AS: Luis Enrique w roli selekcjonera może przekonać Gerarda Piqué do pozostania w reprezentacji

Grzegorz Zioło

10 lipca 2018, 14:20

AS

7 komentarzy
  • W okresie wspólnego pobytu w FC Barcelonie Luis Enrique i Gerard Piqué mieli bardzo dobre relacje
  • Kiedy w 2014 roku asturyjski trener objął drużynę Blaugrany w trudnym okresie, udało mu się przekonać pozbawionego motywacji stopera do dalszej gry
  • AS spekuluje, że zatrudnienie Enrique w roli selekcjonera reprezentacji Hiszpanii może sprawić, że Piqué rozważy pozostanie w kadrze

Podczas trzyletniej kadencji Luisa Enrique w Barcelonie nikt nie bronił go w tak zdecydowany sposób jak Gerard Piqué. Po pamiętnej porażce 0:4 w Paryżu 14 lutego 2017 roku stoper Blaugrany zrobił to po raz kolejny. – Kiedy przyszedł do nas Luis Enrique, byliśmy w gównianej sytuacji, a z nim zdobyliśmy tryplet. Chciałbym, żebyśmy spojrzeli wstecz i zobaczyli całą pracę, jaką z nami wykonał. Jesteśmy z trenerem na dobre i na złe – powiedział wówczas Piqué.

Obrońca nie ukrywał, że po sezonie 2013/14 pod wodzą Gerardo Martino myślał nawet o odejściu na emeryturę. Piqué nie był w stanie znaleźć motywacji potrzebnej do dalszej gry. W tej sytuacji pomógł mu Luis Enrique, który dał mu zastrzyk adrenaliny i energię do działania, a Barça w 2015 roku ponownie wywalczyła potrójną koronę. – W 2014 roku chciałem rzucić wszystko, Barcelonę i reprezentację. Motywacja jest najważniejsza. Jeśli brakuje motywacji, żeby coś robić, zostawia się to. Po mundialu w Brazylii tak właśnie chciałem zrobić. Nie miałem motywacji. Po rozmowie z del Bosque zmieniłem zdanie. Być może zdobyłem wszystko w zbyt młodym wieku. Przyjście Luisa Enrique sprawiło, że znów odnalazłem motywację – przyznał kiedyś zawodnik.

Oczywiście relacje Piqué i Luisa Enrique nie zawsze były idealne. Stoper miał pretensje do Luisa Enrique o brak dostatecznej komunikacji z drużyną. Nie podobał mu się chłód trenera, który często wyręczał się asystentami przy kontaktach z piłkarzami. Czasem nie zgadzali się też w sprawie sędziów. Im otwarciej Piqué atakował arbitrów, tym bardziej bronił ich Enrique. – Łatwo jest płakać i zrzucać winę na sędziów. Postawa klubu jest bez zarzutu – stwierdził kiedyś szkoleniowiec z Gijón. Mimo to Enrique zawsze z pełnym zaangażowaniem bronił Gerarda Piqué. – Uwielbiacie go, dzięki niemu dużo się dzieje. Gdyby go nie było, trzeba by go sklonować. Piqué szanuje opinie innych i chciałby, by szanowano też jego – powiedział były trener Barçy do dziennikarzy, kiedy obrońca kolejny raz dał o sobie znać kontrowersyjnymi wypowiedziami.

Kiedy w styczniu Piqué przedłużał swój kontrakt z Barçą do 2022 roku, wyraził przekonanie, że po mundialu chce odejść z reprezentacji. Od tamtej pory wiele się jednak wydarzyło wokół hiszpańskiej kadry, a zatrudnienie Luisa Enrique w roli selekcjonera może przekonać obrońcę Barcelony do zmiany decyzji. Być może w najbliższym czasie trener odbędzie rozmowę z Piqué, w której zaproponuje mu dalszą współpracę. W 2014 roku Asturyjczykowi udało się zmotywować stopera do pozostania w Blaugranie, więc nie można wykluczyć, że i tym razem przekona go do kontynuowania gry w reprezentacji.

Fot. Олег Дубина / CC BY-SA 3.0

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze