez nasz portal: rotacje, rotacje, rotacje!
I oczywiście jest to słuszne co mówią, bo o pomstę do nieba woła gdy trener raczy nie zauwaźać, że jeśli walenie tą samą głową w mur nic nie daje, to przecież trzeba zmienić choćby kąt nachylenia uderzeń narzędziem jakim się dysponuje, czyli drużyną; a więc po prostu zmienić jakiś element działania w tymże narzędziu, czyli w drużynie.
OK... i tu dochodzimy do sedna.
Rotacje to i nasza polska nawałka robiła na mundialu, gdy wszem i wobec widoczne już było że nawałka jest pozerem li tylko, ale kompletnie bez czego?? No właśnie.. Bez pomysłu?
O nie! To byłoby zbyt proste że tylko bez pomysłu.. Pytanie więc jest proste, koledzy: o co chodzi TAK NAPRAWDĘ w grze zwanej piłką kopaną, w biznesie czy na wojnie..? Kolejność można zmieniać dowolnie.

Wszystko jest do wygrania,trzeba wierzyć.

W październiku miejsce na rotacje widzę jedynie w meczu z Interem na Camp Nou, we wrześniu liczę, że w każdym meczu u siebie Valverde skorzysta ze zmienników, na wyjazdach widziałbym czasem Vidala w składzie i tyle jeśli chodzi o zmiany.

Mamy szeroką kadrę, powinniśmy dać radę. Nie takie rzeczy Barcelona robiła

Coś mi mówi, że w październik wejdziemy z Rakiticiem, Messim, Suarezem, Pique, Roberto i Albą z rozegranym kompletem możliwych minut i „ostrożnie wprowadzanymi” do drużyny Malcomem i Arthurem, którzy będą łapać ogony po 10 min. Obym się jednak mylił i trzymam kciuki, żeby Valverde wyciągnął wnioski bo sam sobie udowodnił, że bez mądrych rotacji to puchar LM może sobie obejrzeć ale w tv.

Prawdziwy maraton! To będzie dla nas wielki sprawdzian. Jestem ciekaw z jakim bilansem zakończymy ten trudny etap kalendarzowy.

Październik i wszystko co się do tego czasu wydarzy nie tylko pokaże nam jak silna jest Barcelona ale przede wszystkim czy Valverde wyciągnął wnioski z poprzedniego sezonu i rzadkiego rotowania składem... Wygrać to my do tego czasu możemy wszystko tylko największą sztuką będzie to wygrać oszczędzając podstawowych graczy na rzecz zmienników.

Ten trudny miesiąc oceni nasze możliwości na ten sezon

Myślę że jeśli zastosuje odpowiednie rotacji to problemu nie będzie ale wiemy jak to jest...

Zgodzę się z tym wszystko to zweryfikuję a nie jakies wygrane mecze z Ogórkami w lidzę .

Trudny październik pokaże jakim trenerem jest Valverde ;)

Barcelona na papierze jest najlepszą drużyną w europie. Porównywalnie z Juventusem. Tylko żeby przyszła forma a tiki taka v3.0 by Ernesto Valverde powinna zacząć chodzić płynnie.