Roberto Assis: Guardiola chciał, żeby Ronaldinho został w Barcelonie

Dariusz Maruszczak

2 marca 2018, 21:30

Sport

22 komentarze

Brat i agent Ronaldinho Roberto Assis w wywiadzie dla UOL Esporte wyjaśnił powody odejścia Ronniego z Barcelony.

Wiele mówiło się w tym kontekście o rzekomych złych relacjach między Ronaldinho a nowym trenerem Barcelony Josepem Guardiolą, ale brat piłkarza zaprzecza tym spekulacjom. – Guardiola zaprosił nas na rozmowę. Chciał, żeby mój brat został, ale on wolał odejść. Osobiście uważam, że nie musiał odchodzić z Barcelony i mógł dalej grać w tym klubie. Musieliśmy jednak przejść przez burzliwe wybory prezydenckie i wolał odejść.

Roberto Assis wskazuje więc napięcie między Sandro Rosellem i Joanem Laportą jako jedną z przyczyn opuszczenia klubu przez Ronaldinho. – Sandro był wiceprezydentem, ale przeszedł do opozycji i stanął do walki w wyborach. Problem polega na tym, że Ronaldo [tak nazywa Ronaldinho jego brat – przyp. red.] był wiązany z Sandro, jako jego transfer. Był w tym momencie liderem zespołu i znalazł się w środku politycznych sporów. Oczywiście wszyscy wykorzystywali go na swój sposób.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Niestety, ale po prostu nie było im po drodze. Zbyt różne mieli podejście do treningu, przez co by się pewnie ze sobą bardzo męczyli. Ostry rygor i kontrola,l nawet poza boiskiem, to nie były rzeczy, które Ronaldinho by zaakceptował.

Brednie i brednie. Guardiola chcialby, ale warunkiem sine que non byla regularna wysoka forma i ladowanie goli, a tego i Ronnie nie byl w stanie dostarczyc.

A pieprzenie. Wierzę w wersję Leszka Orłowskiego, którą przedstawia w swojej książce, a mianowicie, że Pep obawiał się - widząc w Leo budzącego się "potwora futbolu" - że Ronnie, oprócz uczenia i wprowadzania Leo, nauczy go także nocnego życia. Odrzucić króla, a zyskując asa.

Magik, ale po osiągnięcviu sukcesów zaczął sie mocny clubbing, dupcie, alkohol.
Szkoda że tak szybko spadł z topu bo w formie to był najlepszy gracz wszczechczasów dla mnie

Czasu się nie cofnie , teraz jest tylko gdybanie co by było gdyby . Moim zdanie jego przygoda wraz z przyjściem Pepa dobiegła końca , Brazylijczyk nie pogodził by się z rolą rezerwowego a w zespole Guardioli każdy musiał uczestniczyć w presingu do którego R10 nie był przyzwyczajony . I tak napisał wspaniałą historie za którą jestem mu ogromnie wdzięczny . To dzięki R10 wielu kibiców w tym ja pokochało Barcelone i to tak na prawdę w tym wszystkim jest najważniejsze a to czy grałby dobrze gdyby został to sprawa drugorzędna :)

Teraz można tylko gdybać ale kto wie może gdyby został to Pep Team byłby jeszcze większym potworem

Patrząc jak Pep zmienia oblicze footballu głęboko wierzę, że mógłby odzyskać Ronaldinho

To był magik ale jak odszedł to drużyna grała dużo lepiej tak samo jak w przypadku Neymara

Jego odejście było potrzebne. Ale pamiętam, że jak dowiedxiałem się o jego odejściu to było mi smutno.

Kto wie czy Pep nie nastawiłby Ronniego do pionu... Szkoda że odszedł do Milanu bo to już nie licząc przebłysków była równia pochyła w dół :(
A szkoda, że nie został. Mógł napisać piękną historię