Ile wydali na wzmocnienia faworyci Ligi Mistrzów?

Grzegorz Zioło

30 sierpnia 2018, 15:20

Mundo Deportivo

37 komentarzy

Dziś o godzinie 18 w Monako rozpocznie się losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów 2018/19. Tegoroczna edycja budzi wiele emocji: po trzech kolejnych triumfach Realu Madryt szerokie grono drużyn ma aspiracje do zrzucenia Los Blancos z europejskiego tronu. Przed podziałem na grupy Mundo Deportivo przygotowało zestawienie wydatków faworytów na transfery w letnim okienku.

FC Barcelona: 131,9 miliona euro

– Zrobimy wszystko, żeby ten piękny puchar do nas wrócił – powiedział Leo Messi podczas swojej pierwszej przemowy w roli kapitana na Camp Nou. Argentyńczyk ma na koncie cztery triumfy w Lidze Mistrzów z pięciu, które klub odniósł w swojej historii, jednak po niepowodzeniach w ostatnich trzech sezonach zdominowanych przez Real Madryt crack Barçy jest zdeterminowany jak nigdy, żeby wznieść w górę Puchar Europy. Pomóc mają w tym tranfery Arturo Vidala, Malcoma, Clementa Lengleta i Arthura. 

Real Madryt: 140,5 miliona euro

Los Blancos przeżywają wspaniały okres w swoich ulubionych rozgrywkach. Z 13 Pucharów Europy w historii Real zdobył cztery w ostatnich pięciu latach, w tym trzy najnowsze z rzędu. Klub z Madrytu będzie bronił tytułu po poważnych osłabieniach: ławkę trenerską opuścił Zinedine Zidane, a Cristiano Ronaldo wzmocnił jednego z najważniejszych rywali. Francuza zastąpił Julen Lopetegui, a do kadry Królewskich dołączyli Andrij Łunin, Álvaro Odriozola, Vinicius i najnowszy nabytek Mariano Díaz.

Atlético Madryt: 123,5 miliona euro

Atlético jeszcze nigdy nie zdobyło Pucharu Europy, ale w tym roku motywacja drużyny Diego Simeone sięga zenitu. Po dwóch przegranych finałach z lokalnym rywalem w 2014 i 2016 roku Los Colchoneros mają szansę triumfować na własnym stadionie, ponieważ to właśnie na Wanda Metropolitano 1 czerwca zostanie rozegrany finał. Atlético dokonało najwyższego transferu w tym okienku w LaLidze, sprowadzając Thomasa Lemara z Monaco. Oprócz niego do Madrytu przybyli Rodri, Nikola Kalinić, Santiago Arias, Jonathan Castro i Antonio Adán, jednak za największy sukces można uznać zatrzymanie w klubie dwóch głośnych nazwisk na rynku transferowym: Antoine'a Griezmanna i Jana Oblaka.

Valencia: 122 miliony euro

Podobnie jak Atlético, Valencia również nie ma szczęścia do finałów Ligi Mistrzów. W 2000 roku Los Che przegrali z Realem Madryt, a rok później lepszy okazał się Bayern Monachium. Teraz podopieczni Marcelino wracają do rozgrywek po trzech latach nieobecności i nie są wymieniani w gronie faworytów, jednak dokonane wzmocnienia każą sądzić, że ambicje klubu sięgają wysoko. Valencia pozyskała Goncalo Guedesa, Geoffreya Kondogbię, Kevina Gameiro, Mouctara Diakhaby'ego, Jeisona Murillo, Cristiano Picciniego i Daniela Wassa. Imponująca lista transferów daje kibicom z Walencji duże nadzieje przed nadchodzącym sezonem Ligi Mistrzów.

Juventus: 256,5 miliona euro

Dwa zdobyte Puchary Europy to zdecydowanie zbyt mało dla klubu o tak wielkiej historii. Podrażniony finałowymi porażkami w 2015 i 2017 roku Juventus jest jednym z głównym kandydatów do tegorocznego triumfu. Klub z Turynu dokonał bez wątpienia największego hitu transferowego letniego okienka, sprowadzając specjalistę od strzelania goli w Lidze Mistrzów Cristiano Ronaldo. W bramce Juve nie zobaczymy już Gianluigiego Buffona, a z linii ataku odszedł Gonzalo Higuaín, ale mimo to mistrz Włoch przystąpi do rozgrywek silniejszy. Oprócz CR7 na Allianz Stadium zawitali João Cancelo, Emre Can, Mattia Perin oraz Leonardo Bonucci, który wrócił z rocznego pobytu w Milanie.

Manchester City: 71 milionów euro

Klub z Etihad Stadium przyzwyczaił nas do rozbijania banku w kolejnych okienkach tranferowych, jednak tego lata arabscy właściciele zachowali skromność jak na swoje standardy. Niemal całą wspomnianą kwotę pokrył transfer Riyada Mahreza, a oprócz niego Manchester wzmocnili Phlippe Sandler i Daniel Arzani. Cel postawiony przed Pepem Guardiolą jest jasny: klub potrzebuje wielkiego sukcesu na arenie międzynarodowej. Do tej pory Obywatele mogą się pochwalić jedynie Pucharem Zdobywców Pucharów z 1970 roku, a w tym sezonie liczą na pierwsze w historii zwycięstwo w Lidze Mistrzów.

