W dzisiejszym meczu z Urugwajem reprezentacja Egiptu nie mogła liczyć na swojego najlepszego piłkarza Mohameda Salaha. W reprezentacji Celestes mogli za to zagrać Luis Suárez i Edinson Cavani, ale obaj nie grzeszyli dziś skutecznością. O minimalnym zwycięstwie podopiecznych Oscara Tabareza zadecydował José Gimenez, który strzelił gola w końcówce spotkania.
Urugwaj od początku meczu z trudnością tworzył okazje bramkowe. Luis Suárez miał nawet zdecydowane pretensje do swoich kolegów, którym zarzucał grę zbyt blisko siebie, co utrudniało budowanie akcji ofensywnych. Piłkarz Barcelony narzekał też na brak pomocy partnerów w pressingu.
W 23. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, przed doskonałą szansą na gola stanął właśnie Suárez. Napastnik Barcelony trafił jednak tylko w boczną siatkę. Była to najlepsza okazja dla Urugwaju w pierwszej połowie. Podopiecznym Oscara Tabareza trudno było przebić się przez defensywę Egiptu. Gdy już udawało się rozpocząć potencjalnie dobrą akcję, obrońcy Faraonów blokowali strzały lub podania. Niemoc w ofensywie Urugwaju próbował przełamać zniecierpliwiony Diego Godín, ale po jego ambitnym rajdzie Giorgian de Arrascaeta nie potrafił przyjąć prostego podania.
Urugwajczycy z impetem rozpoczęli drugą połowę. Już kilkadziesiąt sekund po wznowieniu gry przed szansą na gola ponownie stanął Luis Suárez, ale tym razem zatrzymał go bramkarz Mohamed El Shenawy. W dalszej części spotkania tempo gry znów przypominało to z pierwszej połowy. Urugwajczycy tworzyli swoje akcje bez polotu i finezji. W 72. minucie Suárez miał kolejną okazję po podaniu Edinsona Cavaniego, ale zamiast strzelać próbował mijać bramkarza, który znów okazał się lepszy. Dziesięć minut później golkiper Egiptu popisał się kapitalną interwencją po strzale Cavaniego. W 88. minucie napastnik PSG był o krok od zdobycia decydującego trafienia, ale piłka po jego strzale z rzutu wolnego zatrzymała się na słupku.
Egipcjanie sporadycznie atakowali bramkę Fernando Muslery i w przekroju całego spotkania nie stworzyli sobie klarownej okazji do zdobycia gola, choć kilka razy zagościli w pobliżu pola karnego rywali. Wydawało się, że dzięki grze w defensywie mogą zyskać cenny punkt, ale w 90. minucie dośrodkowanie Carlosa Sáncheza wykorzystał José Gimenez. Urugwajczycy rozczarowali, zdecydowanie nie był to mecz Luisa Suáreza, ale ostatecznie Celestes sięgnęli po zwycięstwo.
Sytuacja w grupie A po pierwszej serii gier prezentuje się następująco:
| L.p. | Reprezentacja | Punkty | Stosunek bramek |
| 1. | Rosja | 3 | 5:0 |
| 2. | Urugwaj | 3 | 1:0 |
| 3. | Egipt | 0 | 0:1 |
| 4. | Arabia Saudyjska | 0 | 0:5 |
Jeszcze dziś odbędą się dwa spotkania grupy B. O 17:00 Iran zmierzy się z Marokiem, a o 20:00 Hiszpania zagra z Portugalią. W meczu prawdopodobnie wezmą udział Gerard Piqué, Sergio Busquets, Jordi Alba i Andrés Iniesta.
Komentarze (39)