W sezonie 2015/2016 Barcelona odpadła z Ligi Mistrzów na etapie ćwierćfinału po porażce 0:2 z Atlético na Calderón. Od tego czasu Katalończycy wygrali tylko trzy z jedenastu spotkań wyjazdowych w tych rozgrywkach. Barça przegrała pięć starć i trzy zremisowała. O skali problemu świadczą rozmiary porażek. Blaugrana przegrała 1:3 z Manchesterem City w fazie grupowej, 0:4 z PSG w 1/8 finału i 0:3 z Juventusem w ćwierćfinale. W pojedynku z Romą podopieczni Valverde powtórzyli rezultat z Turynu.
W obecnym sezonie Barcelona strzeliła tylko dwa gole w meczach wyjazdowych Ligi Mistrzów. W spotkaniu z Chelsea w Londynie (1:1) Leo Messi wyrównał wynik rywalizacji, a w konfrontacji ze Sportingiem do własnej bramki trafił Sebastian Coates. Ponadto Barça zaliczyła bezbramkowe remisy w pojedynkach z Juventusem i Olympiakosem, a teraz przegrała z Romą. Oprócz starcia ze Sportingiem pozostałe dwie wygrane Barcelona odniosła w fazie grupowej poprzedniej edycji Ligi Mistrzów z Borussią Mönchengladbach, gdy musiała odrabiać straty (2:1), i Celtikiem (2:0).
W tych jedenastu spotkaniach Barcelona strzeliła siedem goli i straciła siedemnaście. Obraz gry katalońskiego zespołu na wyjazdach był niemal identyczny za kadencji Luisa Enrique i Ernesto Valverde. Przyczyny tego stanu rzeczy mogą być w pewnych aspektach różne, ale jedno jest oczywiste - Barça w meczach z Atlético, Juventusem i Romą kompletnie nie potrafiła odpowiedzieć na większą agresywność i intensywność gry rywali.
Nie ulega wątpliwości, że Valverde przegrał z Eusebio di Francesco także na poziomie taktycznym. Txingurri kompletnie nie wiedział, jak zareagować na ustawienie z dwoma wysokimi napastnikami, gdy jeden z nich wyciągał środkowego obrońcę z linii defensywnej, a drugi wbiegał w pole karne. Gospodarze byli ustawieni perfekcyjnie, a ich druga linia znakomicie atakowała pressingiem i nie pozwalała Barcelonie przejąć inicjatywy. Warto dodać, że jest to druga porażka Valverde z di Francesco. W poprzednim sezonie Ligi Europy Txingurri jeszcze jako trener Athleticu przegrał z Sassuolo 0:3.
Komentarze (195)