Valverde: Jestem za wszystko odpowiedzialny, to ja dowodzę drużyną

Julia Cicha

10 kwietnia 2018, 23:36

Marca

225 komentarzy

Ernesto Valverde przeanalizował porażkę 0:3 z Romą na pomeczowej konferencji prasowej.

Mecz: Nie mieliśmy odpowiedzi na zagrania rywali, którym wszystko wychodziło. Trudno było nam prowadzić grę, przez pressing byliśmy zmuszeni do długich podań. Przeciwnicy doskakiwali do pojedynczych graczy, nie mogliśmy wyprowadzać drugiego podania.

Agresywność Romy: Kiedy się przegrywa, a przeciwnicy przez większą część meczu są lepsi, analiza bywa ekstremalna. Roma zagrała mocno, agresywnie, mieliśmy wiele trudności.

Wielkie rozczarowanie: Sezon jest długi i trudno jest wygrać dane rozgrywki. Zwycięzca jest tylko jeden. Wiemy, jakie to rozczarowanie. Chcieliśmy zagrać w półfinale, ale taka jest piłka. Czasem wszystko się uda, a czasem legnie w gruzach.

Trzeba się podnieść: Piłkarze przeżywają porażkę, ale muszą się podnieść, bo przed nami pozostałe rozgrywki, które chcemy wygrać.

Wyjaśnienie: Nie mogliśmy grać tak, jak chcieliśmy, rywale byli bardziej agresywni. Wszystko im wychodziło, trzeba im pogratulować. W żadnym momencie nie mogliśmy włączyć się do gry. Roma wyrwała nas z naszej gry. Jest nam przykro z powodu kibiców. Musimy skupić się na tym, co zostało.

Za dużo długich podań: Rywale podchodzili bardzo wysoko i grali jeden na jednego. Wolny był tylko bramkarz i konieczne były długie wybicia.

Problem: To część piłki nożnej, trzeba być w formie również w trudnych meczach. Musimy docenić zasługi Romy, my nie graliśmy tak dobrze jak wcześniej.

Odpowiedzialność: Jestem za wszystko odpowiedzialny. To ja dowodzę zespołem i wszystko planuję.

Wpływ na ligę i Puchar Króla: Mamy nadzieję, że nie będzie to miało wpływu, ale na pewno ucierpiało nasze morale. Przed nami ważne cele, zobaczymy, czy uda się je osiągnąć.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Od dawna wiadomo, że taki presing to idealna broń na Barçe, dlaczego więc i tak na siłę wpaja że wszystko jest ok, nie wyszło. Nie ma planu B?

Celta, Real a teraz Roma. Za chwilę wszyscy tak będą grać bo widać efekty, czarno na białym.

Nie on kupowal zawodnikow tylko konieczny byl obrot w biznesie i nowe nazwiska a takze szersza kadra. Jak widac glownie dla sprzedazy koszulek. Nie kupiono zadnego zawodnika silowego, glowny nacisk polozono na technike aby obraz gry byl przyjemny dla oka a dodatkowo moze uda sie cos tym skladem ugrac w LM. Niestety to ,,moze'' przemienilo sie w ,,kleska''.
Valverde bierze to na siebie bo co ma powiedziec. Myslicie ze podszedl do Messiego przed meczem i powiedzial ,,masz zachrzaniac jak dzik!!''? Messi i tak robi swoje i nie slucha nikogo. A wczoraj zachcialo mu sie pochodzic jak cien siebie samego po murawie Romy i troche ponarzekac na kolegow.

Tak jestes za wszystko odpowiedzialny. Masz 100 procentową rację. Tylko ktos taki jak ty nie potrafi zareagować na grę zespołu. Po jaka cholere kupowałes dembele skoro nie widzisz go w składzie. żenada i totalna beznadzieja.

Szkoda że nie miał jaj puścić Dembele po stracie 2 bramki...

Drugi rok z rzędu Barca odpada z LM na poziomie ćwierćfinału i to w dwumeczach z zespołami włoskimi, klubami "teoretycznie" słabszymi od nas.
I co gorsza drugi raz z rzędu po ewidentnych błędach naszych trenerów.
W poprzedniej edycji LE, niepamiętny kłopotów z PSG w Paryżu w 1/8 również źle taktycznie nastawił zespół w 1/4 finału w pierwszym wyjazdowym meczu z Juve. I co 0:3 i pozamiatane. LE nie wyciągnął wniosków z przykrych doświadczeń z meczu z francuzami.
W tym roku drugi "zawodowiec" również nie wyciąga wniosków, tym razem z przebiegu meczu, w trakcie jego pierwszej połowy w Rzymie.
Żenującym jest to, że trener, przeciwnie do całej rzeszy kibiców, w tym również większości tutaj piszących nie widział potrzeby pilnych zmian. Trener kompletnie nie reagował na wydarzenia na boisku. Przecież musiał mieć świadomość, że jak Roma strzeli druga bramkę to będzie problem.
Zmiany w ostatnich 7 minutach meczu to KOMPROMITACJA. Takie zmiany zazwyczaj nic nie dają.
W tym miejscu można zadać pytanie czemu miała służyć np. wejście Dembele w 85 m. przecież ten zawodnik niewiele razy był przy piłce, ale i tak w tym czasie pokazał, że mógłby wnieść więcej od katastrofalnie grającego S.Roberto.
Zdecydowania większość kibiców oglądając mecz "wkur...a" się nie widząc zmian.
Już pierwsza połowa pokazała, że obrona trzęsie się w posadach, druga linia i atak nie funkcjonuje.
Wielu z nas dostrzegała potrzebę zmianę, już od początku II połowy S.Roberto
i ewentualnie Busqetsa, który po kontuzji nie dawał sobie rady z silnymi piłkarzami Romy (był też wolny o osowiały). Przemeblowania wymagało ustawienie drużyny na bardziej defensywne.
Zastanawiam się czy gdyby trener wprowadził zaraz po przerwie Paulinho i Gomesa, kosztem odpowiednio S.Roberto oraz Inesty nie mielibyśmy szansy utrzymania korzystnego wyniku.
Moim zdaniem trener również winien gdzieś od 60 min. wprowadzić Alcar, za Suareza.
Bardziej defensywnie ustawiona drużyna mogłaby zablokować dojście zawodników Romy pod pole karne.
Myśmy nie musieli atakować lecz utrzymać korzystny wynik.
Przykrym tylko jest, że ci "amatorzy" oglądający mecze z trybun stadionu względnie z przed telewizorem dostrzega rzeczy tak oczywiste, a nie dostrzega to "zawodowy" trener, który kasuje co miesiąc sporo dziesiątek, a może setek tysięcy euro.
Abstrahując od błędów popełnionych przez trenera dotyczących ustawienia zawodników we wczorajszym meczu należy stwierdzić, że trener chyba zajechał pierwszy skład. Wczoraj nasi zawodnicy wyglądali na tak przemęczonych, że al żal było patrzeć.
Oby nie było tak, że zespół, który wyrównał rekord ligi tj. nie przegrywając w 38 kolejnych meczach ligowych rozgrywki zakończy sezon bez mistrzostwa Hiszpanii. TO BYŁBY DRAMAT

Trudno stało się. Moim zdaniem lepiej odpaść teraz niz w kolejnych fazach. Tez byłem wkurzony wczoraj na maksa. Dziś rano to samo wkurzenie jak tylko z radia, TV , netu trąbili o wielkiej sensacji w LM. W ubiegłym roku zrobiliśmy remontadę z PSG. Teraz Roma nas rozjechała. To tylko piłka. Super , ze jest tak nieprzewidywalna. Przed nami jeszcze wiele wspaniałych chwil z FCB

No i się wziął rozgrzeszył :/

Wczoraj dla żartu postawiłem na wygraną ROMY i LIVERPOOLU, a myślę, jak przegrają będę miał pocieszenie. Beka przerodziła się w koszmar! W czym problem, meczu "wygranego" na stojąco jednak się nie uda wygrać. W czym zawinił! ZMIANY!!! Aż się prosiło zagrać inaczej od 60 minuty! Roberto truchtał na boisku, Sergio to samo (po kontuzji 90 minut szacun). Czemu nie zagrał Vermalen? Brakowało szybkości w drugiej linii. Ostatnio Suarez ale ten Denis grał bardziej żywiołowo niż nasi gracze wczoraj z drugiej linii tak to wyglądało. Piłki na oślep, niedokładne podania, pressing 0, wyjście spod pressingu dramat, Niestety, spuchli pod koniec sezonu. Niech z Valencią zagrają rezerwowi, a wczorajsza 11 odpocznie mentalnie i fizycznie od piłki

Dobra Ernesto. Skończ gadać. Miałeś chłopie 3 bramki przewagi na klubem, który niedawno dostał oklep od ogórka Fiorentiny. I co? Przyjechałeś, by przegrać dwoma golami. Tak to wyglądało. Żadnego pomysłu, wybijanka na oślep, pod nogi piłkarzy Romy. Skoro zespół zagrał fatalnie do przerwy i stracił jedną bramkę było jasne, że Roma będzie dalej cisnąć. Niestety Ernesto nie potrafiłeś opierniczyć piłkarzy i zmodyfikować taktyki, jak również wprowadzić zmian. Od 45 minuty trzeba było wpuścić Dembele, Suareza i Vidala. I trzymać Włochów z daleka od naszego pola karnego. Może Barca nie strzeliłaby bramki, ale miałaby kontrolę nad piłką i szłyby ataki na bramkę Allisona. A tak? Roma wchodziła jak w masło i kolejne bramki były kwestią czasu. Wstyd jak nie wiem. Kibicuję Barcy od pamiętnego finału z Sampdorią, ale tak przegranego meczu nie widziałem NIGDY. Jakiś hardcore. Widzę, że gadasz, że nie wiadomo czy zdobędziesz ligę i puchar. To, co? Z niczym mamy zostać do cholery? Weź Ernesto ochłoń i wracaj do Bilbao. Zabiłeś styl gry Barcy, robiąc z niej o zgrozo drużynę grającą defensywnie. Broniącą się rozpaczliwie i bez pomysłu. Nie wiedzącą jak wyjść spod pressingu. To jakieś kuriozum. Odejdź człowieku i nie rób żenady.

