Nowa ankieta: Która reprezentacja, mająca w składzie piłkarza Barcelony, może osiągnąć najlepszy wynik na mundialu w Rosji?

Dariusz Maruszczak

29 maja 2018, 18:00

103 komentarze

Podczas zbliżających się mistrzostw świata w Rosji FC Barcelonę prawdopodobnie będzie reprezentowała rekordowa liczba czternastu piłkarzy. Zawodnicy katalońskiego klubu odgrywają czołowe role w swoich drużynach narodowych, a dla kilku z nich będzie to wyjątkowy mundial. Dla Andrésa Iniesty, który podpisał już kontrakt z Vissel Kobe, turniej będzie stanowił pożegnanie z wielką piłką, a kto wie, czy kariery reprezentacyjnej nie zakończy też Gerard Piqué. Z kolei na Leo Messim będzie ciążyła niesamowita presja, aby udowodnić swoją wartość.

Hiszpania

Barcelonę prawdopodobnie będzie reprezentować na turnieju 14 zawodników z 9 krajów. Najwięcej przedstawicieli katalońskiego klubu będzie oczywiście w kadrze Hiszpanii. Na mundial pojadą weterani Jordi Alba, Gerard Piqué, Sergio Busquets i Andrés Iniesta, który od 1 lipca zostanie piłkarzem Vissel Kobe. Drużyna La Rojy pod wodzą Julena Lopeteguiego odzyskała dawny blask po zmurszałym zespole z końcówki kadencji Vicente del Bosque. Hiszpanie przeszli przez eliminacje jak burza, wyprzedzając w grupie Włochów. W całej strefie europejskiej tylko Niemcy zdobyli więcej punktów od nich, a obok drużyny Joachima Löwa jedynie Belgowie wyprzedzili zespół z Półwyspu Iberyjskiego w liczbie strzelonych goli.

Na mundial nie trzeba nikogo specjalnie motywować, ale bez wątpienia będzie to wyjątkowy turniej dla Andrésa Iniesty. Dla 34-latka oznacza on nie tylko pożegnanie z narodowymi barwami, ale ogólnie z wielką piłką. Legendarny pomocnik ostatni raz ma okazję zaprezentować swoją magię na oczach całego świata. Kto wie, czy w swoim ostatnim występie na wielkiej scenie Iniesta znów nie poprowadzi Hiszpanów do zdobycia trofeum. Byłoby to nieprawdopodobne ukoronowanie jego wspaniałej kariery. Warto dodać, że również dla Gerarda Piqué mundial może stanowić kres reprezentacyjnej drogi.

W fazie grupowej Hiszpanie zmierzą się z Portugalią, Iranem i Maroko. Podopieczni Lopeteguiego nie powinni mieć problemu z awansem, nawet biorąc pod uwagę konieczność rywalizacji z mistrzami Europy i fakt, że pozostałe dwie drużyny zasłynęły w eliminacjach ze znakomitej gry w defensywie (w ostatniej rundzie Maroko zachowało czyste konto w sześciu meczach, a Iran stracił dwie bramki w dziesięciu spotkaniach). W fazie pucharowej reprezentanci Barcelony występujący w kadrze Hiszpanii mogą zmierzyć się z klubowymi kolegami: w 1/8 finału z Urugwajem Luisa Suáreza i w ćwierćfinale z Argentyną Leo Messiego.

Brazylia

Brazylijczycy być może są jeszcze większymi faworytami mundialu od Hiszpanów. Pod wodzą Tite Canarinhos jako pierwsza drużyna na świecie (oprócz gospodarzy) zapewniła sobie awans na mistrzostwa. Brazylijczycy są zabójczo skuteczni i świetnie zorganizowani, a w eliminacjach przegrali tylko jedno spotkanie. Bardzo ważnymi elementami zespołu Tite są dwaj zawodnicy Barcelony. To właśnie dzięki dobrej grze Paulinho w reprezentacji Blaugrana zdecydowała się wyłożyć na piłkarza chińskiego klubu 40 milionów euro. 29-latek imponował skutecznością w eliminacjach, w których zdobył aż siedem goli. W jego przypadku kluczowe będzie jednak przygotowanie fizyczne w obliczu braku wakacji od półtora roku. Drugim zawodnikiem Barcelony w drużynie Brazylii jest Philippe Coutinho. Będzie on musiał odciążyć w grze ofensywnej Neymara, który od lutego w ogóle nie pojawiał się na boisku z powodu kontuzji, choć znalazł się w kadrze na mistrzostwa. 

