Według Sportu Eriksen został wpisany przez dyrekcję sportową Barcelony na listę potencjalnych celów transferowych, choć priorytetem wciąż pozostaje sprowadzenie Griezmanna. Duńczyk jest nieco innym piłkarzem od Francuza, bardziej przypominającym Philippe Coutinho ze względu na wszechstronność. Może występować nie tylko w środku pola, ale również na skrzydle.
Griezmann z wielu powodów pozostaje pierwszy na liście. Sport podaje, że Barcelona rozmawiała już z francuskim napastnikiem i wie, że jego pragnieniem jest rozwój sportowy, bardzo prawdopodobne, że właśnie na Camp Nou. Jakość Griezmanna została już zweryfikowana w LaLidze podczas ośmiu lat jego gry w Realu Sociedad i Atlético. Ponadto klauzula odejścia w wysokości 100 milionów euro jest przystępna, zważywszy na talent piłkarza i rosnące ceny na rynku.
Dyrekcja sportowa Barcelony ma jednak również świadomość, że odejście Andrésa Iniesty tworzy lukę w środku pola, niemożliwą do wypełnienia dla jednego piłkarza. Kataloński klub jest więc otwarty na wzmocnienia także w tej formacji, gdzie w ostatnich latach nie sprawdzali się tacy zawodnicy jak Arda Turan czy André Gomes. W przypadku fiaska transferu Griezmanna planem B ma być sprowadzenie właśnie Eriksena. Ofensywne tridente tworzyliby wówczas Coutinho, Leo Messi i Luis Suárez, a Duńczyk występowałby w środku pola.
Operacja sprowadzenia Eriksena nie będzie jednak łatwa. Tottenham jest jednym z najbogatszych klubów Premier League i intratne propozycje nie będą robić na nim wrażenia. Kontrakt Eriksena obowiązuje jeszcze przez dwa lata, więc póki co nie ma nadmiernego pośpiechu w sprawie przedłużenia umowy. Tottenham przenosi się też na nowy stadion, co może być dodatkową zachętą do pozostania w klubie, podobnie jak przedłużenie współpracy z trenerem Mauricio Pochettino. Zdaniem Sportu argentyńskiemu szkoleniowcowi obiecano zatrzymanie takich piłkarzy jak Eriksen, Harry Kane czy Dele Alli. Sam Duńczyk widzi obecnie swoją przyszłość w Londynie, ale niewykluczone, że zmieniłby zdanie w przypadku otrzymania propozycji z Barcelony.
Fot. Dmitrij Nejmyrok / CC BY-SA 3.0
Komentarze (120)