Mundo Deportivo informuje dziś, że Deportivo Alavés rozpoczęło planowanie przyszłego sezonu bez Munira. Klub, do którego wypożyczony jest napastnik, nie jest w stanie walczyć o zatrzymanie go u siebie, nie stać go również na wysoką pensję zawodnika. Po bardzo dobrym sezonie Munir może jednak przebierać w ofertach.
Piłkarz chciałby pozostać w zespole prowadzonym przez Abelardo, w marcu powiedział to nawet publicznie. To właśnie w Alavés Munir został doceniony, znalazł swoją pozycję na boisku (za napastnikiem), dzięki czemu mógł regularnie pojawiać się na placu gry i podbudował swoją pewność siebie. Strzelił 14 bramek w lidze i Pucharze Króla. Klub z Vitorii nie może jednak tracić czasu na operacje mogące zagrozić mu finansowo, a Munir o tym wie.
Barcelona chce zaoferować zawodnikowi przedłużenie kontraktu, by następnie mieć więcej czasu na jego sprzedaż. Doszło już do pierwszych kontaktów, ale nie rozpoczęto negocjacji. Obecna umowa piłkarza wygasa 30 czerwca 2019 roku, a jego klauzula odejścia to 60 milionów euro. Munir nie liczy się w planach Valverde, chociaż dołączy do Barcelony w trakcie presezonu, jeśli do tego czasu nie znajdzie nowego klubu. Źródła z otoczenia napastnika nie wykluczają żadnego scenariusza. Rozumieją postawę trenera i dyrekcji sportowej Alavés, ponieważ pensja Munira znacznie zwiększa wydatki klubu. Lato jest długie, ale Baskowie nie będą czekać do ostatniej chwili.
Komentarze (10)