Varane jest jednym z nielicznych obrońców w światowej piłce, którym udała się ta sztuka. Miało to miejsce 30 stycznia 2013 roku w spotkaniu Realu Madryt z Barceloną w półfinale Pucharu Króla. Zakończyło się ono remisem 1:1, a jednym z najważniejszych piłkarzy Los Blancos był Varane, który skutecznie powstrzymywał Leo Messiego. Argentyńczyk zdołał wtedy oddać tylko jeden strzał na bramkę. Varane miał wówczas zaledwie 19 lat i był jeszcze zmiennikiem, ale świetnie wywiązał się z zadania pilnowania Messiego. Francuz nie popełnił ani jednego faulu, często wygrywał pojedynki biegowe i w wielu sytuacjach potrafił czysto odebrać piłkę liderowi Barcelony.
Varane podążał za Messim jak cień, a w tamtym meczu zaliczył aż dziewięć odbiorów. Obrońca przewidywał ruchy Argentyńczyka i skutecznie oraz błyskawicznie zabierał mu piłkę, co bez popełnienia choćby jednego faulu na liderze Barcelony zdarza się niezwykle rzadko. Po zakończeniu El Clásico Varane wyznał, że to był jego najlepszy mecz w Realu i nigdy o nim nie zapomni.
Francuz nie tylko świetnie pracował w defensywie (wybił nawet piłkę z linii bramkowej po strzale jednego z piłkarzy Barcelony), ale również strzelił wyrównującego gola na dziewięć minut przed końcem spotkania. W meczu rewanżowym Barcelona przegrała 1:3, w związku z czym Real awansował do finału Pucharu Króla. Duża w tym zasługa Varane’a, który w drugim pojedynku również zdołał trafić do siatki.
Messi potrafił jednak wielokrotnie radzić sobie z Varane’em podczas El Clásico. Dziś również będzie musiał to uczynić, jeśli Argentyna marzy o awansie do ćwierćfinału mundialu. Faworytem rywalizacji są bowiem Francuzi, dla których kluczowe może być zatrzymanie lidera Albicelestes. Niewykluczone, że w tym celu spróbują wykorzystać walory Varane’a. Messiego będą też próbowali powstrzymać Samuel Umtiti czy N’Golo Kante. Przed Argentyńczykiem gigantyczne wyzwanie, zwłaszcza że nie będzie mógł liczyć na wsparcie kolegów z Barcelony.
Komentarze (19)