W fazie grupowej Canarinhos zmierzą się ze Szwajcarią, Kostaryką i Serbią, a w ewentualnym ćwierćfinale mogą trafić m.in. na Belgię lub Anglię.

Francja

Barcelona będzie miała dwóch reprezentantów także we francuskiej drużynie. Ousmane Dembélé wybiegł na boisko w końcówce wczorajszego meczu towarzyskiego z Irlandią i nic nie powinno mu stanąć na przeszkodzie w wyjeździe do Rosji, choć mało prawdopodobne, by znalazł się w podstawowym składzie na pierwsze spotkanie turnieju. O to nie musi się martwić Samuel Umtiti, który tworzy podstawowy duet stoperów z Raphaelem Varane'em. Francja ma silną kadrę, a jej piłkarze są głodni sukcesu. Być może po porażce w finale ostatnich mistrzostw Europy będą w stanie postawić następny krok i po 18 latach wygrać kolejny wielki turniej.

Francuzi w grupie zagrają z Australią, Peru i Danią. Niewykluczone, że w 1/8 finału zmierzą się z Argentyną lub Chorwacją, a w ewentualnym ćwierćfinale z Portugalią lub Urugwajem.

Niemcy

Do ścisłego grona faworytów mistrzostw należą również Niemcy z Markiem-André ter Stegenem. Nie wiadomo jednak, czy bramkarz Barcelony zagra w bluzie z numerem 1. Jeżeli Manuel Neuer będzie gotowy do gry, to właśnie on według Joachima Löwa powinien stanąć między słupkami. Wydaje się to jednak mało prawdopodobne, ponieważ 32-latek opuścił niemal cały sezon z powodu kontuzji. Niemcy będą bronić tytułu mistrzów świata i sam ten fakt wskazuje, że należy się z nimi liczyć.

Niemcy zmierzą się w grupie z Meksykiem, Szwecją i Koreą Południową. W 1/8 finału może im przyjść rywalizować z drugim zespołem z grupy "brazylijskiej", a w ćwierćfinale mogą spotkać się m.in. z Belgią lub Anglią.

Argentyna

O Argentynie w kontekście wymieniania faworytów turnieju można wspomnieć tylko i wyłącznie dlatego, że ma w swoich szeregach najlepszego piłkarza świata. Leo Messi niemal w pojedynkę zapewnił Albicelestes udział na mistrzostwach w Rosji. Nie można jednak wykluczyć, że Jorge Sampaoli będzie potrafił odmienić grę Argentyny. Cztery lata temu o 58-latku zrobiło się głośno dzięki dobremu występowi reprezentacji Chile na mundialu w Brazylii, gdzie jego zespół przegrał z Brazylią w 1/8 finału dopiero po rzutach karnych. Sampaoli potrafił znakomicie przygotować Chile do tego turnieju, podobnie jak do wygranego Copa América 2015. To główny powód do nadziei kibiców Argentyny, że ich drużyna będzie w stanie osiągnąć coś na mundialu, a Messi nie będzie musiał stawać na głowie, aby Albicelestes wyszli z bardzo wyrównanej grupy, składającej się z Islandii, Chorwacji oraz Nigerii.

Przy założeniu, że Argentyna awansuje do fazy pucharowej z pierwszego miejsca, w 1/8 finału prawdopodobnie zagra z Peru lub Danią. Jeżeli wyjdzie z grupy z drugiej pozycji, może trafić na Francję.

