Sergi Roberto podpisał dziś nową umowę z FC Barceloną do 2022 roku. Jego klauzula odejścia będzie od teraz wynosić 500 milionów euro. Po podpisaniu kontraktu zawodnik odpowiedział na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej. Poniżej przedstawiamy wypowiedzi Sergiego Roberto.
- Jestem w klubie już od wielu lat i przeżyłem tu wspaniałe chwile. Prawie wszystkie były bardzo dobre. Szczególny był dla mnie debiut na Camp Nou w meczu z Celtą. Zawsze będę to pamiętał. Nie zapomnę również o wygranych trofeach i golu w starciu z PSG.
- Od początku rozmów o podpisaniu nowej umowy myślałem o pozostaniu tutaj. Zawsze chciałem tu być. Od dziecka jestem culé. To prawda, że interesowały się mną inne zespoły, ale moim celem było pozostanie w Barcelonie i jestem szczęśliwy, że zostanę tu do 2022 roku. Jeśli będę mógł zostać dłużej, będę jeszcze szczęśliwszy.
- Obym mógł pójść w ślady Iniesty czy Messiego, którzy są tutaj przez całą karierę. Nadal jestem młody, mam 26 lat i przede mną dłuższa kariera, ale byłbym zachwycony, gdybym mógł zostać tu całe życie. Zaciekle walczyłem, aby dotrzeć do tego miejsca, to dużo kosztuje i nie można pozwolić uciec szansom, jakie się pojawiają. Mam nadzieję, że nie będzie to moja ostatnia umowa.
- Zawsze byłem przekonany, że jestem w najlepszej drużynie na świecie. Kiedy grałem w Barcelonie B, pierwszy zespół był fantastyczny. Wiedziałem, że będzie mi trudno się tam przebić, ale nigdy nie przestałem walczyć, ponieważ od zawsze chciałem grać w pierwszej drużynie. Udało mi się do niej dotrzeć i w niej zadomowić.
- Bardzo łatwo zrozumieć się z Messim, ponieważ on robi wszystko, aby tak było. To najlepszy piłkarz na świecie. Sprawia, że wszyscy stajemy się lepsi, grając z nim. Mamy nadzieję, że będziemy mogli być razem przez całą naszą karierę sportową.
- Carles Aleña rozgrywa bardzo dobry sezon, strzela gole, pomaga nam w pierwszym zespole. Jest wielkim profesjonalistą, spędził całe życie w Barcelonie i marzy o grze w pierwszej drużynie. Teraz musi występować w drugim zespole, ale krok po kroku musi robić to, co do niego należy. Jest bardzo ambitny i chce grać w tym klubie.
- Miałem szczęście, że Pep postawił na mnie i innych zawodników. Dzięki niemu zadebiutowaliśmy. Zawsze będę mu wdzięczny za to, że pozwolił mi zadebiutować na Camp Nou i uwierzył we mnie. Z Luisem Enrique miałem dwa etapy. Zadebiutowałem u niego w Barcelonie B, kiedy wiekowo należałem jeszcze do kategorii juvenil, a później objął pierwszą drużynę, gdzie grałem na pozycji, na której zwykle nie występowałem. W ten sposób otrzymywałem minuty na boisku, a tego chciałem. Zawsze będę wdzięczny Luisowi Enrique i Pepowi.
- Zawsze staram się dawać z siebie wszystko. Chcę być przykładem dla najmłodszych. Wcześniej przyglądałem się zawodnikom pierwszej drużyny i wyobrażam sobie, że teraz młodzi piłkarze robią to samo. Staram się im pokazać, że przed nimi niełatwa droga i jeśli chcą odnieść tutaj sukces, muszą być bardzo cierpliwi i konsekwentnie pracować.
- Jesteśmy w sytuacji, w jakiej chcieliśmy być na początku sezonu. Zagramy w finale Pucharu Króla, prowadzimy w LaLidze i osiągnęliśmy dobry wynik w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. W styczniu i lutym rozgrywa się wiele meczów i to normalne, że zawodnicy są zmęczeni. Zachowujemy spokój i robimy swoje. Bardzo chcemy, żeby tak pozostało.
- Już przy okazji pierwszego meczu z Gironą rozmawiałem z Muniesą, ale nie mogliśmy się ze sobą zmierzyć, ponieważ był kontuzjowany. Rozgrywa wspaniały sezon w Gironie. Przed nami bardzo trudny mecz. Rywale rozgrywają znakomite spotkania z silnymi zespołami.
- Tacy piłkarze jak Iniesta, Messi, Xavi, Piqué, Puyol czy Busquets są dla mnie wzorami. Spędzili w Barcelonie całe życie. Chciałbym pójść w ich ślady.
- Występ na mistrzostwach świata byłby spełnieniem marzeń. Mam nadzieję, że dalej będę spisywał się tak jak dotychczas, i zobaczymy, czy selekcjoner da mi szansę.
- Kiedy ludzie widzą mnie na ulicy, przypominają sobie gola w meczu z PSG. Ta bramka naznaczy całą moją karierę. To było coś wyjątkowego, zawsze będzie pamiętane i ja też nigdy o tym nie zapomnę.
Komentarze (43)