PSG: 172 miliony euro

Presja wielkiego sukcesu po wydaniu w ostatnich latach olbrzymich kwot na wzmocnienia ciąży też na PSG. Katarscy szejkowie pokazali latem, że bez ich zgody z Paryża nie odejdzie żaden zawodnik, mimo że po Adriena Rabiota zgłaszała się Barcelona, a Real marzył o sprowadzeniu Kyliana Mbappe lub Neymara. Mistrzowie Francji musieli zapłacić AS Monaco uzgodnioną rok temu kwotę za rewelację tegorocznego mundialu, a ponadto sprowadzili do siebie Gianluigiego Buffona i Thilo Kehrera. Nowy trener Thomas Tuchel spróbuje dokonać tego, co nie udało się Unaiowi Emery'emu i Laurentowi Blancowi, i dotrzeć przynajmniej do półfinału.

Manchester United: 82,7 miliona euro

Właściciele klubu z Old Trafford poszli w ślady swoich sąsiadów zza miedzy i również nie szaleli na rynku transferowym. Kadrę José Mourinho wzmocnili jedynie Fred, Diogo Dalot i bramkarz Lee Grant. Przed startem Ligi Mistrzów w Manchesterze panuje kryzys: Paul Pogba popadł w konflikt z trenerem, a w grze United trudno znaleźć jakiekolwiek jasne punkty. W zeszłym roku Czerwone Diabły zakończyły pucharową przygodę na porażce z Sevillą i w tym sezonie również mało kto liczy na czwarty w historii klubu Puchar Europy.

Liverpool: 182,2 miliona euro

W zeszłym sezonie drużyna Jürgena Kloppa była bliska sprawienia sensacji w Lidze Mistrzów, ale w finale lepszy okazał się Real Madryt. Liverpool nie zamierza jednak odpuścić i przed obecną edycją dokonał kluczowych wzmocnień. Więcej na transfery wydały w tym okienku jedynie Juventus i Roma. Na Anfield Road trafili Naby Keita, Fabinho, Xherdan Shaquiri i Alisson, a trener w końcu nie musi martwić się o obsadę bramki. W klubie został też w komplecie ofensywny tercet Salah-Firmino-Mane, który w zeszłym sezonie siał postrach w Premier League i Lidze Mistrzów. Szósty w historii Puchar Europy jest w zasięgu The Reds.

Tottenham: 0 euro

Klub z północnego Londynu nie należy do pierwszego szeregu faworytów, ale już w zeszłej edycji pokazał, że należy się z nim liczyć. Mimo dużych możliwości finansowych właściciele Tottenhamu nie wydali w tym okienku ani pensa, ale Mauricio Pochettino wciąż ma do dyspozycji wszystkich swoich cracków. Christian Eriksen, Harry Kane, Delle Alli i spółka tworzą zespół, którego w losowaniu wolałyby uniknąć największe kluby na kontynencie.

AS Roma: 183 miliony euro

W Sevilli Monchi kupował tanio, jednak podczas tegorocznego okienka dyrektor sportowy AS Romy nie trzymał się dawnej filozofii. Dzięki środkom pozyskanym ze sprzedaży Alissona, Kevina Strootmana czy Radjy Nainggolana zespół ze stolicy Włoch mógł pozwolić sobie na transfery Stevena N'Zonziego, Javiera Pastore, Justina Kluiverta, Grégoirego Defrela, Robina Olsena, Davide Santona, Ante Ćoricia i Williama Biandy. Rzymianom nie powiódła się jedynie operacja sprowadzenia Malcoma, którego w ostatniej chwili zgarnęła Barcelona. W tym sezonie Roma postara się udowodnić, że zeszłoroczny półfinał nie był dziełem przypadku.

Fot. dersportmanager / CC BY 2.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Valencia i Roma to faworyci? :D

Myślę, że Valencia zrobi "niespodziankę" i pyknie ManU, oraz wyjdzie z drugiego miejsca! :D

mysle ze w tej edycji LM Barcelona przyćmi słońce

A 180 baniek od PSG za Mbappe to nie wlicza sie przypadkiem na ten sezon? ;)

Podawać w gronie faworytów AS Romę a nie wspomnieć nic o Bayernie, ciekawe

Jeśli mamy porównywać obecną kadrę do tej z poprzedniego sezonu, to największym naszym wzomceniem będzie Coutinho. :)

Śmieszna ta nagonka . Częściej zwrócono uwage, że druga drużyna poprzedniego sezonu Premier League nie jest faworytem, niż Roma czy Valencia :)

Valencia faworytem LM? O czyms nie wiem?

A czy mógłby ktoś napisać jak to wygląda jeśli chodzi o relację wydatki-wpływu z transferów?

Jak nie teraz to chyba nigdy...! VAMOS BARCA!

United to chyba faworyci do odpadniecia w grupie a nie do koncowego sukcesu.
Roma to tez kpina. Wywalili nas z rozgrywek ale tylko dzieki wspanialemu wplywowi Ernesto na naszych zawodnikow jak i tchorzliwej taktyki.

Manchester United jako jeden z faworytów ?.. Wolne żarty .. Z taka gra i tym słabym trenerem niech sie modlą żeby w przyszłym roku grać w LM.. A gdzie Bayern Monachium ?

Real jeszcze kupił Courtoisa

Moim zdaniem trójka bitych faworytów to Liverpool, Barca i City.

Real moim zdaniem przez tak znaczące osłabienia czyli strata Zidana i Ronaldo dojdzie najwyższej do Ćwierćfinału. Francuz i Portugalczyk mieli gen zwycięzcy na dodatek sprzyjało im szczęście. Bez tej dwójki i z transferami jakie zrobili moim zdaniem w tym roku szans nie mają.

Roma wydała najwięcej, ale ich transfery nie rzucają na kolana. W Barcelonie bardzo dobre ruchy transferowe oby przełożyły się na sukces w LM