Chorwacja

W fazie grupowej z Argentyną Messiego zmierzy się Chorwacja Ivana Rakiticia. Zespół pomocnika Barcelony w eliminacjach musiał uznać wyższość Islandczyków, z którymi znów przyjdzie mu się zmierzyć w fazie grupowej mundialu. Rakitić i spółka awansowali na mistrzostwa dopiero po pokonaniu Greków w barażach. Chorwacja to jednak bardzo solidna drużyna, wsparta wielkimi gwiazdami pokroju Rakiticia czy Luki Modricia. Często to właśnie ten zespół bywał wskazywany do roli czarnego konia turnieju, a na poprzednich mistrzostwach Europy omal nie wyeliminował ostatecznych triumfatorów Portugalczyków.

Jeżeli Chorwacja wyjdzie z grupy z drugiego miejsca za Argentyną, na początku fazy pucharowej być może przyjdzie jej zmierzyć się z Francją.

Urugwaj

Do teoretycznie łatwej grupy z Rosją, Arabią Saudyjską i Egiptem trafił Urugwaj Luisa Suáreza. Podopieczni Oscara Tabareza nie prezentowali się ostatnio tak dobrze jak osiem lat temu, gdy z Diego Forlanem potrafili awansować do półfinału mistrzostw świata. Walecznych urugwajskich piłkarzy nigdy nie można jednak lekceważyć, a selekcjoner, mimo że podupada na zdrowiu, wie, jak grać na wielkich turniejach.

Po wyjściu z grupy Urugwajowi nie będzie już łatwo. Celestes muszą walczyć o zajęcie pierwszego miejsca, aby nie wpaść w 1/8 finału na Hiszpanów, którzy będą faworytami grupy B.

Belgia

Na sukces w Rosji liczą kibice reprezentacji Belgii. Ta drużyna jest uznawana za potencjalnie jedną z najsilniejszych kadrowo na świecie, ale na ostatnich turniejach regularnie zawodziła. Być może przełamanie nadejdzie właśnie w tym roku. Selekcjoner Roberto Martínez przyznał ostatnio, że Thomas Vermaelen nie jest w najwyższej formie po kontuzji, ale liczy, że do mundialu dojdzie do odpowiedniej sprawności. Gdy 32-latek jest zdrowy, prezentuje wysoki poziom sportowy i wątpliwe, by Martínez miał z niego zrezygnować.

Belgowie nie mają trudnej grupy (Anglia, Panama, Tunezja), więc może zdążą się rozgrzać przed fazą pucharową, w której mogą zmierzyć się z Kolumbią, Polską czy Senegalem, a następnie z Brazylią lub Niemcami.

Kolumbia

Na mundial powinien pojechać również inny rezerwowy obrońca Barcelony Yerry Mina. 23-latek grywał ostatnio w podstawowym składzie Kolumbii, której w fazie grupowej przyjdzie rywalizować z Polską, Senegalem i Japonią. Jego drużyna należy do kolejnych, które mogą być wymieniane w gronie czarnych koni turnieju w Rosji. Udowodnił to ostatni mecz towarzyski z Francją, wygrany 3:2. Kolumbia ma spory potencjał i selekcjonera José Pekermana, który potrafi wiele wydobyć ze swoich zawodników. Na ostatnim turnieju ten zespół dotarł do ćwierćfinału. Aby powtórzyć to osiągnięcie, po ewentualnym wyjściu z grupy Kolumbia będzie musiała wyeliminować najprawdopodobniej Belgię lub Anglię.

Jesteśmy ciekawi Waszego zdania. Która drużyna, posiadająca w swoim składzie choć jednego piłkarza Barcelony, może osiągnąć na zbliżających się mistrzostwach świata najlepszy rezultat? Zachęcamy do wzięcia udziału w ankiecie i podzielenia się swoją opinią w komentarzach.

Fot. Articularnos.com / CC BY-NC-ND 2.0

Ankieta

Która z wymienionych reprezentacji, mających w swoich szeregach piłkarzy Barcelony, osiągnie największy sukces na mundialu w Rosji?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (103)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze