Leo Messi wygrał batalię w Sądzie Unii Europejskiej dotyczącą możliwości sprzedawania produktów pod marką "Messi".
W 2011 roku Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej uznał, że nazwa "Messi" jest zbyt podobna do "Massi", czyli nazwy firmy produkujacej rowery, kaski i sprzęt sportowy. Napastnik FC Barcelony chciał oficjalnie zarejestrować swoją markę, jednak Urząd stwierdził, że może ona mylić się z marką "Massi" i odmówił rejestracji.
Leo Messi złożył odwołanie od tej decyzji, ale zostało ono odrzucone w kwietniu 2014 roku. W związku z tym Argentyńczyk postanowił szukać sprawiedliwości w Sądzie Unii Europejskiej, którzy dziś orzekł, że Urząd ds. Własności Intelektualnej nie miał racji.
"Znacząca część grona odbiorców będzie wiązała termin Messi z nazwiskiem słynnego piłkarza. W związku z tym uzna termin Massi za koncepcyjnie odmienny. Stopień podobieństwa pomiędzy markami nie jest wystarczająco wysoki, aby móc stwierdzić, że odbiorcy uznają, że produkty pochodzą z jednej firmy lub firm powiązanych ze sobą ekonomicznie", czytamy w uzasadnieniu.
Fot. Marc Puig i Pérez / CC BY-NC-ND 2.0
Komentarze (17)