Edson Arantes do Nascimento, znany jako Pelé, udzielił wywiadu Paulowi Hendersonowi z czasopisma GQ, w którym wyraził swój podziw dla FC Barcelony i przestawił swoją opinię na temat faworytów mundialu w Rosji.
– Wciąż kocham mój dawny klub, Santos, ale lubię też oglądać najlepsze drużyny na świecie. Obecnie takim zespołem jest najprawdopodobniej FC Barcelona. Wcześniej był to Real – ocenił Pelé. – Futbol wciąż może być piękny, ale teraz wynik jest ważniejszy niż styl gry. Są jeszcze świetni zawodnicy, którzy potrafią robić wyjątkowe rzeczy, ale niektórzy po prostu grają i nie jest to tak piękne - dodał.
– Większość dzieci ogląda obecnie Messiego, Cristiano Ronaldo czy Neymara, ale znają też imię Pelégo! Być może słyszeli je od rodziców czy dziadków. To wielka odpowiedzialność, ponieważ nie mogę popełniać w życiu błędów. Zawszę będę musiał być przykładem dla tych dzieci, ale jestem wdzięczny Bogu za ten zaszczyt – przyznał Brazylijczyk, który podczas wywiadu wypowiedział się też na temat odejścia Neymara do PSG: – myślę, że to dla niego dobre, ponieważ w Barcelonie zawsze był w cieniu Messiego. W Paryżu ma szansę pokazać, co potrafi zrobić, jeśli drużyna jest budowana wokół niego. Ma szansę grać jako dziesiątka.
Chociaż Argentyńczycy mają wątpliwości co do szans swojej reprezentacji na mundialu, Pelé widzi ją w gronie faworytów imprezy. – Brazylia zawsze jest jednym z faworytów, jednak myślę, że Argentynie też pójdzie dobrze. Mundial zawsze jest pełen niespodzianek. Jeśli chodzi o naszą reprezentację, mamy kilku bardzo dobrych zawodników, ale nie mamy silnej drużyny. Wygląda na to, że wszystkie najlepsze kluby na świecie mają w swoim składzie Brazylijczyka: Neymara w PSG, Marcelo w Realu, Coutinho w Barcelonie, Firmino w Liverpoolu... jednak sprawienie, że zagrają jako silna drużyna, będzie dla Tite trudnym zadaniem – stwierdził Pelé.
Komentarze (7)