Jestem ciekawy ile punktów odrobią do Barcy w LaLidze Atletico i real? Bo to napewno na nich wpłynie. Valverde ma doświadczenie ale z niego nie korzysta i nie wyciąga wniosków. Po takiej żenadzie myślę że Valverde powinien opuścić klub. Raz, że Barca nie powinna odpaść po takim ładnym pierwszym meczu a dwa, że on był sprowadzony po to by w końcu osiągnąć cel czyli wygrać LM. Wygranie ligi to sprawa drugorzędna. Styl Barcy od początku mi się nie podobał i to ustawienie z tyloma defensywnymi zawodnikami. Kto miał strzelać bramki, kto konstruować jak tam grali sami wymiatacze i kończący się Iniesta?Alba zajeżdżony bo ileż można grać "box to box"?Messi nie miał partnerów do grania, tiki taka się skończyła a za granie długimi podaniami i brak pressingu powinien Ernest zapłacić posadą. Jeden mecz zdecydował o całym sezonie bo liga to był poboczny temat. Barca rzeczywiście dała d...A piłkarze cóż...są tylko ludźmi. Dziś kolejny dzień życia. Trening i kosmiczne zakupy w galerii może jakieś nowe auto. Żal!
konto usunięte

No dzięki tobie Ernesto staliśmy się frajernią roku na maksa. Po za Romą i jej kibicami beke z nas mają wszyscy a Hala dzieci pewnie czują po tej porażce większą ekstaze i blogość niż po wygraniu grubej kasy na loterii i nikogo nie będzie obchodzić, że Barcelona ma rekord w lidze bez porażki ale to, że biali sięgną 3 raz z rzędu po LM a my odjebaliśmy blamaż bo inaczej się tego nie da nazwać... Brawa dla białych za 13 LM jak tak dalej pójdzie to te rozgrywki będą tak oczywiste, że bawet nie będzie trzeba tego oglądać bo wiadomo kto wygra i tak...

Jak można było wyjść z założeniem bronienia wyniku z pierwszego meczu? Brak zmian w przerwie jest dla mnie niezrozumiałą decyzją trenera

Jak my chcieliśmy wygrać ten mecz grając dwoma prawymi obrońcami. Suarez i Messi mają już też swoje lata. Biegając po całej szerokości boiska nie mając określonej swojej pozycji wcale. Segio i Rakitkic zajęli się grą obronną co są tego super owoce ale kto im ma to cisnąć do przodu sam Iniesta? Nie oszukujmy się rola Messiego jest przeznaczona tylko do gry ofensywniej jak trzeba odebrać piłkę to się przygląda i odbiera 10. Zdecdywoanie za długo trwa czas wprowadzania nowych piłkarzy. Dembele powinien grać w każdym meczu LM od deski do deski. Robią z tych piłkarzy ułomów i potem tak grają. Yeremy Mina też powinien być rzucony na głęboką wodę z pełnym zaufaniem Trenera. Są sprowadzani za grube miliony bo świetnie grają w swoich klubach. Wegetując na tych ławkach zapominają o swojej dobrej grze myśląc jak siedzę to pewnie ze mną jest coś nie tak.

serio?

Oj Ernesto.... Messi trzęsie Tobą jak pozostałymi trenerami...a Messi to piłkarz...genialny, ale tylko piłkarz. Głupi jak każdy inny piłkarz, madry jak każdy inny piłkarz.

Czy jest trener który nie boi się Messiego, jeśli ten faktycznie trzęsie szatnią ?

Dowodzi zespołem???? Ciekawe. Bo ja widziałem jak podczas meczu stał przy linii bocznej z rękoma w kieszeni, jakby oglądał trening lub sparing.

"To ja dowodzę zespołem i wszystko planuję" - czy aby na pewno? Mam spore wątpliwości, ale jeśli chłopie malinowy kazałeś chłopakom każdą akcję przeprowadzać przez Ter Stegena a 90% piłek zagrywać do tyłu to ja dziękuję za taki plan!

Dał pokaz gość - lekkiego sabotażu po przez lęk przed zmianami. Nie znam trenera który ma zły wynik, złą grę a i tak nie zmienia taktyki ani zawodników....Przeraziło go to że może mu się posypać mecz i to mu oczy przysłoniło a my posypani byliśmy już w 1wszej połowie. Ostatnie tygodnie dowiodły że bał się zmieniać skład i wykończył zawodników. Niby doświadczony trener a zgubiło go takie prowadzenie klubu. Co prawda mówie o LM bo w lidze wyniki go bronią - choć styl naszej drużyny jest nie do poznania.

Za ten mecz i tą przykrość ktòra nam zrobiles powinienes miec honor i odejść !!!
Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.1.

