Munir zmiennikiem Luisa Suáreza
Dwa dotychczas rozegrane mecze Barcelony w USA wskazują, że to Munir El Haddadi będzie zmiennikiem Luisa Suáreza. Wygląda na to, że wychowanek katalońskiego klubu, który ma wkrótce otrzymać propozycję nowego kontraktu, wygrał rywalizację z Paco Alcácerem. Munir zagrał od pierwszej minuty w spotkaniach z Tottenhamem i Romą, podczas gdy dotychczasowy zmiennik El Pistolero w ogóle nie pojawił się na murawie. Napastnik, który poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Alavés, był zmieniany przez młodego Abela Ruiza. Zanosi się więc na to, że Alcácer będzie musiał szukać nowego klubu.
Arthur i kontrola piłki
Brazylijczyk jest w Barcelonie dopiero od trzech tygodni, ale już pokazał, że może stać się piłkarzem, którego drużyna potrzebowała w środku pola, aby odzyskać większą kontrolę nad rozegraniem piłki. Oprócz pięknego gola zdobytego w meczu z Tottenhamem Arthur dał zespołowi dobre wyprowadzanie piłki, współpracę z partnerami (także w grze na jeden kontakt) i nie miał problemów z podaniem do obrońców, aby cierpliwie rozpocząć budowę nowego ataku, gdy istniało zagrożenie straty futbolówki. Niektórzy, jak np. Rafinha, widzą podobieństwo 21-latka do Xaviego, choć nowy nabytek Barcelony z pewnością musi jeszcze sporo pokazać, aby można było dokonywać takich porównań. Postawa Arthura może być jednak dla Ernesto Valverde i Barcelony bardzo obiecująca.
Rafinha może być przydatnym zawodnikiem
Mimo porażki Barcelony z Romą Rafinha mógł zaliczyć swój występ do udanych. Zdobył bowiem gola i znów był jednym z najlepszych piłkarzy Blaugrany. Valverde również był zachwycony jego postawą. Wcześniej Brazylijczyk brylował w spotkaniu z Tottenhamem. W trakcie presezonu Rafinha nie ukrywał, że chciałby wrócić do Interu, aby móc grać jak najczęściej. 25-latek udowadnia jednak, że może być wartościowym elementem zespołu, jeśli będą omijały go kontuzje. Valverde ceni wszechstronność Rafinhi, ponieważ zawodnik może występować zarówno w środku pola, jak i na skrzydle. Być może dzięki występom w presezonie Brazylijczyk zagwarantuje sobie miejsce w kadrze zespołu na następny sezon.
Malcom może grać na obu skrzydłach i wiele wnieść do zespołu
Według Mundo Deportivo Valverde był początkowo zdystansowany wobec transferu Malcoma, ale po spotkaniu z Tottenhamem chwalił jego zalety. Trener Barcelony stwierdził, że Brazylijczyk może grać na obu skrzydłach, jest silny i ma dobre uderzenie. Niewykluczone, że Malcom wygra rywalizację z Ousmane’em Dembélé, wobec którego Valverde miał swego czasu spore zastrzeżenia. Niezależnie od wszystkiego, transfer kolejnego skrzydłowego da szkoleniowcowi większe pole manewru, a ostatni nabytek Barcelony już pokazał, że może coś wnieść do gry zespołu.
Miranda kandydatem do roli zmiennika Jordiego Alby
Jednym z wychowanków, którzy mają największe szanse na zaistnienie w pierwszej drużynie, jest Juan Miranda. 18-latek wystąpił w podstawowym składzie w meczu z Tottenhamem, a w spotkaniu z Romą pojawił się na boisku z ławki rezerwowych. Miranda pokazał, że może być dobrą alternatywą dla Jordiego Alby, gdy okoliczności będą temu sprzyjały. Mimo młodego wieku lewy obrońca zademonstrował odwagę w grze, dobre krycie i wyczucie, kiedy trzeba zaatakować. W rywalizacji o miano zmiennika Alby nie można też skreślać Marca Cucurelli, ale wydaje się, że Miranda ma nad nim w tej chwili lekką przewagę.
Komentarze (39)