Zdaniem ASa w grudniu Griezmann przekazał Simeone, że nie zostanie w Atlético po zakończeniu sezonu i obierze kurs na Barcelonę. Trener Rojiblancos miał być wdzięczny za szczerość Francuza i zapewnić, że zespół będzie go wspierał mimo tej deklaracji. Simeone chciał skupić się na rozegraniu jak najlepszego sezonu i zdobyciu jakiegoś trofeum. Wedle tych doniesień dyrekcja sportowa Atlético miała już nawet szukać potencjalnego następcy Griezmanna. Według L’Equipe na celowniku Rojiblancos są Edinson Cavani i Ángel Di María. Co ciekawe dyrektor ds. relacji instytucjonalnych i sportowych FC Barcelony Guillermo Amor właśnie w grudniu przyznał: „możliwe, że doszło do zbliżenia w sprawie Griezmanna”.
Francuski dziennik L’Equipe uważa natomiast, że jeszcze nic nie jest rozstrzygnięte w sprawie przyszłości Griezmanna. 27-latkowi schlebia zainteresowanie Barcelony oraz możliwość gry u boku Leo Messiego i Luisa Suáreza, ale Francuz ma maksymalny szacunek do Atlético i wciąż się waha.
Stosunki między Barceloną i Rojiblancos znów są napięte. Dyrektor generalny Atlético Gil Marín opublikował nawet oświadczenie, w którym wyraził niezadowolenie z działań Blaugrany. Jak donosi dziennik Sport, władze klubu z Madrytu miały spotkać się dziś z grupą prawników reprezentujących Griezmanna, aby dowiedzieć się, jakie są plany piłkarza. Rojiblancos wciąż czekają na odpowiedź Francuza odnośnie propozycji nowego, lukratywnego kontraktu.
Sam Griezmann wciąż milczy. Jego sytuacja miała wyjaśnić się do mundialu w Rosji, ale niewiele wskazuje na to, żeby do tego czasu zostały ogłoszone konkretne decyzje. Klauzula odejścia 27-latka od 1 lipca będzie wynosić 100 milionów euro, a według Sportu Barcelona jest gotowa zapłacić tę kwotę i tylko czeka na decyzję zawodnika.
Fot. DSánchez17 / CC BY-NC 2.0
Komentarze (90)