Kolumbijski obrońca skomentował swoją aktualną sytuację w klubie w czasie konferencji prasowej zorganizowanej przy okazji eventu motoryzacyjnego w Bogocie.
Wciąż nie jest jasne, jaki los czeka Yerry'ego Minę po dobiegającym końca mundialu. W obliczu zakontraktowania Clementa Lengleta Kolumbijczyk czuje, że klub nie wiąże z nim większych nadziei, i jest otwarty na możliwość przeniesienia się do innej drużyny.
- Jestem spokojny. Mam stopy mocno postawione na ziemi i wzrok skierowany ku niebu. Zawsze staram się dawać z siebie wszystko dla mnie samego i na rzecz drużyny, w której występuję. Mam nadzieję, że dalej tak będzie niezależnie od tego, czy będzie mi dane kontynuować grę w Barcelonie, czy w jakimś innym miejscu. Na razie nadal jestem piłkarzem katalońskiego klubu - powiedział Mina.
W ostatnich tygodniach to Everton najbardziej zabiegał o pozyskanie rosłego stopera. W Anglii mówiło się nawet o ofercie opiewającej na 24 miliony euro, która została oficjalnie złożona Barcelonie. Przypuszcza się, że oba kluby prowadzą na razie negocjacje, i nie zapadły żadne ostateczne decyzje.
Komentarze (34)