Oczywiscie ze Twoja wina. Z Barcelony zrobiłes drużyne która gra piłke niezbyt przyjemna dla oka. Zapomniałes chyba do jakiego klubu trafiłes. Broniły cie jedynie wyniki które zacierały obraz gry. W koncu do głosu moga dojsc osoby, które juz od dawna pisały, że ten styl mimo wyników jest nudny i toporny. Najgorsze jest to, że boisz się dawać szansę innym. Zajechałes zawodników, nie dawałes szans innym nawet w meczach ze słabszymi drużynami. Nikt sie przy tobie nie rozwinął! Niepotrzebny jest nam trener z takim stylem i z taką bojaźnią w oczach!

Główną jego wadą według mnie jest to, że chce ciągle grać tymi samymi zawodnikami, a to stwarza dwa problemy: pierwszy, zawodnicy wiedzą, że będą grać niezależnie od formy, a dwa będą wyczerpani ciągłą grą. Porażka w LM głównie na jego konto idzie.

spodziewałem się, że Barca odpadnie już po pierwszej połowie.
Po pierwsze. Sergi Roberto na skrzydle to dramat. Nigdy nie rozumiałem zachwytów kibiców, kiedy widzieli oni go w pomocy. O ile w środku daje radę, to na skrzydle tragedia. Kiedy rywal tak cisną, powinien od razu wejść Dembele po przerwie. Suarez szybkościowo nie daje rady, a młody by przegonił z kontry parę razy obrońców. Iniesta również nie powinien wyjść po przerwie, a powinien wejść Paulinho. Zdecydowanie lepszy z niego "obrońca" niż z Andresa, a tego zabrakło.

No cóż. Kibicem się jest, a nie się bywa. Do góry uszy! Po ligę i puchar króla.

Przyczyny porażki są "tylko" dwie:
-kompletny brak kondycji a bez tego nie ma niczego pressingu, gry w obronie, kreowania akcji ofensywnych...
-brak reakcji na boiskowe wydarzenia ze strony trenera
Ernest myślał, że powie kilka słów w przerwie i się drużyna odmieni w drugiej połowie ale to tak nie działa. Dziwi mnie, że wszyscy potrafią zauważyć tzw. brak prądu u naszych piłkarzy a on tego nie zauważył...
Zagrał nazwiskami i się przejechał, bo myślał że ten samograj ligowy się sprawdzi.
Nie linczowałbym go, jest inteligentny i na pewno wyciągnie z tego wnioski ale poddać mecz bez jakiejkolwiek woli walki będzie bolało bardzo długo.

Przed nami teraz 3 bardzo ciężkie mecze i jeżeli Ernest nie wyciągnie wniosków i nie da pograć świeżym chłopakom to może się to skończyć katastrofą.
Szanse gry, zaznaczam gry a nie ostatnich 5-10 minut w meczu powinni dostać Denis, Gomes, Vermaelen i zdecydowanie Paco

Mam nadzieję że ta porażka czegoś nauczyła Valverde........

Valverde, a raczej jego indolencja na ławce pokazała, że jest to jego pierwszy poważny klub walczący o takie cele. Jak można trzymać kiepsko grającego zawodnika do ok.80 minuty i dopiero po straceniu bramki odbierającej awans robić zmiany? Oczywiście można powiedzieć że są tylko trzy zmiany a przydałoby się min. 6 ale i tak można zmiany dostosować do tego co się ma na ławce. Dembele powinien wejść dużo wcześniej, żeby rozkołysać ofensywę a tak to nie zagrożona kontrami Roma wysyła Manolasa po trzecią bramkę. Zajechani zawodnicy, ta sama (możliwe niewielkie korekty personalne) jedenastka cały sezon, zmiana koncepcji na 4-4-2 (przy kontuzji Dembele i nieobecności Coutinho jeszcze to miało uzasadnienie i sens), nieprzyjemny dla oka styl gry (jedynie/albo aż broniony wynikami). Wolę żeby LaLiga miała jedno Atletico. Jak dla mnie dał podstawy do zwolnienia chociaż oczywiście jest to mało realne. Trzeba liczyć, że ten kopniak w dupę czegoś go nauczy ale pesymistycznie poddam to w wątpliwość bo on jest zbytnio zapatrzony w swój styl, a on jest po prostu "nie barceloński". Chyba jednak źle dobrany trener. Tylko gdzie tu szukać lepszego?

Bardziej żałosne od wczorajszej gry są tylko komentarze. Komentarze tych samych użytkowników którzy jeszcze jakiś czas temu rozpływali się nad geniuszem taktycznym Valverde, dziś chcą jego dymisji. Jakże przewrotna i nieprzewidywalna jest piłka, o kibicowaniu już nawet nie wspomnę. Drużyna jak i trener dała ciała i nie ma co analizować ale hipokryzja i upust emocji kibiców są naprawdę zabawne.

