Jak donosi portal El Correo Web, dyrekcja sportowa Betisu rozważa sprowadzenie kolejnego środkowego obrońcy i na celowniku klubu znalazł się Yerry Mina.
Kolumbijczyk nie może liczyć na regularne występy w Barcelonie, przynajmniej w najbliższym czasie. Od stycznia przebywał na murawie jedynie przez 287 minut. Z tego względu zarówno kataloński klub, jak i sam zawodnik zaczynają rozważać wypożyczenie jako najlepsze wyjście z sytuacji.
Z takich zamierzeń może skorzystać Betis. Trener tego zespołu Quique Setien chce wzmocnić defensywę i sprowadzić trzeciego środkowego obrońcę do duetu Marc Bartra - Aissa Mandi. Verdiblancos zagrają w przyszłym sezonie w Lidze Europy i będą potrzebowali poszerzenia kadry zespołu. Warto dodać, że Betis w końcówce sezonu grał wyłącznie w systemie z trójką defensorów.
Według tych doniesień Setien ceni umiejętność wyprowadzania piłki przez Minę, co jest ważne w sposobie gry preferowanym przez tego szkoleniowca, a także siłę fizyczną Kolumbijczyka. Betis chciałby wykorzystać niski koszt pozyskania Miny, który mógłby trafić do klubu z Andaluzji na zasadzie wypożyczenia.
Kolejne opcje brane pod uwagę przez dyrekcję sportową Betisu to obrońca ADO den Haag Wilfried Kanon, defensor Deportivo Sidnei, a także Jordi Amat, który obecny sezon spędził w zespole Verdiblancos, ale latem ma wrócić do Swansea po zakończeniu okresu wypożyczenia.
Komentarze (26)