Mundo Deportivo informuje, że FC Barcelona planuje przyspieszyć kupno Arthura Melo z powodu kontuzji Carlesa Aleñi, która wykluczy wychowanka z gry na 3,5 miesiąca. Pojawił się kolejny argument za sprowadzeniem Brazylijczyka już latem.
Barça zapewniła sobie możliwość kupienia piłkarza za 30 milionów + 9 milionów euro zmiennych. Klub doszedł do porozumienia z Grêmio 11 marca i zapłacił już cztery miliony euro. Wielokrotnie pojawiały się głosy, że Barcelona wolałaby, by do transferu doszło już latem, a nie, jak pierwotnie zakładano, w styczniu 2019 roku. Kontuzja Carlesa Aleñi sprawia, że jedynie Denis Suárez i wystawiony na sprzedaż André Gomes nie biorą udziału w mistrzostwach świata. Pozostali pomocnicy drużyny (Busquets, Rakitić, Coutinho i Paulinho) zagrają w Rosji.
Barcelona zdaje sobie sprawę, że będzie musiała dopłacić Grêmio, jeśli chce pozbawić je Arthura w połowie sezonu ligowego i przed rozstrzygnięciami w Copa Libertadores. Klauzula Brazylijczyka wynosi 50 milionów euro, więc Grêmio chciałoby, by Barça dołożyła 10 milionów do wcześniej uzgodnionej kwoty. Katalończycy stawiają jednak sprawę jasno – zapłacą maksymalnie trzy miliony, najlepiej w ratach. Chcieliby powtórzyć sytuację z Yerrym Miną, za którego dopłacili w styczniu dodatkowe 1,8 miliona. Sam Arthur może naciskać na swoją obecną drużynę, bo wie, że latem łatwiej byłoby mu wejść do składu Barçy.
Komentarze (24)