Wszystko było ok tylko po co jechać do Rzymu bronić wyniki. Wystawienie składu defensywnego w ogóle nie miało sensu. Brakowało Coutinho. Miał grać młody Dembele który na stronie zrobiłby wiatrak. Roberto jedyna pozycja na której nie potrafi grać to prawa pomoc.
konto usunięte

Życie toczy sie dalej i nie nalezy rozpaczać tylko wyciagać wnioski, a one sa nastepujące1 zarząd do dymisji łącznie z Bartkiem, Fernadezem, i Baitra- Włoch , który przyszedł Z Milanu i rozłożył polityke transferową. 2 Pozwolić odejsc Iniescie do Chin (dla mnie Don Adreas był wczoraj najgorszy na boisku) 3 Sprawa piorytetowa kupno młodego, silnego dos wysokiego napastnika zmiennika dla Suareza bo z Paco to my daleko nie zajedziemy,4 Kupno pomocnika ale tez z walorami fizycznymi do odbioru piłki cos w rodzaju Paulinho tylko młodszego perspektywicznego. 5 Jezeli transfer Dembele ( którego nie byłem zwolennikiem) nie wypali to bedziemy mieli problem i na tej pozycji. 6 Odbudowa La Masii

wielkie mi odkrycie... Zmiany, Panie Trenerze, zmiany!

My praktycznie przez cały sezon gramy piach. Przypomnijcie sobie ile razy ratował nam d... Ter Stegen. O Messim to już nie ma sensu wspominać, bo gdyby nie on to bilibyśmy się o Ligę Europy. Przejrzyjcie w końcu na oczy, że ten pan nie nadaje się do tak wielkiego klubu. Bronią go jedynie wyniki, ale styl gry już nie. Większość spotkań wygrywaliśmy na "pałę", a kibice widzieli w tym świetną taktykę Valverde. Kiedyś musiała się ta saga skończyć. Szkoda, że tak wcześnie. Niestety.
konto usunięte

Proste ale i zarazem nie. EV chcial zabic LL wykorzystujac derby. Wystawil najsilniekszy sklad. Nie podzielam. Nie wiem czemu nie zagrali Denis czy Paco. Jak juz, to zmiany sa przeprowadzanie zaaa pozno. Po 80min! I tylko 1 albo max 2. Ja wiem, trener by mi wskoczyl kto kogo ma kryc, jaka ma charakterystyke i co ma robic. Zajechalby mnie teoriami ale w praktyce.... Sevilla 2-2 ledwo ledwo, Leganes wymeczone 3-0 i teraz Roma.... tragiczna bedzie koncowka. Jezeli ktos mysli ze mamy LL to sie myli diametralnie. Z takim nastawieniem i przygotowanirm fiz. bedziemy dostawac becki coraz czesciej.

Wierzyłem, ze Valverde to trener idealny dla Barcelony po tym jak odbudował drużynę na początku sezonu . Wreszcie ktoś poprawił grę obronną i wprowadził nowy pomysł na grę. Jednak po pierwszym meczu z Chelsea zacząłem się zastanawiać czy aby na pewno. Co mecz gramy tą samą nudną piłkę, bez polotu, bez fantazji, bez ambicji. Wygląda to tak jakby "taktyk" Valverde odebrał resztki radości z gry, której spora część odeszła wraz z Neymarem do Paryża. Barcelona przerosła Ernesto, który nie wytrzymał presji, lecz można było się tego spodziewać po tym co ostatnio robił.
Po pierwszym meczu Realu z PSG rozmiawiałem ze znajomym (kibic Realu) i stwierdziłem, że Emery to sabotażysta gdyż wystawia Alvesa, nominalnego PO, na PS. Wczoraj podobnie zrobił Valverde, który zamiast wystawić (lub chociaż wprowadzić od początku drugiej połowy) Dembele, który jest w pełni sił, wolał postawić na przemęczonego Roberto. Po tych ostatnich meczach twierdzę, ze Valverde to jednak trener bez jaj, który nie potrafi odpowiednio zareagować w trudnych momentach. I choć Barca prowadzi w LL i gra w finale Pucharu Króla to śmiem twierdzić, że pora przestać patrzyć na nazwiska i postawić na innych.
BTW: czy ktoś dalej uważa że Antek nie jest nam potrzebny?

Trener stracił kontrolę nad drużyną, po prostu się facet pogubił w tym planowaniu. Ewidentnie to jego odpowiedzialność. Nie ma co wracać do tego meczu, już się zakończył ale czy nie mogliśmy my choć jeden raz ustawić autobusu od początku meczu? Byłoby tak inaczej ale pewnie skutecznie. Nie, my zawsze musimy grać swoim stylem. Tylko trzeba mieć siłę by tak grać. Trzeba grać coś innego, więcej różnorodności, bo już męczy od dłuższego nasza gra. I jak zwykle gramy cały sezon 12-14 zawodnikami. To nie maszyny, są zajechani strasznie. To musiało się zemścić. A zmiennicy to w 75% szrot, którego należy się pozbyć. Z drugiej strony po co zmiennicy jak w ogóle nie grają..?

Ja już sam nie wiem co o tym meczu myśleć. Wszystko wyglądało jakby nasi zawodnicy byli 2 razy wolniejsi, 2 razy słabsi. Zajechani sezonem gdzie nie było zbyt wiele zmian? Złe ustawienie? Złe nastawienie i pewność awansu? A może wszystko razem po prostu. Roma już w pierwszym meczu była blisko. Tutaj przeszła samą siebie. Pewnie że szkoda ale z taką grą i tak zwycięstwa w LM by nie było.

