Munir El Haddadi powiedział dziś, że jeśli nie uda mu się wrócić do Barcelony tego lata, zostanie w Alavés. Mimo że bardzo chce grać w stolicy Katalonii, decyzja nie należy do niego.
Po porannym treningu napastnik przyznał, że czuje się dobrze w Vitorii i bardzo lubi tamtejszych kibiców, najlepszych, jakich spotkał w swojej karierze. Zawodnik uważa, że podjął właściwą decyzję, wybierając Alavés, i jest zadowolony ze swojej sytuacji. Cieszy się, że może się rozwijać i „bardziej czuć się piłkarzem”. Munir bardzo dobrze ocenia pracę Abelardo, który mu zaufał, co postara się wykorzystać. W czwartek Alavés zagra z Levante, a napastnik jest przekonany, że będzie to dobra okazja, by przesunąć się w górę tabeli.
− Poprawiliśmy wiele rzeczy w defensywie i wszyscy dobrze pracujemy – powiedział Munir, który w tym sezonie strzelił sześć bramek i ma nadzieję na osiągnięcie liczby 15 trafień. Obecna sytuacja Alavés zmusza drużynę do wygrania kolejnego spotkania. Po poprzednich pojedynkach zespół z Kraju Basków umiał się podnieść, ale teraz nie może się rozluźnić. – Zwycięstwo z Levante nie będzie oznaczało utrzymania, sezon jest długi i cztery złe wyniki sprawiają, że spadasz w dół tabeli – ostrzegł Hiszpan marokańskiego pochodzenia. Na koniec, zapytany o możliwość gry w reprezentacji Maroka na mistrzostwach świata, Munir odmówił komentarza.
Komentarze (16)