W ostatnich tygodniach głównym celem transferowym Barcelony wydawał się Willian. Brak zgody Chelsea na transfer skrzydłowego i jego wygórowana cena spowodowały, że Katalończycy musieli szukać innych rozwiązań. Ich uwagę zwróciło posunięcie Romy, która była o krok od zakupienia utalentowanego Malcoma z Girondins Bordeaux za 32 miliony euro + 4 miliony zmiennych. W ostatniej chwili Barça wkroczyła do akcji i zablokowała transfer, w kwestii którego osiągnięto już wstępne porozumienie. Malcoma łączą z Willianem wspólne cechy (obaj grają na prawym skrzydle i mają świetne uderzenie z dystansu), ale istnieją też pewne różnice w ich grze. Ponadto 21-latek jest znacznie młodszy, dużo bardziej perspektywiczny, a przy tym tańszy. Tymczasem Willian na początku sierpnia skończy 30 lat, a nie wiadomo, czy Chelsea sprzedałaby go nawet za 70 milionów.
Malcom to jedna z największych wschodzących gwiazd brazylijskiej piłki, a w ostatnich dwóch latach bronił barw Girondins Bordeaux. Zawodnik urodzony w São Paulo jest szybki i trudno go powstrzymać, ma też świetnie ułożoną lewą nogę. Może grać na obu stronach boiska, a nawet w środku, tuż za napastnikiem. To właśnie na tej ostatniej pozycji występował w Corinthians przed przybyciem do Europy. We Francji był jednak ustawiany głównie na prawym skrzydle, skąd często schodził do środka w poszukiwaniu możliwości oddania strzału. Zmiana pozycji nie sprawiła mu jednak problemów, a wręcz przyniosła spore korzyści. Możliwości Malcoma zostały najlepiej uwidocznione właśnie na prawym skrzydle, gdzie mógł wykorzystać swoje świetne prowadzenie piłki.
Malcom mierzy niewiele ponad 170 centymetrów, ale ma nisko osadzony środek ciężkości, dzięki czemu jest bardzo dynamiczny i ma doskonałe przyspieszenie w pojedynkach jeden na jeden. Oprócz dryblingu Brazylijczyk może pochwalić się również świetnym strzałem z dystansu. To właśnie po uderzeniach ze średniej i większej odległości zdobył wiele swoich bramek w Ligue 1, gdzie był jednym z najskuteczniejszych skrzydłowych.
W przeszłości Malcom, jak wielu innych utalentowanych brazylijskich piłkarzy, był porównywany z Neymarem. Obaj byli uznawani za niezwykle perspektywicznych zawodników już w bardzo młodym wieku, a ich styl gry pod pewnymi względami jest podobny. Malcom jest jednak lewonożny, a także częściej występuje na prawym skrzydle. W wieku 18 lat trafił do Bordeaux, gdzie robił systematyczne postępy, stając się w ostatnim sezonie jednym z najlepszych piłkarzy w Ligue 1 na swojej pozycji.
Oryginalne imię
Imię Malcom pochodzi od Malcolma X, aktywisty i jednego z przywódców ruchu na rzecz praw afroamerykanów. Tak chciał go nazwać ojciec, choć matka upierała się przy Filipe. Ostatecznie kompromisowo ustalili, że będzie nazywał się Malcom Filipe, choć pierwszy człon jest częściej używany.
Bieda
Malcom urodził się w fawelach São Paulo i w młodości żył w biedzie. Piłkarzem został w dużym stopniu dzięki pomocy rodziny, która bardzo poświęcała się, aby mógł trenować w Corinthians. Przykładowo jego babcia Sonia musiała sprzedać część swoich garnków, aby wnuczek mógł dojeżdżać autobusem na trening.
Przyjaciel z Sevilli
Malcom i Guilherme Arana urodzili się w 1997 roku i poznali się w drużynie Corinthians do lat 11. Nawiązali tam przyjaźń, która przekroczyła zieloną murawę i objęła także ich rodziny. Dziś Arana jest piłkarzem Sevilli, gdzie walczy o miejsce w składzie w swoim drugim sezonie w Hiszpanii, a Malcom jest jedną nogą w Barcelonie i drugą w Romie.
Łzy Tite
W 2015 roku Corinthians z Malcomem i pod wodzą Tite wygrał mistrzostwo Brazylii. Po kilku miesiącach młody napastnik otrzymał propozycję z Girondins Bordeaux. Obecny selekcjoner reprezentacji Brazylii namawiał swojego podopiecznego do pozostania w klubie i powalczenia o Copa Libertadores. Rozmowa była bardzo emocjonalna, a Tite nie mógł powstrzymać łez, gdy Malcom zdecydował, że przejdzie do Europy, ponieważ to dla niego wielka szansa. Tych dwóch ludzi łączą wyjątkowe relacje i choć 21-latek nie załapał się do kadry na Mistrzostwa Świata w Rosji, to jednak nie ma wątpliwości, że Malcom weźmie udział w procesie odmładzania kadry.
Fot. Fabrizio Neitzke / CC BY-SA 2.0
Komentarze (41)