Mnie dziwi, że nasz trener traktuję ligę mistrzów tak samo jak la ligę oraz puchar króla... Liga praktycznie wygrana, a on wystawia zmeczoną jedenastkę na Leganes. Zmiany dopiero kiedy jest wynik 3:0? Czy jak widzi się, ze przez 1 połowę Roma nas ciśnie to nie lepiej wzmocnić obronę? Posiadanie piłki to też tragedia. Chyba mecz z Sevillą nic ich nie nauczył, tylko wekscie Messiego pomogło. Mieszane uczucia do Valverde, ale trzeba dać drugą szansę.

Odniosłem wrażenie jakbyś nie chciał wygrać tego meczu 1-0 a kit i tak mamy awans 2-0 a tam 3 nie strzelą 3 ,3-0 o kurde zmiany musimy coś strzelić

90 min wystarczyło żeby wszystko przepadło o co zespół walczył od początku sezonu.

Ok, dałem sobie chwilę wytchnienia, by nie pisać z gorącą głową, pod wpływem emocji.
To co Valdi wczoraj odstawił to była amatorszczyzna najwyższych lotów.
Suarez od x spotkań bezproduktywny totalnie, Iniesta z głową w Chinach, Rakitic zajechany jak koń po westernie, Messi nie dość,że sam twierdzący, iż nie jest w dobrej dyspozycji to dodatkowo odczuwający dyskomfort z powodu przwyodzicieli. Kto ich kurffa wystawił w pierwszym składzie?!
Zmiany w 81 minucie, gdy obraz gry to były zgliszcza, pogrzeb futbolu?!
I najlepsze - brakuje nam argumentów w kreacji, ludzi, którzy pociągną zespół do przodu a Valduś Kiepski kogo wprowadza? GOMESa! Nóż się w kieszeni otwiera! Gaszenie pożaru już nawet nie benzyną, ale nitrogliceryną!
Dembele w 85 minucie? KTO TO WYMYŚLIŁ?!
Wiadomym było,że Roma na nas siądzie- od razu trzeba było wystawić Dembele i Paco w przodzie, celem ułatwienia sobie życia i realizacji szybkich kontr, Messi Messim, ale SUarez rusza się jak mucha w smole ostatnimi czasy.
Zmiany należało wprowadzać w przerwie i zacząc od linii obrony, bo to,co dzisiaj wyprawiali Umtiti z Pique to był poziom ekstraklapy! Nie wiem, czy Valverde oglądał inny mecz w sobotę, ale ja widziałem,że Umci w najwyższej formie nie jest, a Verma nie dość,że prezentuje odpowiedni poziom i jest głodny gry, miał jeszcze RACHUNKI do wyrównania z klubem z Rzymu, gdzie nie dano mu szansy, na którą, jak widać po ostatnich jego występach, zasłużył. Kto taktycznie przygotowywał to spotkanie?! Kto dobierał skład?!
Matko boska - wraca nowe - welcome back to era Enrique, gdzie zmiany nie dość,że były za późno to jeszcze były...



...bez krzty sensu!
Dno.

Jak czytam te wasze komentarze to aż śmieszne to jest. Jesteście kibicami Barcelony. Przegraliśmy pierwszy mecz który niestety wyeliminował nas z ligi mistrzów ale ewidentnie widać że drużyna ms teraz dołek formy to i tak jakoś nie przegrywają tylko udawało się wygrywać albo zremisować. A wy już piszecie żeby zwolnić valverde no ludzie kurwa jak by wszyscy trenerzy mieli być zwalnianie odrazu po porażce i odpadnieciu z rozgrywek to zidana w realu nie powinno być już dawno tak samo teraz pepa nie powinno być w city bo przegrał i odpadł. Widać tacy z was kibice którzy tylko jak się wygrywać to jesteście kibicami a jak przegrywamy to odrazu sama krytyka. Kibicem jest się z całego serca a nie tylko jak klub wygrywa. Visca el Barca;)

Kolejny raz zabija naszą grę po prostu agresywny pressing rywali. W ogóle, ktoś rozumie to, że Dembele wszedł dopiero bodajże w 85 minucie?

gratulacje za zajechanie drużyny, natomiast wpuszczenie Busquetsa i trzymanie Dembele aż do 85 min jest jawną kpiną. Odnoszę wrażenie że chłop odniesie mnie sukcesów niż Lucho. Zabrakło jaj i to ewidentnie

Zgadzam się że to kompromitacja dlatego iż wygrywaliśmy poprzednie spotkanie duża ilością bramek ale Barca wygrywa wszystkie spotkania w LaLidze i to wiedziałem że kiedyś się odbije, Szok ale taka jest piłka.

Kompromitacja!...tyle ,nie mieliśmy prawa przegrać 0:3 na wyjeździe gdzie mało kto mógł strzelić 2 gole Barcelonie tym sezonie!...do tej pory nie mogę uwierzyć co się stało...i kto Roma, która podobno była najslabsza w losowaniu!... Blamaż, nie ma tu żadnego wytłumaczenia, trener zawalił na całej linii!

