Kto ma Messiego, ten ma awans

Makaj

14 marca 2018, 19:41

564 komentarze

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:0

Herb FC Barcelona

Chelsea FC

CHE

  • Lionel Messi 3', 63'
  • Ousmane Dembélé 20'
  • środa, 14 marca 20:45
  • Camp Nou
  • TVP 1

Barcelona pokonała dzisiaj Chelsea 3:0, pieczętując awans do ćwierćfinału piłkarskiej Ligi Mistrzów.

Spotkanie doskonale rozpoczęło się dla gospodarzy - po przypadkowym bilardzie w polu karnym Chelsea piłka trafiła pod nogi Messiego, który mocnym strzałem z ostrego kąta otworzył wynik meczuStracony gol nie załamał gości, którzy za sprawą Williana szybko mogli doprowadzić do wyrównania, ale na posterunku był ter Stegen.

W 20. minucie Król pokazał się po raz drugi, co skończyło się drugim golem. Messi odebrał piłkę Fàbregasowi, minął dwóch rywali i wyłożył piłkę jak na tacy Dembélé, który przymierzył w okienko.

Drugi gol - na chwilę - ostudził zapędy Chelsea. Jeszcze przed przerwą The Blues mogli pokusić się o kontaktowego gola za sprawą uderzeń najpierw Alonso (obrona ter Stegena) oraz niecelnego strzału Kante. Kilkadziesiąt sekund przed gwizdkiem kończącym pierwszą część z rzutu wolnego uderzał Alonso, ale na szczęście dla Barcelony trafił w słupek.

Po zmianie stron goście ruszyli do huraganowych ataków, co mogło zakończyć się golem już w 49. minucie, gdy sam na sam z ter Stegenem był Alonso, ale kapitalnym wślizgiem sytuację wyjaśnił Dembélé. Kilkanaście sekund później Hiszpan padł w polu karnym po starciu z Piqué, ale jak pokazały powtórki, Damir Skomina podjął słuszną decyzję.

Boiskowe wydarzenia zmusiły Valverde do przeprowadzenia zmian. Już w 57. minucie Paulinho zmienił Iniestę, a po chwili w miejsce kontuzjowanego Busquetsa pojawił się André Gomes, przywitany przez Camp Nou ogromną falą braw.

Gdy Chelsea całkowicie przejęła inicjatywę i była bardzo bliska zdobycia gola, znów dał o sobie znać Messi. Najlepszy strzelec w historii Barçy wbiegł w pole karne i mocnym, płaskim strzałem po raz drugi pokonał Courtoisa i po raz drugi zrobił to, umieszczając piłkę między jego nogami. Trzeci gol całkowicie odebrał gościom chęć do atakowania. Tempo meczu spadło, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. 

Trzeba przyznać, że Chelsea może wyjść z dwumeczu z podniesioną głową. Podopieczni Conte nie grali źle, nawiązali równą walkę z Barceloną, mieli swoje sytuacje... Nie mieli jednak Messiego, który był decydujący i wprowadził Barçę do ćwierćfinału.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (564)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy