Minął rok od tranferu Ousmane'a Dembélé do Barcelony

Grzegorz Zioło

26 sierpnia 2018, 20:30

Sport/AS

63 komentarze
  • Równo rok po ogłoszeniu transferu do FC Barcelony Ousmane Dembélé zdobył zwycięską bramkę w meczu z Realem Valladolid
  • Początek sezonu 2018/19 to jak na razie najlepszy okres Francuza w zespole Blaugrany
  • Młody napastnik już dwukrotnie zapewnił drużynie zwycięstwo i ma widocznie lepsze relacje z kolegami z boiska

Wczoraj Ousmane Dembélé zapewnił zwycięstwo FC Barcelonie w trudnym meczu z Realem Valladolid i w ten sposób zamknął swój pierwszy rok w barwach Blaugrany. 25 sierpnia 2017 roku klub oficjalnie ogłosił transfer francuskiego napastnika z Borussii Dortmund za rekordową sumę 105 milionów euro plus 40 milionów zmiennych. Po 365 dniach zawodnik wciąż zmaga się z presją nałożoną na niego przez tę kwotę, jednak po trudnym początku wreszcie zaczyna pokazywać, na co go stać.

Dembélé musiał zmagać się nie tylko z łatką najdroższego piłkarza w historii klubu, ale też ze świadomością, że został sprowadzony na Camp Nou jako następca Neymara. Na domiar złego już w trzecim meczu ligowym Francuz doznał ciężkiej kontuzji, która jeszcze bardziej utrudniła 20-letniemu wówczas zawodnikowi proces adaptacji. Po powrocie do gry na wiosnę Ousmane kilkukrotnie błysnął na murawie, między innymi zdobył gola w meczu Ligi Mistrzów z Chelsea, jednak krytyka nie ustawała. Napastnikowi wypominano, że jest daleki od swojej formy z Borussii, brakuje mu profesjonalizmu w diecie i podejściu do treningów, a także nie utrzymuje kontaktów z kolegami z zespołu z powodu słabej znajomości języka.

W pewnym momencie pojawiły się nawet głosy, że Dembélé może odejść z klubu. Barcelona mogła odzyskać choć część zainwestowanych w niego pieniędzy, a sam zawodnik mógł mieć wątpliwości co do swojej roli w zepole, zwłaszcza po transferze Malcoma. Po niezbyt udanym indywidualnie mundialu (choć drużynowo Dembélé został przecież mistrzem świata) po napastnika miały zgłosić się PSG i Arsenal, ale Ernesto Valverde nie chciał słyszeć o sprzedaży Francuza. Txingurri postanowił wziąć w obronę młodego gracza i dać mu szansę na odbudowanie formy, którą zachwycał w Ligue 1 i Bundeslidze.

Pozytywne efekty tej decyzji przyszły jeszcze przed końcem sierpnia. W trzech oficjalnych meczach Barcelony Dembélé zdobył dwa bardzo ważne gole. Pierwszy z nich zapewnił Blaugranie triumf w Superpucharze Hiszpanii z Sevillą, a drugi dał wczoraj drużynie cenne trzy punkty na Estadio José Zorrilla. Francuz zaczął też spełniać inne zadania, których wymaga od niego Ernesto Valverde, i dzięki odważnym wejściom w pojedynki jeden na jednego tworzy przestrzenie dla Leo Messiego, Luisa Suáreza czy Philippe Coutinho. Ma to jednak również swoje wady: jak wyliczył AS, Dembélé w trzech meczach tego sezonu stracił piłkę aż 63 razy.

Francuz wydaje się także coraz bardziej zżyty z kolegami z drużyny, co widać między innymi po wspólnej celebracji goli. Napastnik odpłaca się za otrzymane zaufanie i obecnie jego najważniejszym zadaniem będzie utrzymanie się na fali wznoszącej i poprawienie ostatnich mankamentów w grze. Jeśli tym razem Ousmane'a Dembélé będą omijać kontuzje, jego talent powinien objawić się na Camp Nou w pełnej okazałości.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Irytują mnie te gadania o stratach, to nie jest obronca, bramkarz czy dp, to jest skrzydłowy, i od niego innych rzeczy należy wymagać, jak gole, asysty, tworzenie sytuacji itd itd, gość się poprawi w stratach, to pewne, dla mnie mimo wszystko jest najważniejszy wpływ na grę, a on to potrafi tak mało, znajdzcie mi oprócz Leo i cou drugiego takiego co potrafi stworzyć co najmniej 3 groźne okazje w meczu, dembele pasuje tutaj jak ulał, i to potwierdza

@Chwytliwy: Tu tego nie przetlumaczysz. Gdyby nie mial strat to by bylo gadanie, ze nie podejmuje ryzyka :) Na razie najlepszy zawodnik Barcelony na poczatku sezonu

@Chwytliwy: gra bardzo dobrze od początku sezonu. Straty muszą być, gdy podejmuje mnóstwo dryblingów. Trochę więcej gdyby go wykorzystywać... myslę, że jak MAtS łapie gałę, to czasem powinien podć bezpośrednio do francuza... z jego turbo coś by z tego było.

@Chwytliwy: Ogólnie straty powinny być wkalkulowane w grze na jego pozycji. Ale jednak ma on dużo strat nie wymuszonych , a to zagra od "niechcenia" , a to poda nie dokładnie , a to mu piłka gdzieś ugrzęźnie bez kontaktu z rywalem. Musi popracować nad koncentracją i wyeliminować "głupie" straty gdy go nikt nie atakuje i będzie dobrze...

@Rechcian: Najlepszy to akurat jest niejaki Leo Messi, jeśli kojarzysz gościa.

@PatrykBarca: Człowieku. Nikt tak nie zapieprza teraz na boisku jak Dembele. Jest w ataku i broni i próbuje odbierać piłki, choć to mu średnio wychodzi.
Dla ciebie wygląda to tak, jakby grał od niechcenia (?) i jakby nie miał koncentracji (!?) ale to nie o to tu zupełnie chodzi.

@InniSzataniCzynni: Nie napisałem że gra od niechcenia , tylko że jego niektóre zagrania tak wyglądają. Musi wyeliminować straty piłki kiedy ma przestrzeń i czas i jest nie atakowany . Ograniczenie takich "głupich" strat sprawi że będzie o wiele lepiej i solidniej wyglądał kiedy straty będzie zaliczał w pojedynkach 1v1 z rywalami.

@albert2046: Nie kojarze, gdzie on gra ?
« Powrót do wszystkich komentarzy