Do 74 min kiedy to Barca straciła drugiego gola nie zrobił zmian gdzie widać było gołym okiem, że nic się nie klei!

Za ten mecz brak zmian, reakcji i brak rotacji to nie pozwoliłabym mu nawet dokończyć sezonu ligowego i wczesnej zwolnić.....

Pytanie czy taki klub jak Barcelona, z takimi piłkarzami i potencjałem powinien się zadowalać krajowymi trofeami, kiedy są (będą) one zdobywane bez BARCELOŃSKIEGO błysku?

- Wymęczone zwycięstwa, mecze w których nawet teoretycznie znacznie słabsze drużyny potrafią nas gnieść i hurtowo stwarzać zagrożenie,

brak magii na którą stać Barcę, - chyba nie o to chodzi... ;(

Zrozumiałbym takie ciułanie punktów i zwycięstw gdyby to dało triumf w LM i w La Liga, cel uświęca środki.

Ale kiedy odpadamy w kompromitującym stylu z najsłabszą drużyną w zestawieniu to chyba jednak trzeba coś zmienić... Moim zdaniem Valverde jest zbyt zachowawczy na Barcelonę.

Nawet jeśli zdobędziemy dublet jedno jest pewne- Valverde musi polecieć za ten mecz. Nie wyobrażam sobie Barcelony prowadzonej przez tego pana w następnym sezonie. Z każdym kolejnym trenerem Barcelona gra coraz bardziej nie po "barcelońsku". Za Enrique w ostatnich 2 sezonach taktycznie nie istnieliśmy, ale chociaż graliśmy ofenssywnie. Teraz gramy gorzej bardziej asekuracyjnie od Atletico, sezon ratuje nam Messi. Moim zdaniem Barcelona to za wysoka półka dla Valverde, jest dobrym trenerem, ale dla takiego Bilbao nie dla światowego topu.

Chociaż jest spora szansa, że zgarniemy dublet, to myślę, że ta haniebna porażka jest w stanie przyćmić ewentualne trofea.
Szanowałem Valverde za to, że poustawiał obronę i "odrodził" niektórych piłkarzy pod swoją batutą, ale uważam, że jego Barca pod względem wizerunku i stylu jest najgorsza jaką widziałem.
Jego 4-4-2 i piłkarze tacy jak Rakitić czy Paulinho to symboliczny koniec tiki taki, odejście Neymara odbiło się czkawką - pod wpływem coraz słabszego Suareza, uzależnienie od Messiego przebrało skalę. Za Enrique zdarzały się porażki jak z Bilbao, ale styl był o niebo lepszy, a trzej muszkieterowie, to zawsze więcej niż jeden. Ponadto były rotacje, rzadko kiedy wychodziła taka sama jedenastka.

Mówiło się o stawianiu na młodzież itd... naprawdę nie rozumiem dlaczego mając taką przewagę w lidze, dalej tak eksploatował wycieńczonych piłkarzy. Nie miałbym też pretensji gdybyśmy rzeczywiście dostali bęcki zarówno w pierwszym, jak i drugim meczu. Natomiast roztrwonić 4:,1 to nie przystoi Barcelonie.

Problem był w tym, że liczby często bardzo sprytnie zakrywają to, co istotne. Przeciętnemu Januszowi wystarczały wyniki i jakieś bzdurne passy ligowe bez porażki itp. -> teraz to nie ma najmniejszego znaczenia.
Żeby coś ruszyło trzeba odbudować środek pola, stworzyć tam przewagę, Ivan czy Paulinho mimo, że grają udany sezon, to nie są to piłkarze, którzy mogą stworzyć różnicę. Potrzeba nam artystów, nie rzemieślników. Coutinho to wciąż za mało.

Barca Valverde to nie kolektyw, a sam Messi i czasami own goal, trochę słabo jak na drużynę, która niedawno wydała na wzmocnienia ponad 300 mln i już planuje wydać kolejne 100. Coś jest nie tak, to nie tędy droga.

Czego oczekujecie od chopa który rok w rok w kwietniu był poza burtą praktycznie wszystkich rozgrywek?xd

Busi na ławce z powodu kontuzji...
Dembele w podstawowym składzie...
Brak zmian i reakcji na pierwszego gola...
Brak zmian i reakcji na drugiego gola...
Brak reakcji Messiego...
Wina Velverde, ale Messi za współudział :(

Przywrocenie na stale taktyki 4-3-3 . szkoda

Drużyna przegrywa 2-0 zero zmian, przegrywamy 3-0 i nagle wszystkie, masakra jakaś, Dembele przesiedział cały mecz praktycznie ława..

Dla mnie trener zrobił jeden podstawowy błąd a mianowicie wiedząc że gra na trzech frontach i zbliża się okres w którym Barcelona traci swoje DNA nie robi żadnych rotacji. Był mecz z Leganes przed meczem z Romą wystawia prawie podstawową jedenastkę z wyjątkiem Vermalena. Przecież skład Barcelony nie składa się z 11 piłkarzy. Nawet jakby rezerwowym składem z remisowała z Leganes to nic by się nie stało bo wypracowała sobie dość dużą przewagę aby zdobyć tytuł. Zawodnicy z podstawowej jedenastki byli by bardziej wypoczęci i głodni gry i wtedy może by podeszli do meczu inaczej.

Niestety, ale taka jest prawda, to jego wina w dużej mierze. Za mało rotacji panie Valverde. Jednak jako introwertyk rozumiem co tu się porobiło. On też nim jest a u takich ludzi nieufność do nowych i większy nacisk na sprawdzone jest na pierwszym miejscu i niestety to był rak, który właśnie został zdiagnozowany i obnażony. Zajechani, wymęczeni, powiem nawet, że skatowani zawodnicy na polu walki, ale dowódca nie mógł wygrać ze swoją słabością, jaką jest nieufność do nowych i tak to się skończyło. To jego pierwszy raz z Barcą, może następnym razem będzie lepiej, ja chcę by mimo wszystko został. Dostał klub z rotacjami, klub zdradzony po odejściu Neymara. Jesteśmy w ogromnym gniewie i furii na niego, ale on naprawdę sporo dokonał. To prawda, że zmienił styl gry, ale do tej pory dawali radę. Oczywiście teraz zbierze się tłum pragnący go zlinczować i przypominający, że introwertycy nie powinni dowodzić takimi klubami, ale ja bym z tym osądem zaczekał do następnych mistrzostw, gdy już będzie miał zaufaną ekipę.
Nie zrozumcie mnie źle, ja też jestem ogromnie wściekły, mam ochotę rozwalić klawiaturę i w ogóle, ale zaglądam też na to trochę chłodniejszym okiem. Sprawa dzisiaj została zawalona brawurowo, porażka najdotkliwsza jaka mogła się zdarzyć i w dodatku tak niespodziewana. Po odejściu Neymara wpajano nam, że jesteśmy silni w obronie a dzisiaj Roma pokazała nam, że jednak ta obrona kuleje. Ale te zwycięstwa Valverde też nie wzięły się znikąd i on akurat zasłużył na drugą szansę. Będzie miał cały rok na myślenie, a jeżeli naprawdę jest introwertykiem to zapewniam was, że on będzie cierpiał o wiele mocniej od każdego z nas i jeszcze długo te błędy będą razem z nim, ale dzięki temu ma szansę wyciągnąć z nich wnioski.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Valverde myslal ze trenuje Athletic stawiajac na defensywe to nie jest styl Barcy i to bylo widac jaki chaos panowal. Ewidentna wina trenera.

Pan trener dziś najwyraźniej zapomniał że może dokonywać zmian , przypomniał sobie kiedy na tablicy wyniku było 3-0 . Jestem daleki od stwierdzenia że to przez niego przegraliśmy , należy go zwolnic i tym podobne pierdoły , ale trzeba jasno stwierdzić że ten mecz nie wyszedł nie tylko piłkarzom , ale również jemu . Busi dziś nie powinien grać , Semedo nie dał rady , zdecydowanie nie taki skład powinien wyjść na ten mecz . A brak zmian w kluczowym momencie to największy błąd trenera .

No w sumie ma racje. On jest za to odpowiedzialny. Valverde spowodował utrate stylu Barcelony, zajechał piłkarzy, no i najwazniejsze jest to, ze totalnie zmienił ich mentalność. Barcelona nigdy nie broniła wyniku, zawsze chciała wiecej i wiecej. No i dzis ewidentnie grali na bronienie wyniku, przeliczyli sie.

Ok, Barcelona to nie maszyny, mieliśmy mieć prawo na słabszy dzień w którym nic kompletnie nie wychodzi ale... To jak grali nasi i jaką mieliśmy na to taktykę, tego nie da się usprawiedliwić.. Panie trenerze, myślał, Pan, że ten mecz to będzie full defensywa i jakoś tam powybija się piłki do przodu by Messi coś ugrał.. eh.. DNA Barcelony to Pan chyba nie zna, bo Barca słynie z ataku a nie ze stylu srająceg* kota, który chowa się i wybija piłki. Gdybyśmy podeszli do tego meczu na pełnym ataku, to byśmy ich pressingiem zniszczyli, mamy zespół za taką fortunę a ten typ ustawia drużynę w defensywę, mając nadzieję, że jakoś to będzie. Splamiliście herb, Ronaldinho to chyba stracił już wszystkie włosy widząc taką Barcelonę. Cieszyliśmy się, że wylosowaliśmy Romę, wygraliśmy u siebie znacząco, pojechali do Rzymu i dostaliśmy sromotne baty, praktycznie nie mogąc dotknąć piłki.. tego jakoś przełknąć nie mogę. Kolejny sezon a my odpadamy. To Real może z Juventusem na luzie wygrać a my z Romą zostajemy upokorzeni, oby to była dobra lekcja dla Valverde, nie skreślam go ale dokonaliśmy kompromitacji na skalę światową tym meczem, przykro mi.